Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Owoce morza/Frutti di mare. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Owoce morza/Frutti di mare. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Grecka sałata z ośmiornicy/Greek octopus salad



Kilka miesięcy temu udało mi się wygrać w konkursie na Instagramie "Moją grecką kuchnię" autorstwa kapitana Piotra Kasperaszka. Dziś jednak nie o książce (o niej napiszę oddzielnie), ale przepis jak najbardziej z książki - sałatka z ośmiornicy z moimi modyfikacjami (jak zapamiętałam smak z wakacji).

Nie planuję nikogo zachęcać do spróbowania-albo się je owoce morza, albo nie, ale myślę, że tym, którzy takie smaki lubią, na pewno przypadnie do gustu, tym bardziej, że kupić obecnie w Polsce ośmiornice to nie jest już wielka mecyja, wystarczy udać się do jednej z sieciówek, które są na każdym rogu i zajrzeć do zamrażalnika (i koniecznie powąchać, gdyż ze świeżością jest niestety różnie). Przepis zaleca lekkie osolenie wody, w której się gotuje ośmiornicę, ja bym z tego zrezygnowała, ona naprawdę jest słona sama w sobie, łatwo przeholować.

Sama jadłam podobną sałatkę pierwszy raz latem 2017 roku na Milos i zakochałam się w tym wydaniu ośmiornicy. Więcej o tym, gdzie można w Grecji spróbować dobrej sałatki z ośmiornicy przeczytacie na moim drugim blogu (klik).


Składniki:

1 duża ośmiornica
3-4 liście laurowe
sól, pieprz
ziele angielskie
oliwa
ocet winny lub balsamiczny
cytryna
ew. kapary i natka pietruszki

Jak to zrobić?
  1. Rozmrażamy ośmiornicę.
  2. Gotujemy ją w wodzie z liśćmi laurowymi, kilkoma ziarnami pieprzu i ziela angielskiego (gotujemy do miękkości, powinno to zająć ok 1 godz. na każdy kg ośmiornicy, a przy mrożonej krócej).
  3. Wyjmujemy, przepłukujemy i kroimy w plasterki.
  4. Polewamy oliwą i octem, ew. sokiem z cytryny i podajemy z kaparami i natką pietruszki.




In 2017 I won in an Insagram competition a book by a Polish capitain Piotr Kasperaszek on Greek cooking. This post is not about the book but about a recipe I have chosen and made from this book. This is an octopus salad. My intention is not to persuade anybody to eat octopus. It happens somehow that or you love sea food or you hate it. But if you do - try this very easy salad. I ate this salad first time last summer on my Greek holidays on Milos (you can read about it here - click) and I fell in love with this flavour. If you wish to try something new and easy-this is just for you.

Ingredients:

1 big octopus
3-4 bay leafs
salt & pepper
allspice
olive oil
vinegar or balsamic vinegar
lemon
capers and parsley leafs (optionally)

Method:
  1. Defrost octopus.
  2. Cook it with bay leafs, some peppercorns and allspice (generally 1 hour cooking per 1 kilo octopus or less if it is frozen).
  3. Cut octopus into slices.
  4. Add oil and vinegar (and lemon juice if you wish), decorate with capers and parsley.

poniedziałek, 4 lipca 2016

'W mojej francuskiej kuchni' - recenzja i przepis na przegrzebki/'In a French Kitchen' - a recipe for scallops




Jeśli podobały Wam się książki typu „Dlaczego Francuzki nie tyją” mam dla Was dziś jeszcze jedną propozycję o zbliżonej tematyce, w mojej ocenie lepszą niż wymieniona z tytułu powyżej. „W mojej francuskiej kuchni. Opowieść o tradycji i miłości do domowych posiłków” autorstwa Susan Herrman Loomis to prawdziwe zagłębie przepisów (dokładnie 85 dań kuchni francuskiej), przeplatanych z opowiadaniami o kuchni i stylu życia Francuzów.
 
