Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasta z owocami/Fruit cakes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasta z owocami/Fruit cakes. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 września 2018

Prosta szarlotka/Simple apple pie


Jesień pełną gębą. Coraz milej siedzieć w weekend w domu, nie marznąć, nie moknąć tylko piec i nadrabiać zaległości kulinarne z całego upalnego lata.

Od pewnego czasu chodziła za mną szarlotka. Szukałam przepisu na prostą klasyczną wersję tego ciasta, którą można podać z kulką lodów lub bitą śmietaną. Znalazłam kilka, ale na pierwszy ogień poszła ta receptura z książki "Owocowe ciasta siostry Anastazji", o której pisałam już wcześniej. Klasyka warta grzechu w domowym gronie. W przepisie zamieniłam margarynę na masło, pomięłam cukier waniliowy i ograniczyłam liczbę jabłek, gdyż dziesięć jabłek wg oryginalnej receptury to o wiele za dużo. Dodałam też cynamon do jabłek - jak bez tego można zrobić szarlotkę? Doprawdy nie wiem. Zamiast drugiej warstwy ciasta po prostu starłam je na tarce na jabłka. Wyszło smacznie i po domowemu, polecam.
 
Składniki:
 
4 szklanki mąki
3 żółtka
250 gram masła
3 łyżki kwaśnej śmietany
2 łyżeczki proszku do pieczenia
ok. 6 dużych jabłek
cynamon
 
Sposób wykonania:
  1. Masło z mąką posiekać nożem.
  2. Żółtka połączyć z cukrem i śmietaną.
  3. Do mąki dodać resztę składników i wyrobić ciasto. Wstawić do lodówki na ok pół godziny.
  4. Jabłka obrać i zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Dodać cynamonu do smaku.
  5. Nagrzać piekarnik do temperatury ok. 180 stopni.
  6. W zależności od właściwości Waszego piekarnika podpieczcie najpierw w foremce dno ciasta, następnie jabłka i resztę ciasta startą lub pokruszoną na wierzchu (lub ewentualnie wszystkie warstwy ciasta naraz). Czas pieczenia to ok 20 - 30 minut.
 
 
The real autumn began. The time for sitting home and baking. Lately I have been craving for an apple pie. In Internet I found so many recipes but I wanted something usual, home-made type, you know what I mean. I found one in my collection of cook books. I changed some ingredients and methods and I ended up with this recipe which satisfied me. Do you add cinnamon to an apple pie? I cannot imagine apple pie withou it.
 
Ingredients:
 
4 cups flour
250 grams butter
3 yolks
3 tbsp sour cream
2 tbsp baking powder
cinnamon
6 apples
 
Method:
 
  1. Cut butter with flour.
  2. Mix yolks with cream,
  3. Add remaining ingredienst for the pastry. Prepare pastry and let it stay app. half an hour in the fridge.
  4. Grate the apples and add cinnamon,
  5. Preheat the oven to 180 Celsius degrees.
  6. Depending on your oven, bake first the first layer of the pastry or bake everything together (pastry, apples, and grated pastry at the top). The baking time is app. 20-30 minutes.
 

sobota, 18 sierpnia 2018

Najlepsze otwarte jagodzianki/Best bilberry buns

 

Jagody tego lata są o wiele wiele tańsze niż w zeszłym roku. Oczywiście zawsze można pójść do lasu i zebrać we własnym zakresie, jednak mnie wystarczająco odstręczają stada komarów. Te jagodzianki wynagrodzą wszelkie poświęcenia, czy to finansowe czy to bąble po komarach. Rozpływają się po prostu w ustach. To jedna z tych rzeczy, które dopiero jak samemu się zrobi, to wiadomo, jak powinny smakować i żadne sklepowe wyroby tego nie zastąpią.
 
Wybaczcie posypkę czekoladową, ale moje dzieci dobrały się do "dekoracji". Jeśli wahacie się co do lukru, zdecydujcie się, moim zdaniem lukier dodaje dodatkowego smaczku, a dodatkowo przedłuża świeżość ciastek.
 



Składniki na ciasto:
 
1 opakowanie (7 g) suchych drożdży
100 ml ciepłego mleka
350 gram mąki
50 gram cukru
szczypta  mielonego kardamonu
1 jajko
50 gram masła
 
Nadzienie:
 
150 gram jagód
2 łyżeczki mąki kukurydzianej
2 łyżki cukru
do smarowania jagodzianek:
1 żółtko
1 łyżka mleka
cukier puder (jeśli chcecie polukrować jagodzianki)
 
Jak to zrobić?
 
  1. Wymieszaj składniki nadzienia z 2 łyżeczkami wody, odstaw.
  2. Rozpuść drożdże w ciepłym mleku, odstaw na 10 minut.
  3. Dodaj pozostałe składniki i stopione masło, wymieszaj i ugniataj, aż będzie idealnie gładkie.
  4. Odstaw przykryte czystą ściereczką na ok. 1,5 godziny aż do wyrośnięcia.
  5. Rozgrzej piekarnik do 180 stopni.
  6. Podziel ciasto na 6 lub więcej części, uformuj okrągłe bułeczki, ułóż na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
  7. Poczekaj aby znów podrosły. Uformuj wgłębienie w każdej bułeczce, napełnij nadzieniem. Nasmaruj boki żółtkiem wymieszanym z mlekiem.
  8. Piecz jagodzianki 20 minut do zezłocenia.
  9. Jeśli chcesz, pokryj dodatkowo lukrem.
 
 
Blueberries are relatively cheap this year in Poland, especially in comparsion to last summer when they reach exorbitant prices. I prefer buying them to picking up them personally in the forest as I am not a big fan of mosquitoes:)
 
Bilberry buns are a symbol of summer holidays here, all kids eat them probably from time to time in summer. I must say this recipe proves that if you prepare something at home it tastes different to what they sell at pastry shops and much more better. Sorry for the chocolate chips decorations but my boys decided to participate in their preparation;) If you hesitate about the icing, go for it - they taste better and are fresher for a longer time.
 
Ingredients for the pastry:
 
1 package of dried yeast
100 ml not cold milk
350 grams flour
50 grams sugar
 pinch of cadramom
1 egg
50 grams butter
 
Filling:
 
150 grams blueberries
2 tsp corn flour
2 tbsp sugar
Additionally:
1 egg
1 tbsp milk
icing sugar
 
Method:
 
  1. Mix the ingredients of the filling with 2 tablespoons water.
  2. Dissolve the yeast in warm water, let it work for 10 minutes.
  3. Add the remaining ingredients plus the melted butter and knead the pastry until smooth.
  4. Leave it under table cloth for app. 1 and a half hour.
  5. Preheat the oven to 180 degrees Celcius. Cover the baking form with baking paper.
  6. Form 6-8 buns and let it stay for a while. They should grow again.
  7. Make place for filling the buns in each bun. Add the filling.
  8. Spread the beaten egg with milk on the sides of the buns.
  9. Bake them for app. 20 minutes.
  10. Decorate with icing if you wish.






niedziela, 8 lipca 2018

Tarta z rabarbarem/Rhubarb tart

 
 
Sezon owocowy zachęca mnie do wypieków, choć siłą rzeczy staram się ograniczać do chłodniejszych dni. W cieplejsze za to pracuje moja 'no name' maszynka do robienia lodów (obecnie mrożą się z czarnej porzeczki).
 
