Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryby/fish. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryby/fish. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 lipca 2017

Tatar z łososia/Salmon appetizer

 
 
Mocno wytrawna przystawka z łososia, która zaspokoi ochotę na coś słonego. Osoby z bardziej wrażliwym podniebieniem mogą stanowczo zredukować ilość sosu sojowego.

Składniki:
50 dag wędzonego łososia
2 szalotki
8 łyżek sosu sojowego
6 łyżek soku z cytryny
kiełki
2 awokado
sól

Jak to zrobić?
  1. Łososia drobno siekamy.
  2. Szalotki obieramy i drobno siekamy.
  3. Sos sojowy, sok z cytryny i pieprz drobno mieszamy.
  4. Połowę tak przygotowanego sosu dodajemy do łososia,
  5. Kiełki sparzamy (zwłaszcza, jeśli nie są z naszej uprawy).
  6. Dosypujemy szalotki i połowę kiełków, mieszamy.
  7. Awokado obieramy ze skórki i kroimy w drobną kostkę, skrapiamy pozostałym sokiem z cytryny i ew. solimy.
  8. W obręczy spożywczej (ja użyłam zwykłej filiżanki) układamy warstwę łososia, warstwę awokado itd.
  9. Dekorujemy resztą kiełków, a całość polewamy sosem.
 
 
An appetizer that will satisfy your craving for something salty. If you prefer more delicate flavours, reduce soya sauce.
 
Ingredients:
 
500 grams smoked salmon
2 shallots
8 tbsp soya sauce
6 tbsps lemon juice
sprouts
2 avocados
salt
 
Method:
 
  1. Chop finely salmon.
  2. Peel shallots and chop tchem finely.
  3. Mix soya sauce, lemon and pepper.
  4. Add half of the sauce to the salmon.
  5. Add shallots and a half of sprouts.
  6. Peel avocado, cut into cubes and sprinkle with lemon juice. Add salt if you like really salty flavours.
  7. In a kitchen ring on a plate layer salmon, avocado and again salmon, avocado etc.
  8. Decorate with the rest of sprots. Pour with the rest of the sauce.
 



Przepis pochodzi z "Moje gotowanie"

poniedziałek, 27 lutego 2017

Łosoś w herbacie jaśminowej/Samon in jasmine tea



Bardzo ale to bardzo złakniona jestem wiosny i trzy ostatnie dni ze śniegiem i śniegiem z deszczem nie zmieniają mojego nastawienia, że pora już myśleć o cieplejszych dniach. W naszej kuchni przyda się wówczas coś lżejszego. Dziś przepis na łososia w herbacie jaśminowej, smakowita, soczysta propozycja z zielonymi akcentami.

Składniki:


1-2 łyżki zielonej herbaty jaśminowej
5 ząbków czosnku (ja dałam mniej, 2)
1 łyżeczka mielonego imbiru
1 łyżeczka oleju sezamowego
1 łyżka oliwy
4 porcje filetu z łososia ze skórą po ok. 200 gram
sól i pieprz
cząstki cytryny
roszponka do podania

Jak to zrobić?

Herbatę zalewamy pól lita wrzącej wody, zaparzamy 2-4 minuty, przecedzamy.
Do naparu dodajemy czosnek, imbir i olej sezamowy.
Na patelni rozgrzewamy oliwę, kładziemy łososia skórką do dołu, smażymy 3 minuty. Odwracamy i smażymy 1-2 minuty. Wlewamy napar z czosnkiem i imbirem, doprowadzamy do wrzenia. Zmniejszamy ogień, przykrywamy i podgrzewamy (ale nie gotujemy) ok 5 minut aż łosoś będzie łatwo dzielił na kawałki.
Wyjmujemy, układamy na talerzu, doprawiamy solą i pieprzem.
Podajemy z cząstkami cytryny i roszponką.




I am craving spring so much. The last couple of days it was again snowy and rainy from time to time which even made me craving more for sunny days. Time for more light cooking like for example this
light juicy salmon.

Ingredients:

1-2 tbsp green jasmine tea
5 garlic cloves (I used less, 2 were sufficient for my taste)
1 tsp ground ginger
1 tsp sesame oil
1tbsp olive oil
4 salmon fillets (200 grams each)
salt & pepper
lemon
corn salad for serving

Method:

Pour half a liter of boiling water to the tea and let it stay for 2-4 minutes. Drawl the infusion. Add garlic, ginger and sesame oil.

