wtorek, 20 sierpnia 2013

Pasta z tuńczyka oraz lektura na koniec sierpnia/Tuna spread and lecture for the end of August


Jakiś czas temu pisałam, jakie to Francuzki są szczupłe, jak poprzestają na małym i jak korzystnie paryska dieta wpływa na linię (kliknij tutaj). Cóż, od każdej zasady są jednak wyjątki. Takim wyjątkiem jest sympatyczna pani komisarz z powieści Georges Flipo "Pani komisarz nie znosi poezji" (Noir Sur Blanc). Viviane Lancier żywi się fast foodami, a następnie katuje dietami. Taka francuska Brigitte Jones:) Dieta pani komisarz nie jest jednak najważniejsza, głównym wątkiem powieści jest kryminalna intryga wokół nowoodkrytego wiersza Baudelaira i fascynacja nowym podwładnym w wydziale. Do książki mam sentyment, gdyż była ta ostatnia pozycja, którą zdołałam przeczytać przed trafieniem do szpitala. Podoba mi się też motto "Mężczyzn nie powinien obchodzić obiad kobiety, a tym bardziej jej sekretne cele". 

Nie mogę się doczekać kolejnej pozycji z tej serii "Pani komisarz nie czuje się w klubie jak w raju". Ps. książka dobrze się kończy - pani komisarz zrzuca zbędne kilogramy:) Co do intrygi kryminalnej - musicie sami przeczytać:)

Tymczasem zostawiam Was z przepisem na prościutką pastę kanapkową z tuńczyka. Smacznego bez wyrzutów sumienia!:) 

Składniki: 

ok. 500 gram tuńczyka w oliwie 
łyżka octu balsamicznego 
łyżka sosu sojowego 
łyżka soku z cytryny 
2 łyżki śmietany 
5 łyżek masła 

Jak to zrobić? 

  1. Rozdrobnić tuńczyka blenderem, dodać wszystkie pozostałe składniki i zmiksować na puszysty mus. 
  2. Podawać schłodzone. 


Some time ago I wrote how slim French girls are, how they eat small portions and how it positively influence their figure (click here). Well, there are certainly exceptions from this rule. An exception to this rule is a nice superintendant from a novel by Georges Flipo "Superintendant hates poetry". Viviene Lancier eats fast food, and then suffers from different diets. A kind of a French Brigitte Jones:) The diet of the lady-superintendant is not however the main subject of the novel - it is rather a criminal intrigue based on a newly found poem by Baudelair and fascination with a new employee in the department. I like her motto "Men should not be interested in woman's dinner and even more in her secret goals":) 

I am leaving you with an easy tuna spread, taste it without compunction:) 

Ingredients: 

app. 500 grams of canned tuna in olive oil 
1 spoon of balsamic vinegar 
1 spoon of soya sauce 
1 spoon of lemon juice 
2 spoons of cream 
5 spoons of butter 

How to make it? 

  1. Blend tuna with all other ingredients. 
  2. Serve cold.

14 komentarzy:

  1. I live in a country where there is a big number of overweight people; I'm not approving their lifestyle, but not judging it either...Not easy to be in someone-else's shoes!
    Love tuna anyway!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jasna, I am far from judging-Poland is on the 5th position in the world when it comes to overweight people...

    OdpowiedzUsuń
  3. Pyszna pasta!
    Jeżeli chodzi o dobre jedzenie nie mam wyrzutów sumienia.
    Smacznego!

    OdpowiedzUsuń
  4. tuńczyka to pod każdą postacią lubię,pasta ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  5. pasty rybne uwielbiam, ciekawy przepis

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam pasty z tuńczyka! Narobiłaś mi apetytu na takie jedzenie, że zaraz chyba otworzę puszkę z tuńczykiem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. zachecam zatem do wypróbowania

    OdpowiedzUsuń
  8. Ola , I love tuna spread - your version looks interesting ! The heroine in the book sounds wonderful ! I should stop pigging out lol

    OdpowiedzUsuń
  9. idealna do świeżej bagietki - tak we francuskim klimacie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam wszelkiego rodzaju pasty rybne, tylko jeszcze mi tu brakuje zmiksowanych kaparów albo oliwek, i oczywiście odrobina cebuli i czosnku.

    OdpowiedzUsuń
  11. cebula i czosnek-nie mój smak, ale kapary jak najbardziej pasują

    OdpowiedzUsuń