Rabarbar kojarzy mi się głównie z wakacjami na działce i kompotem. Nie przypominam sobie, żeby w moim rodzinnym domu wykorzystywało się go do wypieków. Być może co najwyżej do modnego swego czasu pleśniaka. Przepis pochodzi z niepozornej książeczki "Owocowe ciasta" Siostry Anastazji. Sama bym sobie jej nie kupiła, ale dostałam go na imieniny w maju i co z niej nie zrobię, wychodzi rewelacyjnie. Radzę więc przyjrzeć się tym książeczkom, z tego co się orientuje, są one dostępne na standach Poczty Polskiej. Jedyna uwaga - wydaje mi się, że połowa farszu zupełnie wystarczy - podaję jednak oryginalny przepis - drugą część po prostu zamroziłam na następny raz.
 
Składniki na ciasto:
 
30 dag mąki
20 dag masła
10 dag cukru pudru
3-4 żółtka surowe
3 żółtka gotowane
1 łyżeczka proszku do pieczenia
 
Składniki na nadzienie:
 
1 l soku jabłkowego
3 budynie o smaku owocowym
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 kg pokrojonego rabarbaru
cukier do smaku
 
Jak to zrobić?
  1. Masło posiekać z mąką wymieszaną z proszkiem do pieczenia i przetartymi przez sitko ugotowanymi żółtkami.
  2. Dodać żółtka surowe i cukier puder.
  3. Wszystko posiekać nożem i szybko wyrobić ciasto, podzielić na 2 części.
  4. Budyń w proszku roztrzepać z mąką ziemniaczaną w małej ilości soku jabłkowego.
  5. Pozostały sok zagotować, dodać rabarbar i wlać rozmieszany budyń. Mieszać do czasu zagotowania i dodać cukier.
  6. Nagrzać piekarnik do 180 stopni.
  7. Blaszkę wysmarować masłem, posypać bułką tartą.
  8. Na spód blaszki położyć pierwszą część ciasta. Na to wyłożyć masę budyniową i drugą część ciasta*.
  9. Piec ok 30-35 minut.
*Ponieważ mój piekarnik nie grzeje z dołu, zawsze piekę najpierw dół ciasta do zarumienienia, następnie kładę masę i podpiekam, a na koniec trzecią warstwę.
 
 
 
 
During the summer time I cannot stop baking cakes with fresh fruits. I can do it only on not so warm days, durig hot days my ice cream machine is non stop working (currently currants flavour) instead.
 
My Mother never makes rhubarb cakes. During my childhood she made only stewed rhubarb and it will always remind me about my holidays in our summer house nearby Warsaw.
 
Rhubarb is available here only in spring and early summer which means you have to wait for it the rest of the year which makes its even more special. I took this reciepe from a Polish book by one nun. In my opinion half of the ingredients for the filling is sufficient but you can simply frozen the rest.
 
Ingredients:
 
300 grama flour
200 grams butter
100 grams icing sugar
3-4 yolks (uncooked)
3 yolks cooked
1 teaspoon baking powder
 
Ingredients for the filling:
 
1 liter apple juice
3 packages fruit custard powder
1 tbs potato flour
1 kilo rhubarb cut into pieces
sugar
 
Method:
 
  1. Cut the butter with flour, baking powder and cooked yolks.
  2. Add uncooked yolks and icing sugar.
  3. Continue cutting it with the knife and quickly knead the dough and divide into halves.
  4. Mix custard powder and potato flour in a small ammount of apple juice.
  5. Bring the rest of the apple juice into boiling, add rhubarb, sugar (as much as you want) and dissolved cusrard powder.
  6. Preheat the oven to 180 degrees Celsius.
  7. Butter the form and sprinkle it with breadcrumbs.
  8. Transfer the first part of the dough into the baking form, cover with rhubarb and again the dough*.
  9. Bake 30-35 minutes.
* My oven heats only from the top - in such a situation bake the first part of the dough, than bake the rhubarb on it and only then cover it with the second part of the dough and bake the rest.

środa, 1 listopada 2017

Ciasto drożdżowe z węgierkami - klasyk/Classical plum yeast cake




Jak widać po zdjęciu, ciasto to robiło u nas furorę jakiś miesiąc temu. Ostatecznie węgierki są dostępne w zasadzie przez cały rok (oczywiście mrożone), a jeśli nawet nie, to zostanie nam przepis na przyszły rok. Tej jesieni piekłam to ciasto co najmniej 3 razy i zawsze znikało do ostatniego okruszka, co wydaje się być dobrą rekomendacją, przy czym zapach pieczonego drożdżowego zawsze kojarzy mi się z miłym weekendem w ciepłym domu, zwłaszcza, gdy za oknami deszcz i zawierucha.

Składniki:

50 dag mąki
3 dag drożdży
3 łyżki cukru
jajko
1/4 l letniego mleka
10 dag masła
ok 1/2 kg węgierek
łyżeczka cynamonu
łyżeczka cukru
kruszonka (wg dowolnego przepisu), ew. płatki migdałowe
masło do formy

Jak to zrobić?
  1. Drożdże posypujemy łyżeczką cukru, odstawiamy co stopienia się, ucieramy.
  2. Resztę cukru ucieramy z jajkiem, dodajemy do przesianej mąki razem z mlekiem, drożdżami i szczyptą soli, mieszamy.
  3. Masło topimy, odstawiamy do wystudzenia, dodajemy do ciasta.
  4. Mieszamy i zagniatamy ciasto.
  5. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
  6. Z wymytych, osuszonych i przekrojonych na pół śliwek wyjmujemy pestki.
  7. Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni.
  8. Ciasto przekładamy do wysmarowanej masłem blachy, rozklepujemy ręką na kształt formy.
  9. Na wierzch kładziemy śliwki i posypujemy cukrem i cynamonem.
  10. Posypujemy kruszonką, o ile będziemy jej używać.
  11. Pieczemy około 45 minut.
  12. O ile używamy zaś migdałów, prażymy je na patelni i posypujemy gotowe ciasto.
Przepis z MG 10/17 z moimi modyfikacjami.



Judging by the pictures, you may realize that this post was waiting like a month to be published. In Poland the peak of plum seasons is Sseptember and early October, and Hungarian violet type plums are the most appreciated. Of course, frozen plums can be bought throughout the whole year. I love the smell of yeast cake in the oven, it always remind me of warm family home during autumn or winter weekends.