Czytając takie trochę poradniki, trochę opowieści o życiu we Francji, z reguły na jakiś czas dostaję „kopa” by prowadzić bardziej wyrafinowane, zorganizowane i zadbane życie. Z drugiej strony jakoś nie jest mi zbyt miła idea drastycznego zmniejszania porcji, nie mówiąc o braku możliwości picia do posiłków prawdziwego szampana:) Otóż autorka tym razem stara się odpowiedzieć na pytanie jak codziennie ugotować kilkudaniowy obiad, mając jednocześnie czas dla siebie i dobrze wyglądając. Nie do końca wierzę, że Francuzom przychodzi to jakoś łatwiej niż innym nacjom. Zdradzę Wam jednak sekret dobrego wyglądu w domu – Francuzka nie wskakuje w tzw. domowe ubranie (oj, dobrze wiemy, co to znaczy), krząta się po domu w tym, w czym przyszła z pracy, a dodatkowo poprawi sobie makijaż. Ciężko by mi było się akurat do tego zastosować, bo w te upały malować mi się w ogóle nie chce, a przebranie się w domu jest moim elementem relaksacji. Ok, mogę iść na ustępstwa i użyć błyszczyka i zamiast w byle czym, chodzić w seksownych szortach. Nie do końca wiem, czy zaspokoiłoby to paryskie gusta i czy o to chodziłoby autorce:)

Co rzuciło mi się w oczy przy lekturze, to że zadaje się tu kłam tezie, iż Francuzi mało jedzą. Mi się wydaje za to, że jedzą trochę w innych proporcjach i o innych nieco porach dnia. U mnie śniadanie jest duże i treściwe, tak samo obiad w porze wczesnopołudniowej. Kolacji mogłoby nie być, tymczasem właśnie po powrocie z pracy serwowane są te wielodaniowe obiady. 

Druga kwestia, to sezonowość, autorka nawet podała przykładowe menu z przepisami na każdy miesiąc. Niestety ja się wyłamię i podam Wam tu przepis na przegrzebki, zakwalifikowany jako danie zimowe, pociesza mnie jednak to, że u nas przecież nie ma czegoś takiego jak sezon na przegrzebki właśnie. 

Trzecią ważną sprawą jest gotowanie „jak u babci”. Nawet jeśli francuska babcia odeszła dawno temu z tego łez padołu, Francuzi będą hołdować tradycji kuchni domowej. U mnie niestety jest z tym słabo – obie babcie nie żyją od dawna a moja kuchnia, styl gotowania i upodobania różnią się dość diametralnie w porównaniu do smaków domu rodzinnego.

Istotną kwestią, ułatwiającą gotowanie, jest utrzymywanie porządku w kuchni i posiadanie dobrze zaopatrzonej spiżarki (nie lodówki, francuska lodówka jest w zasadzie pusta). Ważnym elementem jest także planowanie posiłków i nie marnowanie resztek, ale przerabianie ich na apetyczne paszteciki czy tarty. 

Na pewno będę chciała w najbliższym czasie wypróbować z książki takie smakołyki jak: tradycyjne francuskie naleśniki, tartę z czekoladą i malinami, czekoladowe babeczki z płynnym środkiem oraz sałatkę norweską (podobno bardzo popularną we Francji). 

Podobało mi się także szczegółowe opisanie technik gotowania, od robienia domowego majonezu, winegretu, poprzez karmel do ciasta kruchego, co pozwala nam tworzyć własne wariacje różnych potraw, mając opanowaną taką bazę.

Szczerze – to jedna z najlepiej czytających się książek ostatnimi czasy – lekki język i ciekawa treść wygrywają z innymi pozycjami tego typu. 

A oto i obiecany przepis na przegrzebki (podaję swoją proporcję), znane także jako małże św. Jakuba. Prosty i smakowity, lecz jeśli nie macie ochoty na owoce morza – technikę tą można z powodzeniem zastosować z wybraną morską rybą.

Składniki:

6-7 przegrzebków, oczyszczonych, bez muszli
½ szklanki posiekanej natki
1 ząbek czosnku, posiekany
1 łyżka oliwy
3 łyżki soku z cytryny
Sól i pieprz

Jak to zrobić?
  1.  Rozmroź przegrzebki. Osusz ręczniczkiem papierowym.
  2. Zmieszaj natkę z czosnkiem, Rozgrzej oliwę na dość dużym ogniu, wrzuć na gorący tłuszcz osuszone przegrzebki i mieszaninę natki z czosnkiem. Smaż z obu stron przez ok 4-5 minut, aż przegrzebki lekko się zarumienią. Posól i popieprz do smaku.
  3. Dodaj sok z cytryny, wymieszaj. 
  4. Można serwować z sałatą z sosem winegret.