Heat the oilve oil on a frying pan, fry the salmon (first from the skin side) for 3 minutes. Upturn the salmon and continue frying for 1-2 minutes. Add the infusion and heat under a lid but do not bring into boiling. It should last app. 5 minutes until it will be easy to divide the fish into pieces.

Transfer the salmon on the plates, season with salt and pepper. 

Serve with lemon and corn salad.

piątek, 10 czerwca 2016

Grilowany pstrąg z kaszą gryczaną z kurkami/Grilled sprout with chanterelle and buckwheat


Wbrew pozorom ten obiad robi się szybko:) Dziś pod wpływem impulsu kupiłam pierwsze w tym roku kurki. W lodówce poniewierał się garnek z wczoraj ugotowaną kaszą gryczaną i opakowanie szpinaku z początku tygodnia (ok, sprawdziłam datę, przydatny:) No i powstał taki właśnie piątkowy obiad. Proporcję podaję na oko, każdy dostosuje do swoich potrzeb i apetytu.

Składniki:
filet z pstrąga tęczowego (lub inna ryba słodkowodna)
sól & pieprz
oliwa lub olej
ugotowana kasza gryczana
masło
kurki
natka pietruszki
łyżka śmietany lub joguru naturalnego
liście młodego szpinaku

Jak to zrobić?
  1. Na patelni grillowej wysmarowanej olejem grillujemy filet z pstrąga posypanego solą i pieprzem.
  2. Kurki namaczamy w zimnej wodzie, dobrze opłukujemy, ew. nożykiem usuwamy resztki zanieczyszczeń. Kroimy na mniejsze kawałki.
  3. Natkę pietruszki siekamy.
  4. Na oddzielnej patelni na maśle przesmażamy kurki, dodajemy kaszę gryczaną i na koniec pietruszkę i łyżkę śmietany. Doprawiamy do smaku.
  5. Na koniec grillowania na patelni na chwilę kładziemy liście szpinaku by trochę zwiędły.
  6. Podajemy natychmiast.


It was kind of an impulsive decision - I saw chanterelle today and I had to buy them. In a fridge I had a pot of cooked buckwheat and a forgotten package of baby spinach (I checked the date and it was still ok). And it is the history of this dinner. I am not giving you exact proportions - they depend on you and your appetite.

Ingredients:

a fillet of  rainbow sprout or other freshwater fish
slat & pepper
olive oil or oil
cooked buckwheat
chanterelle
parsley
tablespoon cream or yogurt
butter
baby spinach

Method:
  1. Fry the fish on grill frying pan seasoned with salt & pepper.
  2. Chop parsley.
  3. On a separate frying pan melt butter, add chanterelle and fry until soft, add buckwheat, parsley, season, add cream.
  4. At the end of grilling add baby spinach so it becomes soft.
  5. Serve immediately.



piątek, 4 grudnia 2015

Sałatka z pstrągiem tęczowym/Rainbow trout salad


Jak zwykle przy sałatkach, podaję proporcję „na oko”. Fajna, lekka przekąska, a do tego kolorowa. Filet z pstrąga tęczowego można z powodzeniem zastąpić łososiem, są bardzo zbliżone w smaku. 

Składniki:

Filet z pstrąga tęczowego (lub łososia)
Pomidorki 
Sałata dębowa
Liście bazylii
Kapary
Czarne oliwki
Orzeszki piniowe
Świeżo zmielony pieprz
Oliwa
Sok z cytryny
Sól


Jak to zrobić?
  1. Lekko posolony filet z ryby grillować do utraty surowości – o tej porze roku najlepiej na patelni grillowej – z dodatkiem oliwy. Usuń skórę i ości. Podziel na mniejsze kawałki.
  2. Liście sałaty podrzeć, pomidorki pokroić na połówki, liście bazylii posiekać na drobne kawałki.
  3. Orzeszki piniowe chwilę uprażyć na patelni.
  4. Wszystkie składniki położyć na półmisku, polać sosem z oliwy, soku z cytryny i soli (z solą nie przesadzamy, bo w sałatce są słone kapary).
  5. Posypać orzeszkami i liśćmi bazylii.