Ingredients:

500 grams flour
30 grams fresh yeast
3 tbsp sugar
1 egg
1/4 lukewarm milk
100 grams butter
1/2 kilo plums
1tsp sugar
1 tsp cinnamon
almond flakes or any kind of cruble as you wish
butter for the form

Method:
  1. Mix the yeast with sugar, until melted.
  2. The rest of sugar mix with 1 egg, add flour, pinch of salt, mix it.
  3. Melt butter, leave until cold, add to the dough and pug until smooth dough.
  4. Let it rest in warm place so it grows.
  5. In the meantime preheat oven to 180 degrees Celsius.
  6. Wash the plums, halve them and remove seeds.
  7. Transfer the dough to your baking form (butter before using it) and knead it until flat.
  8. Decorate with plums and crumble.
  9. Bake app. 45 minutes.
  10. Decorate with almond flakes, if you use them.


środa, 1 czerwca 2016

Tarta z rabarbaru/Rhubarb tart


Truskawki czy rabarbar? Na razie rabarbar, choć odpowiedź brzmieć powinna truskawki & rabarbar, najlepiej połączone w pysznym kompocie, jaki aktualnie sobie piję klikając w klawiaturę. Skończyły w nim truskawki, bo pierwsze, które kupiłam, nie miały jeszcze takiego smaku, jakiego po truskawkach chciałabym się spodziewać. A w kompocie ujdą:) 

Przy okazji zapraszam na mojego Instagrama #daleka_droga_ola. Będzie mi miło, jeśli wpadniecie, zwłaszcza, że dopiero zaczynam, ale na pewno można być ze mną bardziej na bieżąco niż na blogu:) Na pewno wiele zdjęć z naszego stołu:) Dla zainteresowanych ikonka Instagrama pojawiła się po prawej stronie bloga.

Przepis na ciasto bez modyfikacji z MG, w zasadzie z powodzeniem możecie pominąć ostatni element, czyli polewanie ciasta syropem.

Składniki na ciasto:
20 dag mąki
15 dag cukru pudru
szczypta soli
5 dag zmielonych migdałów
laska wanilii
15 dag masła
2 żółtka


Składniki na nadzienie:
3–4 łodygi rabarbaru
4 łyżki cukru
3 jajka
375 ml mleka
7,5 dag cukru
3 łyżki proszku budyniowego waniliowego

Składniki na syrop:
15 dag cukru
kilka kropel soku z cytryny

Jak to zrobić?
  1. Ciasto: mąkę mieszamy z cukrem pudrem, solą i mielonymi migdałami.
  2. Z laski wanilii wydobywamy nożem nasiona. Masło z połową nasion wanilii dodajemy do mąki, dokładnie mieszamy, następnie dodajemy żółtka.
  3. Szybko zagniatamy ciasto. Owijamy folią i wstawiamy do lodówki na 30 min.
  4. Na oprószonej mąką powierzchni rozwałkowujemy ciasto, tworząc koło, i wylepiamy nim natłuszczoną i oprószoną mąką formę na tartę (26 cm). Owijamy formę z ciastem folią spożywczą i ponownie wstawiamy do lodówki na 30 min. Ciasto pieczemy 20 min w temp. 180°C.
  5. Nadzienie: rabarbar obieramy z liści oraz włókien, tniemy na kawałki i delikatnie mieszamy z cukrem, odstawiamy na 15 min.
  6. Jajka, mleko, cukier, resztę nasion wanilii i proszek budyniowy ubijamy trzepaczką, aż mieszanina stanie się gładka i jednolita. Przelewamy do rondla i podgrzewamy na średnim ogniu, stale mieszając za pomocą trzepaczki, aż krem zgęstnieje (powinno to zająć mniej niż 5 min). Zdejmujemy z ognia, odstawiamy, przykrywamy folią, aby nie powstał kożuch.
  7. Syrop: w garnku niewielką ilość wody mieszamy z cukrem i sokiem z cytryny, gotujemy, aż cukier się rozpuści, a syrop zgęstnieje. Podpieczony spód wypełniamy kremem, układamy dekoracyjnie kawałki rabarbaru i pieczemy przez 20 min w temp. 200°C. Gdy ciasto jest gotowe, za pomocą pędzelka smarujemy jego wierzch syropem.

 


Strawberries or rhubarb? For now rhubarb but the answer should be starwberries & rhubarb. Well, the strawberries season is just beginning here and it will last in June that is why maybe I have not been satisfied with the strawberries I bought lately. Hopefully it will change and they will become more mature and sweat:)

By the way – I have just started my adventure with Instagram at #daleka_droga_ola. The icon is also on the right side of the blog. Should you be interested, I will be more happy if you decide to drop in. This is just a beginning but you may surely follow us more frequently as the blog requires more time which is not necessarily what I am having right now.

The recipe is from a Polish food magazine without any modification. I suggest only that you may skip the last part – pouring the tart with a syrup –it is not necessary in my opinion. 

Ingerdients for the cake:

200 grams flour
150 grams icing sugar
Pinch of salt
50 grams melted almonds
Vanilla bean
150 grams unsalted butter
2 yolks

Ingredients for the filling:

3–4 rhubarb stalks
4 tablespoons sugar
3 eggs
375 ml milk
75 grams sugar
3 tablespoons vanilla pudding powder

Ingredients for the syrup:

150 grams sugar
Few drops of lemon juice

Method:

  1. Tart: mix the flour with icing sugar, salt and almonds.
  2. Add vanilla seeds to the cake, add butter, mix well, add yolks.
  3. Knead quickly the cake. Cover with a foil and transfer to the fridge for app. 30 minutes (my stayed there overnight, to be honest).
  4. Transfer the cake to the baking form for tarts (26 cm). Again cool it down for app. 30 minutes in the refrigerator. Bake app. 20 minutes in 180 degrees Celsius.
  5. Filling: remove leafs and the tough skin (I do not know how it is called in English and all translations I found sounds rather stupid for me), cut into pieces, mix with the 3 tablespoons sugar. Leave for 15 minutes.
  6. Beat eggs, milk, sugar and pudding powder until smooth. Transfer it to a roundel and heat until it thickens (app. 5 minutes). Let it cool down but cover with a foil to avoid scum.
  7. Syrup: mix small amount of water with sugar and lemon juice, cook until sugar melts and syrup becomes thick.
  8. Cover the tart with the cream, decorate with rhubarb and bake another 20 minutes but this time in 200 degrees Celsius.  When the cake is ready you may pour it with the syrup.



wtorek, 7 października 2014

Chlebek bananowy z owocami/Banana bread with fruits


Ponieważ staram się ograniczyć jedzenie słodyczy tylko do weekendów, dlatego w sobotę czy w niedzielę, zwłaszcza jesienią czy zimą, z reguły pachnie u mnie ciastem. Wolę domowe ciasto niż podjadanie batoników czy cukierków. Czasem lenię się i jest np. tylko budyń domowy. Ale dziś takie ciasto, które robi się błyskawicznie. Tylko nie przesadźcie z ilością malin i jeżyn bo może wyjść zakalec. 