 
Today I am going to present a recipe for scallops. It is from a book by Susan Herrmann Loomis ‘In a French Kitchen. Tales and Trandition of Everyday Homecooking in France’ which I read lately and I am under its influence nowdays. If you don't feel like eating scallops, the method can be used as well with any kind of sea fish. It looks elegant and it’s very easy, it literally takes minutes to have a ready dish.
 
 Ingredients:
 
  
6-7 scallops, cleaned, without shells
½ cup parsley leafs, chopped
1 garlic clove chopped
1 tablespoon olive oil
3 tablespoons lemon juice
Salt & pepper
 
Method:
 
  1. Defreeze scallops. Dry them with a kitchen paper towel.
  2. Mix parsley with garlic. Heat the olive in a frying pan, fry the scallops with parsley and garlic. Fry app. 4-5 minutes each side until the scalllops become browned lightly. 
  3. Add lemon juice, mix.
  4. You can serve it with lattuce and vinegret sauce.

 

środa, 29 kwietnia 2015

Ośmiornica w winie w stylu greckim/Greek style octopus in wine


Zapoczątkowanej wpisem o cykoriowej sałatce rodem z Francji (tu) kulinarnej podróży po krajach Morza Śródziemnego ciąg dalszy. Dziś skaczemy do Grecji, ciesząc się ze zbliżającego się sezonu wakacyjnego. 

Muszę przyznać, że byłam dość zdziwiona, gdy przedstawiając na drugim blogu kuchnię Skiathos w Grecji (kliknij tu), dostałam wiele komentarzy od gości, że w życiu nie zjedliby ośmiornicy;-) Dla mnie wszelkie owoce morza to rarytas, zwłaszcza, gdy są świeże. W przypadku jednak ośmiornicy sprawdza się wersja mrożona, gdyż wówczas jest ona gotowa do sporządzenia bez rozbijania, co jest dość drastycznym widokiem w greckich portach. Ponieważ ostatnio mrożone ośmiornice pojawiły się w ofercie jednej z coraz bardziej panoszących się sieci handlowych, zdecydowałam się na opublikowanie tego prostego przepisu, którym posługujemy się również gotując podczas naszych wakacyjnych wypraw w cieplejsze rejony Europy.

Składniki:

1 ośmiornica
½ kieliszka czerwonego wina
1-2 ząbki czosnku
1 łyżeczka tymianku
1 liść laurowy
Pieprz
Oliwa

Jak to zrobić? 

  1. Z rozmrożonej ośmiornicy wyciąć otwór gębowy, pokroić w mniej więcej 3-4 cm kawałki.
  2. W naczyniu do przygotowania ośmiornicy (może być duża patelnia) na oliwie obsmażyć przez chwilę czosnek. 
  3. Ośmiornicę włożyć do naczynia, zacząć ją podgrzewać. Puści wystarczająco dużo soków, by nie trzeba było dolewać wody. Nie solić!
  4. Dodać przyprawy oraz wino. 
  5. Dusić na wolnym ogniu ok. 1 godziny.

Najlepiej smakuje z bagietką, dojrzałym pomidorem i oliwkami. Sok z cytryny też jest nie do pogardzenia.

In my last post (click here) I began a pre-summer culinary travel to the Mediterranean Europe. Today we are going to Greece.

I was a bit surprized when on my second blog I posted about food on the Greek island Skiathos (click here) and many visitors commented that they would never eat an octopus. I am a big fan of seafood, esp. fresh but when it comes to octopus eating a fresh one is always connected with smashing its structure. It’s an often but drastic view on the Greek islands when the fishermen start beating the octopus with a stick or simply against the pavement. Anyway, if you like seafood or you would like to try it-it's easy, not time-consuming and tasty!

Ingredients:

1 octopus
½ glass red wine
1-2 garlic cloves
1 teaspoon thyme
1 bay leaf
Pepper
Olive oil

Method:

  1. Defrost the octopus, remove its aperture and guts. Cut into 3-4 centimetres pieces. 
  2. Heat olive oil for example on a deep frying pan. Fry a garlic clove for a while. 
  3. Put the octopus in the frying pan, start heating, it will let juices (or however it’s called) do not add water. Never salt!
  4. Add wine and spices, let everything stew app. 1 hour.
Serve with baguette, tomatos, olives. A splash of lemon juice is also recommended. 

niedziela, 6 października 2013

Jesienna paella/Autumn paella



Nasza jesień jakoś w tym roku kaprysi. Zamiast pięknych choć chłodnych słonecznych dni, za oknami było jak w listopadzie. Dobrze, że choć ostatnie dni w Warszawie słoneczne. Od razu robiło się lżej na sercu. Brakuje nam kolorów w tym klimacie. Brakuje widoku na szafirowe morze, możliwości wyjścia na spacer w październiku w samym kardiganie, ale przede wszystkim słońca. Nie chcę nawet myśleć, że już niedługo jedynym kolorem za oknami będzie biel. 