As always when it comes to salads, you do not have to keep the proportions as well as use all ingredients. It is a light snack and colorful as well. You can use rainbow trout but you can substitute it with a salmon filet – the flavour is very similar.

Ingredients:

Rainbow trout fillet
Tomatoes
Lettuce
Basil leafs
Capers
Black olives
Pine nuts
Freshly ground pepper
Olive oil
Lemon juice
Salt


Method:
  1. Salt lightly the fish, grill it and remove skin as well as fish bones.
  2. Tear up the lettuce, cut tomatoes and basil leafs into smaller pieces.
  3. Roast the pine nuts for a while.
  4. Put nicely the ingredients on a plate, pour the sauce made of olive oil, lemon juice and salt (do not exaggerate with the salt as the salad contains salty capers).
  5. Decorate with basil and pine nuts.

czwartek, 27 marca 2014

Zielona zupa krem z łososia i brokułów/Green salmon and broccoli cream


Nie miałam ostatnio znów czasu na aktualizację bloga. Ale też w mojej kuchni nie działo się po prawdzie nic ciekawego. Przecież nie będę fotografować mielonych czy golonki, jakkolwiek uważam je za smaczne polskie dania domowe:) Obiecuję poprawę, a tymczasem zostawiam Was z ekspresową i pożywną zupą z łososia i brokułu. 

Składniki:

250-300 gram surowego łososia
1 brokuł
1 posiekana cebula
1 posiekany ząbek czosnku (opcjonalnie)
50 gram startego żółtego sera
Ok. 200 ml śmietany 30%
Sól & pieprz
Masło do smażenia

Jak to zrobić?

  1. Ugotować litr wody, a następnie łososia przez ok. 10 minut. Odstawić do wystudzenia.
  2. Na maśle przesmażyć cebulę i czosnek, dodać różyczki brokuła i smażyć jeszcze kilka minut, uważając, by się nie przypaliło.
  3. Łososia obrać ze skóry. 2/3 łososia z warzywami włożyć do rybnego wywaru, gotować 5-6 minut. 
  4. Dodać śmietanę, ser, zamieszać, doprawić solą i pieprzem.
  5. Zmiksować blednerem.
  6. Pozostałego łososia dodać w kawałkach do zupy.
 

I didn’t have time to update the blog. As a matter of fact I didn’t cook anything special. I will not make photos and publish very usual dishes that we had:) I promise to make amends and in the meantime I am leaving you with this quick and nutritious cream.

Ingredients:

250-300 grams of salmon
1 broccoli
1 onion, chopped
1 garlic clove, chopped (optional)
50 grams of grated cheese
App. 200 ml of sour cream
Salt & pepper
Butter for flying

Method:

  1. Cook one litre of water, add salmon and cook app. 10 minutes. Leave to cool down.
  2. Fry onion and garlic on butter, add (divided into parts) broccoli, fry another few minutes.
  3. Remove the skin from the salmon. Add to the fish broth 2/3 of the salmon plus the vegetables. Cook 5-6 minutes.
  4. Add cream and cheese, mix, add salt & pepper.
  5. Mix it with a blender.
  6. Decorate with the remaining salmon.

piątek, 20 grudnia 2013

Karp w warzywach po chińsku/Chinese style carp in vegetables



Jestem z frakcji uwielbiającej karpia. Dotychczas jednak jedliśmy go wyłącznie smażonego w mące z patelni lub w galarecie. Tym razem skusiłam się na coś bardziej nietypowego - proszę bardzo - karp na modłę orientalną.

Chciałabym napisać, że to przepis z grudniowej Kuchni, ale to raczej moja autorska wersja tego przepisu spowodowana następującymi faktami;-) Po pierwsze, od kiedy tylko dorwałam Kuchnię w swoje łapy, wiedziałam, że będę chciała go zrobić. Za każdym razem gdy po siłowni wchodziłam do Biedronki i widziałam groszek cukrowy, uśmiechałam się w duchu, że wreszcie będę miała okazję go wypróbować. Lecz w dniu, w którym karp zjechał do domu na dolnym pokładzie wózka Aleksandra, okazało się, że groszek z Biedronki wyparował, znikł i nikt nie wie o co mi w zasadzie chodzi. Trzeba było więc zdecydować się na najzwyklejszy w świecie groszek mrożony. Po drugie pominęłam przyprawę "5 smaków". I tak Męża zdołałam już przekonać do sosu rybnego, sojowego itd., ale nie chciałam na razie ryzykować kolejnego smaku podszytego glutaminianem sodu:) Po trzecie nie mam obecnie woka, tylko zwykłą patelnię, może Mikołaj by to przeczytał:)

Tak więc zapraszam na przedświątecznego i wcale nie świątecznego jeszcze karpia. 