Składniki:

100 gram masła
50 gram oliwy/oleju
180 gram cukru
2 jajka
300 gram mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta gałki muszkatołowej
3 banany
200 gram malin i jeżyn obtoczonych w mące
2 łyżki śmietany

Jak to zrobić?
  1. Rozgrzać piecyk do 175 stopni. 
  2. Ubić masło z olejem i cukrem.
  3. Dodać 2 jajka.
  4. Następnie wymieszać z mąką, proszkiem i gałką muszkatołową.
  5. Zblendować banany, dodać do ciasta, dodać śmietanę.
  6. Następnie dodać owoce. Wszystko jeszcze raz dokładnie ale delikatnie wymieszać. 
  7. Piec ok 50 minut do tzw. suchego patyczka.
Przepis pochodzi z magazynu "Kuchnia" z tego roku.


I am trying to limit myself with eating sweets only to weekends, therefore my house usually smells with a cake on Saturdays and Sundays. I much more prefer eating a home made cake or a pie than having a chocolate bar or candies. Today a very quick cake. Just do not exaggerate with the amount of berries, otherwise the cake may have a sad layer. 

Ingredients:

100 grams butter
150 grams oil
180 grams sugar
2 eggs
300 grams flour
1 teaspoon baking powder
a pinch of nutmeg
3 bananas
200 grams berries and blackberries coated with flour
2 spoons cream 

Method:

  1. Preheat oven to 175 degrees Celsius.
  2. Beat butter with oil and sugar.
  3. Add 2 eggs.
  4. Mix with flour, baking powder and nutmeg.
  5. Blend the bananas, add to the mixture.
  6. Add berries and mix everything delicately.
  7. Bake app. 50 minutes.

niedziela, 26 stycznia 2014

Czekoladowe muffiny z pomarańczą/Chocolate muffins with orange


Zasypało nas prawie po kolana. Aż nie chce się wychodzić z domu, co rzadko mi się zdarza. Korzystam więc z wolnego czasu by dom wypełnił się apetycznymi zapachami wypieków, a piekarnik nagrzał kuchnię choć o kilka stopni.

Zima to sezon na pomarańcze. 
I na czekoladę. 
A razem na muffiny czekoladowe z pomarańczą. Smakują trochę jak brownie, wilgotne w środku od czekolady. Moja sugestia-nie trzymać w lodówce, bo czekolada twardnieje i muffiny zaczynają przypominać w konsystencji pierniczki:-)

O wizycie w fabryce czekolady można przeczytać na moim drugim blogu (kliknij tutaj).

Składniki:

200 gram gorzkiej czekolady
100 gram masła
4 jajka
100 gram cukru pudru
5 czubatych łyżek mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
filety z pomarańczy*
kandyzowana skóra pomarańczowa

Jak to zrobić?

  1. Nagrzać piekarnik do 220 stopni Celsjusza.
  2. Czekoladę kruszymy na kawałki, topimy na patelni z grubym dnem (ew. w kąpieli wodnej) razem z masłem. Studzimy.
  3. Jajka miksujemy z cukrem, łączymy z mąką i masą czekoladową oraz proszkiem do pieczenia i sodą. 
  4. Blachę wykładamy papilotkami, do każdej przekładamy do 2/3 wysokości masę, wtykamy głęboko fileciki z pomarańczy.
  5. Pieczemy ok. 15 minut. 
  6. Dekorujemy filetami z pomarańczy i skórą pomarańczową. 

* pomarańczę obieramy ze skóry, dzielimy na części, wyjmujemy z białej błonki poszczególne cząstki


We are having big snowfalls right now in Poland. I do not even want to go out which happens really rarely when it comes to me. I am taking the opportunity and spend time baking, so the house is full of nice smells and the temperature rises at least a few degrees. 

Winter is a season for oranges. 
And for chocolate. 
And together for chocolate & orange muffins.

You can read about my visit in a chocolate factory on my second blog (click here).

Ingredients: 

200 grams dark chocolate 
100 grams butter 
4 eggs 
100 grams icing sugar 
5 full tablespoons flour 
1 teaspoon baking powder 
1/2 teaspoon soda 
orange fillets* 
candid orange peels for decoration 

Method: 

  1. Preheat oven to 200 degrees Celsius. 
  2. Crush the chocolate into pieces, melt together with butter. Cool it down. 
  3. Mix the eggs with sugar, add chocolate with butter, baking powder and soda. 
  4. Line muffin pans with paper liners. Fill the liners with the batter up to 2/3 of their height. Insert deeply an orange fillet to each muffin. 
  5. Bake app. 15 minutes. 
  6. Decorate with orange fillets and candid orange peel. 

* peel the oranges, divide into segments, remove white parts





środa, 11 września 2013

Miniszarlotki na początek jesieni/Mini apple pies for begining of Autumn


Przyznam szczerze, że szarlotki te powstały w zeszłym roku na jesieni. Mały Aleksander nie pozostawia zbyt wiele czasu na pieczenie. Misa jabłek od Rodziców z działki zdążyła zmienić kolor na brązowy zanim sobie o nich w ogóle przypomniałam:) Jeśli jednak macie więcej czasu niż ja, wypróbujcie je koniecznie, bo smakowały naprawdę wybornie. 

Składniki na ciasto: 

300 gram mąki 
1/2 szklanki cukru pudru 
100 gram zmielonych migdałów ew. płatków migdałowych 
1 łyżeczka proszku do pieczenia 
250 gram masła 
2 żółtka 
2 łyżki śmietany 

Składniki na nadzienie: 

2 jabłka 
1 łyżka cukru 
1 łyżeczka cynamonu 

Jak to zrobić? 
  1. Rozgrzać piekarnik do 180 stopni. 
  2. Składniki na ciasto zmieszać ze sobą, posiekać masło, zagnieść. Schłodzić w lodówce. 
  3. Jabłko pokroić w plasterki, posypać cukrem i cynamonem. 
  4. Natłuszczone foremki wyłożyć ciastem, dodać jabłka i przykryć drugą warstwa ciasta. 
  5. Piec 40 minut.


I must admit openly that this mini apple pies were made last year. Little Alexander is not leaving me now much time. Apples I bought lately are already brown so I have to dispose them:) If you happen to be less busy, try this recipe as the pies are really tasty!