Już ze wstępu widać, że nie jestem miłośniczką jesieni, która kojarzy mi się głównie z przemijaniem. Tylko patrzeć jak będzie Wszystkich Świętych. Ale lubię kolory jesiennych warzyw. I jak tylko zobaczyłam w "Kuchni" przepis na wegetariańską paellę, postanowiłam ją wykonać, była tak kolorowa. Oczywiście, nie byłabym sobą, gdybym jej nieco nie zmodyfikowała. Oto wersja z krewetkami, pełna czerwieni, zieleni i żółci. 

Składniki dla 2 osób: 

1 kubek ryżu arborio 
2 kubki rosołu warzywnego 
szafran 
pół cebuli 
ząbek czosnku 
liść laurowy 
chili 
krewetki - u mnie 250 gram
pół papryki żółtej 
pół papryki zielonej 
posiekana natka pietruszki 
pomidorki koktajlowe - ok 10 sztuk
pomidory suszone - ok 5 sztuk
sól & pieprz 
papryka słodka do smaku
papryka wędzona do smaku
papryczka chilli - u mnie suszona
oliwa do smażenia 

Jak to zrobić? 
  1. Podsmażyć posiekaną cebulę na oliwie. Dodać papryki, czosnek, chili, 2 papryki (przyprawy) kontynuować smażenie ok 10 minut. Następnie dodać odrobinę bulionu do podduszenia. 
  2. W oddzielnym garnku ugotować ryż z bulionem i szafranem, delikatnie mieszając od czasu do czasu. Bulion wlewać powoli, czekając na wchłonięcie poprzedniej partii. 
  3. Do patelni z cebulą i paprykami dodać obrane krewetki, smażyć kilka minut. 
  4. Dodać ugotowany ryż, przyprawić, wymieszać. Dodać pomidory, przykryć pokrywką na kilka minut, żeby się przegryzły z paellą. 
  5. Przed podaniem posypać natką pietruszki.
  


This year autumn seems to be sulking. Instead of sunny but cold days we have November outside. Thanks God the last days were sunny in Warsaw. I felt much better. There is a lack of colors in our climate. There is no view over sapphire sea, you can't go out for a walk just in a cardigan, there is too little sun. I don't even want to think that there will be white outside soon. 

As you can see from the introduction, I am not a big fan of autumn, which reminds me mostly about evanescence. Soon we will have All Saints Day (1st of November). But I like the colors of autumn vegetables. When I saw this recipe in a Polish magazine 'Kitchen' I decided to prepare it, the paella was so colorful! Of course, I would not be myself if I hadn't modified it. This is a version with shrimps, full or red, yellow and green.

Ingredients for 2 people: 

1 cup of arborio rice 
2 cups of vegetable broth 
saffron 
half of an onion 
garlic clove 
bay leaf 
chili 
shrimps 
1/2 of red pepper 
1/2 of yellow pepper 
chopped parsley leaves 
cocktail tomatoes 
dried tomatoes 
paprika 
smoked paprika 
olive oil for frying 

Method: 
  1. Fry chopped onion on the olive oil. Add the peppers, garlic, spices except of saffron and continue frying for app. 10 minutes. Add some broth for simmering. 
  2. Cook the rise with the broth in a separate pot, add saffron and mix slowly from time to time. Add slowly the broth, bit by bit. The broth must be hot. 
  3. Add to the frying pan with onion and peppers the shrimps, fry several minutes more. 
  4. Add the cooked rice, spices, mix. Add the tomatoes, cover the frying pan for several minutes. 
  5. Sprinkle with the parsley before serving. 

sobota, 11 sierpnia 2012

Cannelloni z farszem cukinowo - krewetkowym/Cannelloni with shrimps and zucchini stuffing


Kolejny przepis, który wypróbowałam z książki „Śródziemnomorskie lato”, nad którą zachwycałam się wcześniej (kliknij tutaj) to te canelloni. Pamiętacie? Wspomnienia kucharza pracującego na luksusowym prywatnym jachcie.