Składniki:

Kilka pokrojonych na mniejsze części filetów z karpia
1 łyżka soku z cytryny
sól & biały pieprz
1/2 pora przekrojonego wzdłuż lub jeden cienki
kubek groszku (względnie szczęśliwcy z lepszym zaopatrzeniem groszek cukrowy) 
2 cm imbiru (startego)
1 łodyga trawy cytrynowej
3 łyżki oleju do smażenia
1 łyżeczka ciemnego oleju sezamowego
2 łyżeczki sosu sojowego
1 łyżka octu ryżowego
posiekany szczypiorek do przybrania

Jak to zrobić?

  1. Rybę skropić sokiem z cytryny, posolić i popieprzyć.
  2. Pora pokroić ukośnie na cienkie plasterki.
  3. Marchew pokroić wzdłuż na wstążki (najlepiej obieraczką do warzyw).
  4. Smażymy rybę na oleju, po około 2 minuty z każdej strony. 
  5. Rybę odkładamy, następnie w kolejności co około 2 minuty: marchew, por, groszek - smażymy warzywa.
  6. Dodajemy imbir i trawę cytrynową.
  7. Dodajemy znów karpia i wszystkie ww. sosy.
  8. Smażymy jeszcze przez chwilę.
  9. Podajemy posypane posiekanym szczypiorkiem.


I love carps. They are typical Christmas food in Poland. So far I ate them always simply fried in flour or in jellied consommé. This time I have decided for something more untypical. 

Although this recipe is from a magazine I changed it due to the following facts:) First of all each time I visited a market after my gym I was pleased to see mange tout (snow pea). I knew I would need it for this recipe and I expected that I finally try it. But when I bought a carp, exactly on the same day the pea disappeared from the market and nobody could explain me why:) I had to use normal frozen pea. Secondly I skipped 5 flavours seasoning as I just convinced my husband to like fish sauce, soya sauce etc. At this particular moment I just did not want to risk more:) And thirdly currently I do not have a wok, I had to use a frying pan. Maybe Santa is reading this:)

Ingredients:
Several carp fillets cut into smaller portions
1 tablespoon lemon sauce
salt & white pepper
1/2 leek cut lengthwise or just one thin
a cup of pea (or those lucky who have mange tout can use of course this one)
a piece of ginger grated
1 lemon grass
3 tablespoons oil for frying
1 teaspoon of sesame oil
2 tablespoons soya sauce
1 tablespoon rice vinegar
chives chopped for serving

Method:
  1. Sprinkle the fish with lemon juice, salt and pepper.
  2. Cut the leek into thin slices.
  3. Cut the carrot lengthwise, preferably using a peeler to achieve really thin slices.
  4. Fry the fish app. 2 minutes each side.
  5. Lay down the fish and then fry every 2 minutes the following vegetables: first the carrot, than the leek and pea.
  6. Add ginger and lemon grass.
  7. Add the carp again to the vegetables and all the sauces.
  8. Fry another several minutes.
  9. Serve with the chives. 

środa, 11 grudnia 2013

Makaron, który przeszedł przez most/Noodles that went over the bridge



W moim rodzinnym domu potrawy Bożonarodzeniowe robiło się i robi dopiero na Święta. Cały okres Adwentu jadło się zwykłe rzeczy, żadnych makowców, pierników, karpia, tak aby potrawy te cieszyły podniebienie dzięki całorocznemu oczekiwaniu na nie. Jeśli Święta to za mało, by się nimi delektować, pozostawał zawsze Nowy Rok czy Karnawał na ich przygotowywanie. 

Z powyższych przyczyn dziś u mnie chińszczyzna, którą ostatnio mieliśmy na obiad. Nie wiem niestety skąd się wzięła ta wymyślna, poetycka wręcz, nazwa potrawy, ale zapewniam, że jest ona przepyszna. Nietypowe dla nas połączenie kurczaka z rybą a do tego pyszna i dostępna już w Polsce kapusta pak choi (uprawiana w Hiszpanii:-).