Ingredients for the cake: 

300 grams of flour 
1/2 cup of icing sugar 
100 grams of ground almonds 
1 teaspoon of baking powder 
250 grams of butter 
2 yolks 
2 spoons of cream 

Other: 

2 apples 
1 spoon of sugar 
1 teaspoon of cinnamon 

How to prepare it? 
  1. Preheat the oven to 180 Celsius degrees. 
  2. Mix the ingredients for the cake, cut butter, knead them. Cool it down in a fridge. 
  3. Cut the apples into slices, add sugar and cinnamon. 
  4. Butter the forms and cover with a thin layer of the cake. Add apples and cover with the rest of the dough. 
  5. Bake app. 40 minutes.

środa, 17 lipca 2013

Jak jeść po parysku?/How to eat in Parisian way?



Dziś tematyka lekka i książkowa. Chciałabym Wam polecić, jeśli podobały Wam się książki "Francuzki nie tyją" oraz "Francuzki na każdą porę roku", równie przyjemną lekturę o charakterze quasi poradnikowym "Lekcje Madame Chic" Jennifer L. Scott. Poradniki generalnie grają mi na nerwach, ale te o życiu we Francji jakoś zawsze lubię przeczytać. Francja to niestety dla mnie jeszcze terra incognita, poza przejazdem przez Niceę, nie byłam, choć od dawna planuję. Może dlatego tak dobrze czyta mi się o tym, jak żyje się w Paryżu. Autorka trafiła tam wprost ze Stanów na stypendium, do eleganckiej rodziny burżuazyjnej, odbierając przy okazji lekcję europejskiego życia. Piszę specjalnie europejskiego, a nie francuskiego, gdyż nam wiele tych spostrzeżeń wyda się oczywistymi, warto jednak czasem pewne rzeczy sobie uporządkować w głowie. 

Najciekawsze dla bloggera kulinarnego są oczywiście uwagi odnośnie nawyków żywieniowych Francuzów. I tak, na śniadanie oprócz herbaty (podawanej w miseczkach) jada się świeże owoce, twarożek, kawałek tarty z poprzedniego wieczoru, zwykle jabłkowej, morelowej lub truskawkowej (nie muszę dodawać, że własnego wyrobu), ewentualnie grzanki z domowej roboty dżemem. Lunch rodzina jadała na mieście. Wszystkich jednoczył przy stole dopiero obiad serwowany w porze naszej kolacji. Samo przykładowe menu już brzmi zachęcająco - zupa porowa, kurczak pieczony z duszoną endywią i młodymi ziemniakami, sałata, oczywiście tarta i deska serów. Nie jest to skromne zestawienie jak na wieczorny posiłek, zwłaszcza, że osobiście raczej nie jadam już nic oprócz owoców po 18stej a trzymam figurę przez codzienną poranną katorgę na siłowni:). Sekretem zaś szczupłych figur Francuzek jest podobno nieobjadanie się, przy jednoczesnym nieczynieniu sobie wyrzutów z dogadzaniem sobie (w przyzwoitych ilościach) samymi smacznymi potrawami:) 

Zainspirowana lekturą, zaczęłam poszukiwać przepisu na tartę idealną, która mogłaby stać się moim "firmowym" ciastem na lato:) Jeśli macie jakiś wypróbowany przepis, proszę o polecenie. Jeśli zaś byliście we Francji, jakie są Wasze doświadczenia z ich kuchnią i stylem życia?







Today I am going to write about a very pleasant book by Jennifer L. Scott "Lessons from Madame Chic". This is a guide to Parisian lifestyle, or I would rather say European way of life as many information or guidelines are obvious here in Europe. I have never been to France, it's still my dream, maybe because I like so much reading about it! 

Of course, for culinary bloggers, the most important part is about French cooking. I am still under influence of this book and I begun to look for the best tart with fruits recipe ever. If you have such, please let me know! Of course the secret of slim French bodies is eat everything tasty but in small portions:) Mine, personally is, not to eat after 6 p.m. except of fruits and go to gym every day:) If you have any experience with French cooking and lifestyle, please share with us!

czwartek, 27 czerwca 2013

Najlepszy mus truskawkowo - rabarbarowy na cieście/The best strawberries - rhubarb mousse on the cake


Koniec czerwca - ale ten czas leci... Ciągle jeszcze są truskawki, czereśnie, rabarbar. Na szczęście. I to i tamto równie kusi w warzywniakach. Trudno się zdecydować. Na szczęście ile bym owoców nie kupiła, jakoś wszystkie znikają w szybkim tempie. 

Dzisiejsza propozycja też długo nie musiała czekać na swoich amatorów. Mus smakuje jak z najlepszej cukierni. To chyba w ogóle najlepszy mus, jaki jadłam. Na pewno nie raz jeszcze powtórzę. 

Składniki na ciasto: 


Składniki na mus: 

1/2 kg rabarbaru 
2/3 szklanki cukru 
2 szklanki pokrojonych odszypułkowanych truskawek + do dekoracji 
sok z 1/2 cytryny 
3 łyżeczki żelatyny 

Jak to zrobić? 

  1. Przygotuj ciasto wg tego przepisu. Ostudź w formie. 
  2. Pokrój rabarbar na 2-3 cm kawałki. Włóż do garnka i zasyp cukrem. Wlej 1/4 szklanki wody, gotuj ok 15 minut. Zmiksuj dobrze blenderem. 
  3. Żelatynę namocz w 1/2 szklanki zimnej wody, podgrzewaj do rozpuszczenia. 
  4. Zmiksuj blenderem truskawki. 
  5. Zmieszaj truskawki z rabarbarem, sokiem z cytryny oraz żelatyną. Masę wstaw do lodówki. Kiedy zacznie krzepnąć, wylej na ciasto. 

Zmodyfikowany przepis z "Polska gotuje" nr 3/2013. 



The end of June - how time goes by... Still we have strawberries, sweat cherries, rhubarb. They are temptating me and sometimes I feel like buying too much of them but somehow it always happen that they dissapear from the kitchen so quickly. 

Today's cake did not also have to wait for disappearing. The mousse tastes like from the best pastry shop. This is probably the best mousse I ate. I am going to repeat it soon. 

Ingredients for the cake: 


Ingredients for the mousse: 

1/2 kg of rhubarb 
2/3 cup of sugar 
2 cups of strawberries cut into pieces + some for decoration 
lemon juice from a half of lemon 
3 teaspoons of gelatin 

How to prepare it? 

  1. Prepare this cake (click for a recipe). Cool it down. 
  2. Cut the rhubarb into 2-3 cm pieces. Add sugar and 1/4 cup of water, cook app. 15 minutes. Mix well with a blender. 
  3. Soak the gelatin in 1/2 cup of cold water, heat it until it is dissolved completely. 
  4. Mix the strawberries with a blender. 
  5. Mix the strawberries with rhubarb, add lemon juice, gelatin. Cool down in a refrigerator. When it starts setting, pour it over the cake. 