Powiem szczerze, ten smakował mi jeszcze bardziej. Ostatnio nie wiem aż co robić z obfitością cukinii z działki, przerobiłam już zupę krem, ciasto jagodowe z cukinią, rozmaite odmiany gulaszu, smażoną z patelni w stylu greckiej tawerny, faszerowaną wątróbką i jajkami. Bardzo ucieszyłam się zatem z możliwości wypróbowania canelloni z cukinią. Za oknami zrobiło się nieco chłodniej, warto więc jeszcze raz poczuć smak „Śródziemnomorskiego lata” i przedłużyć sobie wakacje, przynajmniej przy stole. Poniżej zmodyfikowany przeze mnie przepis.

Składniki:

1 duża cukinia lub 2 małe
Pół kg krewetek
1 marchewka
2 ząbki czosnku
Białe wino
Papryczka peperoncino, może być też suszona
Duży pęczek bazylii
Ok. szklanki okruchów białego pieczywa
Ugotowane żółtko
Sól & pieprz
Makaron cannelloni*
Sos pomidorowy
Oliwa

* bardzo duże rurki, wg mnie conchiglie, czyli duże muszle, też by się sprawdziły

Jak to zrobić?


  1. Cukinię i marchewkę zetrzeć. Jeśli cukinia jest młoda, nie trzeba jej obierać.
  2. Rozgrzać oliwę na dużej patelni, dodać ząbek czosnku, smażyć kilka minut do zbrązowienia.
  3. Wyjąć czosnek.
  4. Do patelni włożyć starte warzywa, posolić, smażyć na wolnym ogniu ok. 20 minut.
  5. Wyjąć warzywa, odłożyć.
  6. Dodać trochę oliwy, znów powtórzyć procedurę, tym razem z drugim ząbkiem czosnku.
  7. Dodać krewetki, smażyć ok. 3 minut.
  8. Krewetki wyjąć, posiekać na drobno, można to zrobić za pomocą blendera. Dodać do warzyw.
  9. 2 łyżki białego wina wlać na rozgrzaną patelnie, łopatką „oskrobać” dno, trochę odparować. Zawartość przelać do masy warzywno – krewetkowej wraz z okruchami chleba i posiekaną bazylią oraz zółtkiem. Dopraw do smaku solą, pieprzem i papryczką.
  10. Ugotować canelloni na półtwardo. Napełnić je masą.
  11. Rozgrzać piekarnik do ok. 175 stopni
  12. W nasmarowanym naczyniu do pieczenia ułożyć napełnione farszem canelloni.
  13. Zalać ulubionym sosem pomidorowym, najlepiej własnej robotyJ
  14. Zapiekać pod srebrną folia ok. 20 minut, potem dopiec ok. drugie tyle bez przykrycia.

Nasza ocena:

Przepis jest dość czasochłonny, ale wart grzechu. Nadzienie smakuje owocami morza, warzywa go nie zdominowały, a dla mnie to duża zaleta, że nie czuję głównie cukiniiJ Wyobrażam sobie zadowolone miny właścicieli jachtu, o którym pisze Shalleck, gdy danie trafiło na ich talerzeJ



Another recipe which I tried from the book „Mediterranean summer”, about which I wrote some time ago (click here). Do you remember? Memories of a cook working on a private luxury yacht.

I will be sincere, this dish tasted even better. Lately I am lacking ideas what to do with abundance of zucchini from our summer garden, I already prepared zucchini cream, several kinds of goulash, fried zucchini a la Greek tavern, stuffed with chopped liver and eggs. I was therefore pleased to find a wholly new recipe for cannelloni stuffed with zucchini. It’s colder outside so it is worth to feel the taste of „Mediterranean summer” once more and prolong the holidays, at least by the table. Underneath a recipe modified by me.




Ingredients:

1 big zucchini or 2 small ones
Half a kilo of shrimps
1 carrot
2 garlic cloves
White wine
1 peperoncino, can be dried as well
Big bunch of basil
App. a glass of crumbs of white bread
Boiled yolk
Salt & pepper
Cannelloni pasta*
Tomato sauce
Olive oil

* big pipes, can be conchiglie (big shells as well)

How to make it?