Składniki:

2 litry bulionu z kury
300 gram makaronu ryżowego
200 gram kapusty pak choi
1 cm świeżego obranego imbiru
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka cukru
1 pierś z kurczaka pokrojona w cienkie paski
200 gram filetów z białej ryby pokrojonych w cienkie paski
jasny sos sojowy do smaku

Jak to zrobić?
  1. Przygotować makaron zgodnie z instrukcją.
  2. Zblanszować przez 30 sekund kapustę, wyjąć, schłodzić zimną wodą. pokroić na kawałki.
  3. Podgrzać bulion, dodać imbir, łyżeczkę soli i cukier.
  4. Dodać kurczaka, gotować 4 minuty od zawrzenia. 
  5. Dodać rybę, gotować znów 4 minuty.
  6. Dodać makaron i kapustę oraz łyżkę sosu sojowego. Bardziej każdy może doprawić zupę sosem już na talerzu.
Przepis pochodzi z "Doskonałej chińszczyzny".

In my home we do not prepare Christmas dishes before Christmas. The whole Advent we eat usual dishes thanks to what the Christmas ones taste exceptional on Christmas. If we feel that is too little, we make them also for New Year or during the Carnival period.  

Due to that reasons today some Chinese food that we lately had for a dinner. I do not know why it is called that poetic way. Maybe someone knows that and could explain? I can only assure you that it's a delicious mix of chicken and fish.

Ingredients:

2 liters chicken broth
300 grams rice noodles
200 grams pak choi cabbage (or however it is spelled)
1 cm fresh ginger peeled
1 teaspoon sugar
1 teaspoon salt
1 chicken breast cut into thin stripes
200 grams white fish fillet cut into thin stripes
light soya sauce

Method:

  1. Prepare the noodles according to the instruction.
  2. Blanche pak choi, take it out of water and cool down with cold water. Cut into pieces.
  3. Heat the both, add ginger, salt and sugar.
  4. Add chicken cook another 4 minutes.
  5. Add fish, cook 4 minutes.
  6. Add noodles, pak hoi and a tablespoon soya sauce. You may add some more sauce into the bowls if you wish the taste to be stronger.


środa, 23 października 2013

Sałatka szuba w białoruskim wydaniu/Shuba salad in a Bielorussian manner


Czy lubicie poznawać smaki kuchni innych państw? Ja bardzo. O kuchni białoruskiej miałam dotychczas blade pojęcie. Co prawda zdarzyło mi się prawie dekadę temu być kilka dni w Mińsku, ale żywiliśmy się głównie bazując na śniadaniach i obiadach hotelowych. Znam kuchnię rosyjską i ukraińską, więc aby poznać kuchnię naszego sąsiada sięgnęłam po "Kresowy tygiel kulinarny - Kuchnia białoruska" autorstwa Andrzeja Fiedoruka. 

Kuchnia białoruska według mnie daleko nie odbiega od tego, co można zjeść chociażby we Lwowie. Jej podstawą są ziemniaki, sami Białorusini mówią na siebie "bulbasznicy" a to od słowa "bulba" czyli ziemniak. Kuchnia prostych składników, ale jak to bywa, gdy ma się do wykorzystania proste składniki, trzeba się nieźle narobić by powstało z tego coś smacznego - te wszystkie pierożki, baby ziemniaczane, placuszki, oładki, kulebiaki czy różnorodne barszcze są dość czasochłonne. Żałuję srodze, że nie mogę wypróbować wielu przepisów z tej ciekawej książki, gdyż z Młodym w domu nie czas na zagniatanie ciasta na pierogi. Odsuwam to zatem w czasie, ale wiem, że do książki wrócę, gdyż zaczyna się taka pora roku, że zawarte tam przepisy na treściwe czy też mączne potrawy, są warte grzechu. 

Dziś podaję za książką przepis na białoruską sałatkę szuba. Jadłam ją już w różnych wersjach na Wschodzie, prawie z reguły z majonezem. W takiej zresztą wersji potrawa na wyraźne naleganie mojego Męża trafia na nasz stół wigilijny:) Zaskoczył mnie zatem bogaty smak sosu w sałatce. Pominęłam tylko warstwę z gotowanego mięsa, gdyż uważam, że nie jest tu konieczna. 