środa, 15 maja 2013

Babeczki majowe/May cupcakes or tarts


Przepisów na babeczki jest mnogość. Każdy zapewne ma jakiś ulubiony. Co jakiś czas warto wypróbować coś zupełnie nowego. Ciasto, które proponuję, po pierwsze nie zawiera w sobie żadnych jajek a po drugie zagniata się niezwykle łatwo, nie trzeba napocić się nad próbą połączenia masła z mąką w gładką masę i to w jak najkrótszym czasie:) U mnie owoce jeszcze z zamrażalnika, z niecierpliwością czekam na możliwość ozdobienia babeczek świeżymi truskawkami:) 

Składniki na ciasto: 

250 gram mąki 
125 gram zimnego masła 
1/4 szklanki zimnej wody 
1 łyżka oleju 
szczypta soli 

Dekoracja: 

250 ml śmietanki 
2 łyżki cukru pudru 
120 gram mascarpone 
Owoce 

Jak to zrobić? 
  1. Składniki na ciasto dokładnie połączyć ze sobą, odstawić do lodówki na godzinę. 
  2. Foremki natłuścić, posypać bułką tartą, wyłożyć dość cienką warstwą ciasta, ponakłuwać widelcem. 
  3. Piec w temperaturze 175 stopni do uzyskania złotego koloru. 
  4. Ubić śmietanę, dodać cukier i mascarpone. 
  5. Ozdobić babeczki.


There is a multitude of recipes for cupcakes. Everybody probably has its own favourite one. From time to time however it's worth trying something new. The pastry, I would like to describe, contains no eggs at all and it's easy to prepare - you don't have to spend time cutting flour with butter trying to do it as quickly as possible because the recipe says so:) The fruits are from my refrigerator, I can't really wait for fresh Polish strawberries:) 

Ingredients for the pastry: 

250 grams of flour 
125 grams of cold butter 
1/4 cup of cold water 
1 spoon of oil 
a pinch of salt 

Decoration: 

250 grams of cream 
2 spoons of icing sugar 
120 grams of mascarpone 
Fruits 

How to prepare it? 

  1. Mix the ingredients for the pastry well, put into the fridge for 1 hour. 
  2. Butter the forms, cover with bread crumbles, form the cupcakes from the pastry, puncture them with a fork. 
  3. Bake in 175 Celsius degrees as long as they become gold. 
  4. Prepare the whipped cream, add sugar and mascarpone. 
  5. Decorate the cupcakes. 


piątek, 14 grudnia 2012

Deser dla sycylijskiego detektywa/Dessert for a Sicilian superintendent



Ostatnie dwa dni przesiedziałam w domu. Niespecjalnie tego żałuję, ominęła mnie śnieżyca za oknem, naoglądałam się głupich programów telewizyjnych (nigdy więcej w życiu) oraz nadrobiłam zaległości w lekturze. Między innymi pierwszy kryminał autorstwa Andrea Camilleri „Pies z terakoty” o komisarzu Montalbano. Nie tylko doskonała lektura na nudny i ponury grudniowy dzień, gdyż przenosimy się na słoneczną Italię, ale też fajne źródło inspiracji kulinarnych. Włoski styl życia obejmuje przecież przyjemności z jedzenia, co nie przeszkadza komisarzowi rozwiązać zagadkowe morderstwo sprzed lat i niejako przy okazji rozprawić się z mafią. Co zjada komisarz dzięki nieocenionym talentom kulinarnym swojej gospodyni? W tym tomie między innymi makaron z pomidorami, bazylią, oliwą i czarnymi oliwkami, sardele z cebulą i octem, gotowane kalmary (oj, oddałabym za nie aktualnie duszę:), cytrynową granitę, wg prostej receptury „jeden, dwa, cztery: jedna szklanka soku z cytryny, 2 szklanki cukru i 4 szklanki wody”, lasagnę oraz sos z mątwy z lebiodką (mniam, mniam). Czysta przyjemność. Swoją drogą seria o Montalbano to dobry pomysł choinkowy dla czytających panów… 

A tymczasem ciasto zainspirowane lekturą - na samym wstępie książki komisarz przed ważnym spotkaniem z mafiosem pochłania całe ciasto z winogronami, nawet nie czując jego smaku:) Mam nadzieję, że jeśli skorzystacie z tego przepisu, na pewno poczujecie ten fajny smak upalnego lata:)


Składniki na ciasto: 

Szklanka mąki 
Szczypta soli 
5 łyżek cukru pudru 
10 dag masła 

Składniki na krem: 

4 cytryny 
3 jajka 
Szklanka cukru 
6 łyżek zimnego masła 

Składniki na galaretkę: 

Łyżka żelatyny 
Winogrona 
½ butelki wytrawnego wina białego 
Sok z ½ cytryny 
½ szklanki cukru 

Jak to zrobić?
  1. Z podanych składników sporządzamy ciasto, formujemy kulkę, chłodzimy ok. pól godziny, następnie smarujemy formę, posypujemy mąką i pieczemy ciasto 20 – 25 minut w 180 stopniach. 
  2. Cytryny czyścimy, ocieramy skórkę i wyciskamy sok 
  3. Jaja mieszamy z cukrem, sokiem, skórką cytrynową i posiekanym masłem. 
  4. Umieszczamy w misce nad garnkiem z gotującą się wodą, mieszamy do zgęstnienia. Studzimy i chłodzimy w lodówce. 
  5. Żelatynę rozpuszczamy w odrobinie ciepłej wody. 
  6. Wino z cukrem i sokiem z cytryny i cukrem podgrzewamy, aż cukier się rozpuści. 
  7. Dodajemy żelatynę, mieszamy i studzimy. 
  8. Krem wykładamy na spód ciasta, dekorujemy winogronami, zalewamy tężejącą galaretką. Chłodzimy. 
Przepis pochodzi z „Moje gotowanie” 9/12


I spent the last 2 days at home. I do not regret it, I didn’t have to go to work in a snowstorm and I watched so many stupid TV shows (never again) and read some books. For example the first crime story by Andrea Camilleri ‘Terracotta dog’ about detective superintendent Montalbano. Not only a good lecture for a boring December day as we spend time in the sunny Sicily but a nice source of inspirations for cooking. Italian lifestyle is also a pleasure from eating which does not bother to solve mystery of a murder that happened many years ago and to have it out with mafia. What did the superintendent eat thanks to the talents of his housekeeper? In this volume inter alias pasta with tomatoes, basil, olive oil and black olives, anchovies with onion and vinegar, cooked calamari, lemon granite according to this simple recipe ‘one, two, four: one glass of lemon juice, 2 glasses of sugar, 4 glasses of water’, lasagna and octopus sauce with pigweed. Pure pleasure. Anyway the series seem to be a good Christmas gift for men who happen to read books.