  1. Grate the zucchini and carrot. If the zucchini is small, you do not have to peel it.
  2. Warm up the oil in the frying pan, add a clove of garlic, fry several minutes.
  3. Take the garlic out of the pan.
  4. Add the grated vegetables, salt them, fry them slowly for app. 20 minutes.
  5. Take out the vegetables. Save them.
  6. Again add some olive oil, fry the second clove of the garlic, throw it away.
  7. Add shrimps, fry app. 3 minutes.
  8. Take them out, chopped finely, you can do it with a blender. Add to the vegetables.
  9. Add to the frying pan 2 spoons of wine, “scrape” the pan with a plastic or wooden spatula, let it reduce a bit.
  10. Add the wine to the vegetables and shrimps together with the bread crumbs, yolk and chopped basil. Spice it.
  11. Cook the cannelloni half a time that is necessary according to the instruction. Fill them with the stuffing.
  12. Preheat the oven to 175 Celsius degrees.
  13. Spread the banking pan and add the cannelloni.
  14. Pour over the dish your favourite tomato sauce, preferably home-madeJ
  15. Bake for 20 minutes under a cover, than without it twice as much.

Our opinion:

The recipe is quite time – consuming but worth trying. The stuffing tastes with frutti di mare, the vegetables did not dominate the dish and for me it is a big advantage that you do not feel mainly the zucchiniJ I can only imagine happy faces of the owner of the yacht about which Shalleck writes, when the dish appeared on their platesJ








środa, 27 czerwca 2012

Tylko dla miłośników owoców morza - jak przyrządzić kałamarnice? How to prepare squids? Only for sea food lovers.

Kiedy na stoisku rybnym w Chios Town zobaczyliśmy kałamarnice za 8 euro za kg, wiedzieliśmy, że chcemy się z nimi zmierzyć, zwłaszcza, że kalmary, które uwielbiamy, kosztowały tylko 3 euro mniej. 4 kałamarnice dla 2 osób starczą na bardzo obwity posiłek. Spojrzeliśmy do Internetu, jak je przygotować, ale większość przepisów była albo zbyt przekombinowana smakowo (za wiele dodatków) albo nie do wykonania w warunkach gotowania w cudzej kuchni w wynajętym apartamencie. Postanowiliśmy je zrobić po swojemu, gdyż mają one wystarczająco intensywny smak same w sobieJ Dobywający się z kałamarnicy sepia służy do barwienia makaronu i ryżu. Dla mnie ma rewelacyjny smak. Mimo, że kałamarnice robiliśmy z białym winem i tak na końcu potrawa wyglądała tak, jakby dusiła się w czerwonymJ 

Składniki:

4 kałamarnice
Sól
Tymianek
Oliwa
Białe wytrawne wino
2 ząbki czosnku

Do podania:

Białe pieczywo
Pomidory
Cytryna

Jak to zrobić?
  1. Kałamarnice oczyścić. Nasze szczęśliwie zostały sprawione na stoisku rybnym, ale czyszczenie polega na usunięciu wnętrzności i wycięciu wszystkich stwardniałych części.
  2. Kałamarnice pokroić w paski. Lekko osolić.
  3. Rozgrzać oliwę na patelni, dodać czosnek chwilę smażyć dla uwolnienia smaku.
  4. Na mocno rozgrzaną oliwę wrzucić kałamarnice, smażyć. Dodać tymianek i białe wino, dusić do miękkości.
  5. Podawać z białym pieczywem, pomidorami i cząstkami cytryny.


 

When in a fish stand in Chios Town we saw squids for 8 Euro per kilo we knew we want to try, especially that calamari, which we love, cost only 3 Euro less. 4 squids are enough for a very big dinner. We had a glance in Internet how to prepare them but most of the recipes were a bit too complicated (to many ingredients) or not to prepare in a rented kitchen in the apartment during holidays. Therefore we decided to prepare it our way, especially because they have an intense flavour themselvesJ The sepia from squids is used for coloring or rice or pasta. I love this flavor. Despite the fact that we prepare them in white wine, at the end the dish looked like made with red wineJ

Ingredients:

4 squids
Salt
Thyme
Olive oil
White dry wine
2 garlic cloves

To serve:

White bread
Tomatoes
Lemon

How to make it?
  1. Clean the squids. Ours were cleaned on the fish stand but in case yours are not, deprive the squids from their entrails and cut off all the hard parts.
  2. Cut the squids into stripes. Salt lightly.
  3. Heat the olive oil on the frying pan, add garlic and fry for a while.
  4. When the olive oil is hot, fry the squids. Add thyme and white wine, stew until soften. 
  5. Serve with white bread, tomatoes and lemon.


poniedziałek, 20 lutego 2012

Zupa lekko inspirowana Tajlandią/Soup with Thai inspirations


Ostra i słodka zarazem. 