Składniki na sałatkę: 

5 ziemniaków 
2 jajka 
1 jabłko 
1 ogórek kwaszony 
3 płaty śledziowe wymoczone 
2 buraki 

Składniki na sos: 

1/2 szklanka śmietany 
1 łyżka stołowa tartego chrzanu 
1 łyżeczka octu 3% 
1 łyżeczka musztardy 
posiekana natka pietruszki 

Jak to zrobić? 
  1. Oddzielnie ugotować ziemniaki i buraki oraz jajka. 
  2. Obrane ziemianki i jajka posiekać, buraki zetrzeć na tarce. 
  3. Wszystkie pozostałe składniki sałatki pokroić wg upodobania. 
  4. Układać w salaterce warstwami. 
  5. Na koniec zmiksować składniki sosu i polać sałatkę. 





Do you like to discover flavours of a foreign country? I do. But about Byelorussia - our neighbor's - dishes I didn't know much. As a matter of fact I was there once like a decade ago in Minsk (the capital) but we ate mostly in hotel restaurant. I know Russian and Ukrainian cooking so to find out something about Byelorussians way of cooking I read "Borderland melting pot - Byelorussia cooking" by Andrzej Fiedoruk. 

According to me Byelorussians cooking is not far away from what you can eat let's say in Lviv in Ukraine. Its basis are potatoes. It's a cooking of simple ingredients but if you use such you have to work a lot to prepare something tasty - all this dumplings, potato cakes, pancakes and different soups are very time - consuming. I can only regret that I cannot try out more of the recipes but if you have a little son home no time for dumplings:) I need to postpone it but I am sure I am going to come back to the book and its recipes. 

Today I would like to present a recipe for Byelorussian shuba salad. I ate different versions of this salad being in the East, almost always with mayonnaise. In this version we eat it also for Christmas upon a request of my husband. I was therefore surprised by the richness of flavours of the sauce. I skipped only a meat layer which I think is not necessary here. 

Ingredients for the salad: 

5 potatoes 
2 eggs 
1 apple 
1 dill pickle 
3 ready herring fillets 
2 beetroots 

Ingredients for the sauce: 

1/2 cup of cream 
1 tablespoon of grated horseradish 
1 teaspoon of 3% vinegar 
1 teaspoon of mustard 
chopped parsley tops 

Method: 

  1. Cook separately potatoes, beetroots and eggs. 
  2. Cut into cubes peeled potatoes and eggs, grate the beetroots. 
  3. Cut all the remaining ingredients of the salad. 
  4. Lay them down in layers in a bowl. 
  5. Mix all the ingredients of the sauce and decorate the salad.

wtorek, 20 sierpnia 2013

Pasta z tuńczyka oraz lektura na koniec sierpnia/Tuna spread and lecture for the end of August


Jakiś czas temu pisałam, jakie to Francuzki są szczupłe, jak poprzestają na małym i jak korzystnie paryska dieta wpływa na linię (kliknij tutaj). Cóż, od każdej zasady są jednak wyjątki. Takim wyjątkiem jest sympatyczna pani komisarz z powieści Georges Flipo "Pani komisarz nie znosi poezji" (Noir Sur Blanc). Viviane Lancier żywi się fast foodami, a następnie katuje dietami. Taka francuska Brigitte Jones:) Dieta pani komisarz nie jest jednak najważniejsza, głównym wątkiem powieści jest kryminalna intryga wokół nowoodkrytego wiersza Baudelaira i fascynacja nowym podwładnym w wydziale. Do książki mam sentyment, gdyż była ta ostatnia pozycja, którą zdołałam przeczytać przed trafieniem do szpitala. Podoba mi się też motto "Mężczyzn nie powinien obchodzić obiad kobiety, a tym bardziej jej sekretne cele". 

Nie mogę się doczekać kolejnej pozycji z tej serii "Pani komisarz nie czuje się w klubie jak w raju". Ps. książka dobrze się kończy - pani komisarz zrzuca zbędne kilogramy:) Co do intrygi kryminalnej - musicie sami przeczytać:)

Tymczasem zostawiam Was z przepisem na prościutką pastę kanapkową z tuńczyka. Smacznego bez wyrzutów sumienia!:) 

Składniki: 

ok. 500 gram tuńczyka w oliwie 
łyżka octu balsamicznego 
łyżka sosu sojowego 
łyżka soku z cytryny 
2 łyżki śmietany 
5 łyżek masła 

Jak to zrobić? 