And in the meantime – a cake inspired by the lecture – just on the beginning of the book the superintendent eats a whole grape cake, not even knowing what was its taste. I hope if you use this recipe, you will feel like during a hot summer:)

Ingredients for the cake: 

A cup of flour 
A pinch of salt 
5 spoons of icing sugar 
100 grams of butter 

Ingredients for the cream: 

4 lemons 
3 eggs 
A cup of sugar 
6 spoons of cold butter 

Ingredients for the wine jelly: 

A spoon of gelatine 
Grapes 
½ glass of dry white wine 
juice from ½ lemon 
½ glass of sugar 

How to make it? 

  1. Prepare the cake from the above mentioned ingredients, form a ball, put into a fridge for app. half an hour, butter the form, cover with little flour, bake app. 20-25 minutes in 180 Celsius degrees. 
  2. Clean the lemons, grate the peel and squeeze the juice. 
  3. Mix the eggs with sugar, juice, peel and chopped butter. 
  4. Put in a pot over a pan with boiling water, mix until it thickens. Cool it down. 
  5. Dissolve the gelatin in some hot water, 
  6. Boil the wine with lemon juice and sugar, until the sugar melts. 
  7. Add gelatin, mix and let it cool. 
  8. Put the cream over the baked cake, decorate with grapes and cover with setting jelly. Cool again. 

The recipe comes from ‘My cooking’ 9/12


wtorek, 27 listopada 2012

Śnieżne babeczki/Snowy muffins


Trochę się może pospieszyłam z tłem dla tych muffinków, w sumie za oknami nadal piękna jesień, dziś nawet za gorąco mi było płaszczu, żadnych opadów, tym bardziej śniegu. Ale…przecież niedługo Mikołajki, a za niecały miesiąc Boże Narodzenie. Powoli zaczyna się bieganie po sklepach, szukanie kuchennych inspiracji itd. Dla kogoś, kto jak ja, dopiero jakiś czas temu odkrył uroki domowych muffinków (te kawiarniane jakoś w ogóle mi nie odpowiadają), jak też dla wytrawnego domowego cukiernika, który ciągle poszukuje na tym polu inspiracji, fajną propozycją może być książka „Babeczki słodkie i pikantne”. Generalnie tytuł jest trochę mylący, gdyż królują w niej słodkie wypieki, ale mi to akurat nie przeszkadza jako słodyczożercy:) Jest to naprawdę niezła kopalnia przepisów, którą przyjemnie wertować, szukając inspiracji, bądź choćby podziwiając bardzo apetyczne zdjęcia. To taka moja podpowiedź mikołajkowo – świąteczna:)

Tak w ogóle zauważyłam, że moja lista prezentów do Św. Mikołaja oscyluje wokół kulinariów:) A co u Was znalazłoby się na tej liście marzeń?

Składniki:

150 gram malin
250 gram mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
½ łyżeczki soli
150 gram cukru
125 gram masła o temperaturze pokojowej
2 jajka
125 ml mleka
150 gram sera (ja użyłam ricotty
50 g maku
250 gram słodkiej śmietany

Jak to zrobić?
  1. Maliny rozłożyć na sicie do ocieknięcia. Piekarnik nagrzać do 180 stopni.
  2. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i solą, dodać masło, jajka, mleko, ser i 30 dag maku – dobrze zmiksować.
  3. Ciasto połączyć z malinami, przelać do formy na muffinki (uprzednio natłuszczonej i posypanej mąką, jeśli nie używa się foremek, piec 25 minut na środkowym poziomie. Odstawi ć do ostygnięcia.
  4. Ubić śmietanę, udekorować babeczki. Można dodatkowo posypać makiem.


Maybe I was a little bit too early with this background of this muffin pictures, we are still enjoying beautiful and quite warm fall, no rainfalls and, of course, no snowfalls. But… soon we are having 6th of December – in Poland a day when Santa Claus brings little gifts, mainly for children. Slowly we start to shop like crazy, look for Christmas menu inspirations, etc. For somebody, just like me, who only lately has discovered a charm of home-made muffins (I dislike somehow these available in cafés) as well as for the experienced home bakers, who is still looking for new inspirations, a nice idea may be this book “Sweet and spicy muffins”. Generally the title is a bit misleading, as most of the recipes is for sweet muffins, but it’s an advantage for me as I love sweets:) It’s really a good composition of ideas, which it’s pleasant to leaf through, looking for inspirations or just admiring the pictures. This is my little Christmas hint:)

Generally I noticed that on my wish-list for Santa Claus there are mainly cooking – related items:) What about your wish list?

Ingredients:
150 grams of raspberries
250 grams of flour
2 teaspoons of banking powder
½ teaspoon of salt
150 grams of sugar
125 grams of butter
2 eggs
125 ml milk
150 grams of cheese (I used ricotta)
50 grams of poppy – seeds
250 grams of sweet cream
How to make it?
  1. Pre-heat the oven to 180 Celsius degrees.
  2. Mix flour with baking powder and salt, add butter, eggs, milk and cheese and 30 grams of poppy – seeds. Mix well.
  3. Add raspberries, transfer to the baking form coated with butter and some flour, bake for 25 minutes on the middle level of the oven. Leave them to cool down.
  4. Beat the cream and decorate the muffins. You may also use the rest of the poppy-seeds for decoration.

poniedziałek, 29 października 2012

Ciasto ze śliwkami z Przepisów z mojego ogrodu/Plum pie from Recipes from my garden


Siedzę w domu, za oknami powoli topnieje śnieg. Dobrze, że nie musiałam dziś biec do pracy, wystarczył laptop i wtyczka do Internetu... Kuruję się. Muszę się nieco przyzwyczaić do ataku zimy. Dopiero niedawno pisałam, że odnotowałam pojawienie się jesieni, teraz można przypuszczalnie powiedzieć, że wypadła mi jedna pora roku. Dobrze więc, że zdążyłam zrobić choć ciasto ze śliwkami. Zdjęcie miało być zupełnie inne-całej foremki w kształcie serca, ale z rana odkryłam, że brakuje już połowy:) Przepis na ciasto pochodzi z „Przepisów z mojego ogrodu” duetu Anny Applebaum – Sikorskiej i Danielle Crittenden, o której pisałam tu. To już trzeci przepis, z którego korzystam, i jak na razie autorki trafiają w mój gust, co utwierdza mnie w przekonaniu, że był to trafiony nabytek. Jeszcze kilka czeka zaznaczonych w kolejce. Ciasto robi się prosto i jest niewiarygodnie puszyste. 