Gorąca ale orzeźwia kolendrą.

Dzisiejsza zupa niewątpliwie została mocno zainspirowana kuchnią tajską. W kuchni tajskiej raczej jednak nikt nie wykorzystuje głów szczupaka, a ja kontynuuję wielkie rozmrażanie lodówkiJ Bez takiego zapasu w zamrażalniku sugeruję wykorzystanie innych ryb, morskie też najpewniej wchodzą w grę, choć zupa będzie wówczas miała ostrzejszy smak. Proszę nie zasadzać się jednak na szczupaka, jako że mamy obecnie okres ochronny, o czym wiem od mojego MężaJ

Składniki:

Rosół z ryby ok. 1,5-2 litry (mój sporządzony został na bazie głów i resztek ryb słodkowodnych, w tym szczupaka & karpia, marchewki, selera, pora, korzenia pietruszki, liści laurowych, ziela angielskiego, pieprzu i soli, słowem klasyk)

Trawa cytrynowa

Sok z cytryny

Sos rybny

Kolendra

Krewetki

Makaron chiński

Papryczka chilli

Liście limonki kaffir

Jak to zrobić:

  1. Odcedzić dokładnie rosół rybny, dodać papryczkę chilli, 2-3 liście limonki kaffir. Gotować przez 5-10 minut.
  2. Jeszcze raz odcedzić.
  3. Doprawić łyżką sosu rybnego i ewentualnie sokiem z cytryny.
  4. Dodać skrawki ryby, krewetki, podgotować do miękkości,
  5. Osobno przygotować makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
  6. Podawać gorące z makaronem, posypane kolendrą.


Nasza opinia:

Najtrudniejsze przy takim gotowaniu jest zgromadzenie składników. Jest to jednak zadanie do wykonania – jedna wizyta w markecie czy w sklepie z żywnością orientalną powinna załatwić sprawę na dłuższy czas. Niestety nie zawsze jest pod ręką kolendra – ta doniczkowa nie bardzo się nadaje na parapet – przynajmniej u mnie w domu trzyma się dramatycznie krótko… Pewnie kuchnia fusion pozwoliłaby na zastąpienie kolendry pietruszką, ale wg mnie to już zupełnie inny smakCzy ktoś z Was ma patent na domową kolendrę?




Spicy and sweet at the same time.

Hot but refreshing with coriander.

Today’s soup was undoubtedly inspired with Thai cooking. However I think that nobody uses heads of pikes in Thai cooking and I must continue using my stores in the freezerJ Without such stores in the freezer you may use sea fish as well but the soup will have a stronger taste. Please do not catch pikes now if you happen to be in Poland now, as it is a close season for pikes which I know from my husbandJ

Ingredients:

1,5 - 2 l. fish broth (mine was made of heads of freshwater fish, including carp and pike, carrot, celery, leek, root of a parsley, bay leafs, pimento, salt and pepper)

Lemon grass

Lemon juice

Fish souse

Coriander

Shrimps

Chinese noodles

Chili pepper

Leafs of kaffir lemon

How to make it:

  1. Strain the broth carefully, add chili pepper, 2-3 leafs of kaffir lemon, Cook 5-10 minutes.
  2. Strain the broth again.
  3. Add a spoon of fish souse and some lemon juice. 
  4. Add pieces of cooked fish, shrimps, cook until they are ready.
  5. Serve warm with the noodles, sprinkled with coriander.


Our opinion:

The most difficult in such cooking is to store all the ingredients. It is doable – one visit in a supermarket or Oriental food shop should solve the problem for some time. Unfortunately I do not always find coriander and the one in the pot does not want to grow on my window… I guess fusion cooking rules would allow for replacing coriander with parsley but in my opinion it is a totally different tasteJ Does anyone know how to cultivate coriander in a pot?