Składniki na małą foremkę: 

6-8 śliwek 
½ szklanki miękkiego masła (najlepiej wyjąć z lodówki na pół dnia wcześniej) 
¾ szklanki cukru 
1 szklanka mąki uniwersalnej 
1 łyżeczka proszku do pieczenia 
Szczypta soli 
2 jajka 

Polewa: 

1 łyżka cukru (u mnie brązowego) 
Sok z ½ cytryny 
Cynamon 

Jak to zrobić? 
  1. Nagrzej piekarnik do 160 stopni. 
  2. Utrzyj masło z cukrem. 
  3. Wsyp mąkę, proszek do pieczenia i sól, dodaj jajka i zmieszaj wszystko mikserem. Ciasto powinno mieć konsystencję kremu. Przelej je do foremki i udekoruj połówkami wypestkowanych śliwek (rozcięciem do dołu). 
  4. Wierzch skrop z sokiem z cytryny. 
  5. Piecz około godziny, przed wyjęciem posyp cukrem i cynamonem, zapiecz jeszcze chwilę, aby cukier się skarmelizował, ale nie przypalił.

I am sitting at home and outside the snow is slowly melting. Good that I did not have to go to work, a laptop and Internet connection were sufficient. I have just written lately that I only noticed the fall and now I may say that I missed one season of the year. It’s good that I managed to prepare this plum pie. The picture was supposed to show the heart – shaped baking form but when I get up in the morning half of the pie was already missing:) The recipe comes from “Recipes from my Garden” of Anna Applebaum – Sikorska and Danielle Crittenden about which I wrote here. This is already a third recipe that I am using and so far the authors satisfied my taste, which makes me believe it was a good choice. The cake is easy to do and very delicate. 

Ingredients for a small form: 

6-8 plums 
100 grams of butter 
200 grams of sugar 
170 grams of all purpose flour 
1 teaspoon of baking powder 
a pinch of salt 
2 eggs 

For icing: 

1 tablespoon of sugar (I used brown sugar) 
Lemon juice from ½ lemon 
Cinnamon 

How to make it? 

  1. Pre-heat oven to 160 Celsius degrees. 
  2. Cream sugar with butter. 
  3. Add flour, baking powder and a pinch of salt. Mix everything until it will look like a cream. Transfer to the baking form and decorate with halves of seeded plums (the cut part down). 
  4. Besprinkle the cake with lemon juice. 
  5. Bake app. 1 hour. Just before taking off the oven sprinkle with sugar and cinnamon. Be careful – the sugar should caramelize and not to burn down on the cake.



środa, 17 października 2012

Mam ochotę na słodkie figi/I feel like eating sweet figs



Dziś znów wpis zainspirowany tym blogiem (kliknij tutaj). Kiedyś hurtowo obejrzałam wszystkie posty, zaznaczając sobie, co w przyszłości chciałabym zrobić. Traf chciał, że tartinki z figami powstały tuż przed wyjazdem do Wenecji i kilka z nich nawet poleciało ze mną samolotem, by następnie zostać skonsumowane, gdy czekaliśmy w porcie na vaporetto (tramwaj wodny):) Także mam bardzo miłe wspomnienia z nimi związane i wraz z widokiem nieco mlecznej wody portowej będą moim pierwszym obrazami z październikowej Italii. 

Pierwsze odczucie po spróbowaniu kremu - to smak nie dla mnie. Ricotta musiała się jednak dobrze przegryźć się z tymiankiem i miodem, bym polubiła to zestawienie. Na koniec byłam usatysfakcjonowana. Podaję więc przepis. Kruche ciasto jest według mojej receptury, gdyż na oryginalnej stronie autorka nie podaje go w tym konkretnym przypadku, a nie chciało mi się przechodzić przez inne strony w poszukiwaniu czegoś odpowiedniego. 

Składniki na ciasto: 

25 dag mąki 
10 dag masła 
Jajo 
Szczypta soli 

Składniki na krem i dekorację: 

1 opakowanie ricotty 
Świeży tymianek 
2 łyżeczki miodu 
Figi 

Jak to zrobić?
  1. Podane składniki posiekać bardzo starannie na stolnicy, zagnieść ciasto, schłodzić w lodówce. 
  2. W międzyczasie nagrzać piekarnik do bardzo wysokiej temperatury. 
  3. Wylepić dość cienko ciastem foremki, nakłuć widelcem, upiec na rumiano. Schłodzić. 
  4. Po przestygnięciu wyjąć z foremek. 
  5. Zmieszać składniki na krem, spróbować, ewentualnie jeszcze dodać trochę miodu. Krem schłodzić, ozdobić nim babeczki, na koniec udekorować ćwiartkami fig. 


Today again a post inspired by this blog (click here). Once I went through all the posts marking what I would like to try in the future. It happened that I prepared this little tarts just before our trip to Venice and some of them even flew with us by plane to be consumed when we were waiting for a vaporetto (water tram) in the port:) Therefore I have very nice memories connected with them and together with the view of the port milky water they will be my first pictures of October Italy. 

My fist feeling after trying this cream – this flavour is not for me. Ricotta had to merge well with thyme and honey. Finalny I liked this composition. Here goes the recipe. The recipe for the cake is mine as the author did not gave her recipe and I did not feel like searching for her personal recipe that would be proper in this case. 

Ingredients for the cake: 

250 grams of all purpose flour 
100 grams of butter 
1 egg 
A pinch of salt 

Ingredients for the cream and decoration: 

1 package of ricotta 
Fresh thyme 
2 teaspoons of honey 

Figs 

How to make it?
  1. Cut the above mentioned ingredients very carefully on a breadboard. Make pastry and refrigerate it. 
  2. Preheat the oven to high temperature. 
  3. Put the pastry into small forms, bake them and let them cool down. 
  4. Remove the tarts from the forms. 
  5. Mix the ingredients for the cream, try it, maybe you need to add some more honey. Refrigerate the cream, decorate the tarts with it and with quarters of figs.


poniedziałek, 8 października 2012

Apetyt na gruszkę i czekoladę/Apetite for a pear and chocolate


Dziś się szanowne Panie i Panowie nie napracuję z opisywaniem przepisu, bo jest on żywcem wzięty stąd. Jedyne co zmodyfikowałam, to zamieniłam ciasteczka oreo (jakoś nie mogę się przekonać do ich zakupu, choć byłam już blisko) na biszkopty zmieszane ze stopionym masłem. Jeśli zatem ktoś chciałby wypróbować, tam znajdzie wszystkie dane. Pięknie wygląda i dobrze smakuje, choć następnym razem raczej zrobiłabym go z wiśniami w alkoholu:) Taki jesienny tort na smutki, zajadałam nim się w pracy prawie tydzień, więc wiem, o czym piszę:)

Today Ladies and Gentlemen, I am not going to work too much on describing the recipe as I took it straight from here. The only thing I changed is the fact that I substituted the Oreo cookies (somehow I cannot persuade myself to buy them) with sponge fingers with melted butter. So if you wish to try you will find there the recipe. It looks beautiful and tastes well but next time I would prepare it rather with cherries in alcohol:) A cake for fall sadness, I ate it almost every day last week at work so I know what I am talking about:)