  1. Rozdrobnić tuńczyka blenderem, dodać wszystkie pozostałe składniki i zmiksować na puszysty mus. 
  2. Podawać schłodzone. 


Some time ago I wrote how slim French girls are, how they eat small portions and how it positively influence their figure (click here). Well, there are certainly exceptions from this rule. An exception to this rule is a nice superintendant from a novel by Georges Flipo "Superintendant hates poetry". Viviene Lancier eats fast food, and then suffers from different diets. A kind of a French Brigitte Jones:) The diet of the lady-superintendant is not however the main subject of the novel - it is rather a criminal intrigue based on a newly found poem by Baudelair and fascination with a new employee in the department. I like her motto "Men should not be interested in woman's dinner and even more in her secret goals":) 

I am leaving you with an easy tuna spread, taste it without compunction:) 

Ingredients: 

app. 500 grams of canned tuna in olive oil 
1 spoon of balsamic vinegar 
1 spoon of soya sauce 
1 spoon of lemon juice 
2 spoons of cream 
5 spoons of butter 

How to make it? 

  1. Blend tuna with all other ingredients. 
  2. Serve cold.

sobota, 10 sierpnia 2013

Bułgarska zupa rybna/Bulgarian fish soup


Ci z Was, którzy zaglądają na mój drugi blog (kliknij tutaj), wiedzą, że w naszym domu zagościł Mały Człowiek:) Nie mam więc obecnie czasu na większe i bardziej szalone projekty kulinarne. Jednak coś trzeba jeść, niezależnie od okoliczności:) Dziś proponuję zupę rybną z dużą ilością pomidorów, skoro wreszcie mamy na nie sezon. Przepis inspirowany jest kuchnią bułgarską. Zupę można podawać ciepłą lub schłodzoną. Najlepsza z różnych gatunków ryb, ale ostatnio robiłam ją po prostu z mrożonego morszczuka i też była smaczna. Zastępuje nam zagraniczne wakacyjne wojaże:)

Składniki: 

ok. 70 dag ryby morskiej 
8-10 ziemniaków 
sok z 4 -5 zmiksowanych i przetartych większych pomidorów 
3-4 łyżki soku z cytryny 
odcedzony wywar ugotowany z warzyw jak na rosół - ok. 2 litry 
natka pietruszki 
Sól, pieprz, 1 łyżka słodkiej papryki w proszku 
Śmietana 
ew. 1 ząbek czosnku 

Jak to zrobić? 

  1. Ziemniaki ugotować w wywarze. 
  2. Dodać pokrojoną w kawałki rybę, podgotować, a następnie dodać sok pomidorowy. Kontynuować gotowanie. Ew. odfiletować rybę. 
  3. Doprawić sokiem z cytryny i pozostałymi przyprawami. 
  4. Zaprawić śmietaną i jeszcze raz przegotować. Podawać posypaną pietruszką. 





These of you who visit my second blog (click here) know, that we have a little baby from 2 weeks. I do not have time for bigger and more sophisticated culinary experiments. Anyway, you have to eat something regardless the circumstances:) Today I would like to present to you a fish soup with tomatoes. The recipe is inspired by Bulgarian cooking. The soup can be served hot or cold. The best one is from mixed sea fish. It has to substitute to us foreign summer holidays:)

Ingredients: 

app. 700 grams sea fish 
8-10 potatoes 
juice from 4-5 bigger tomatoes 
3-4 tbl spoons of lemon juice 
vegetable broth - app. 2 liters 
parsley 
salt, pepper & 1 table spoon of sweet paprika 
sour cream 
1 garlic clove, if you wish 

How to prepare it? 

  1. Cook potatoes in the broth. 
  2. Add cut fish, continue cooking, add tomato juice. 
  3. Season with lemon juice and other spices. 
  4. Add cream and cook once again.

piątek, 31 maja 2013

Sałatka z łososiem i szparagami/Salad with salmon and asparagus



Jeszcze jedna sałaka, która ostatnimi czasy wzbudza mój entuzjazm, zarówno ze względu na jej składniki jak i fantastyczny miodowo-musztardowy dressing. Jednym z jej składników są uwielbiane przeze mnie szparagi, których nigdy dość w sezonie. W tym roku nie publikowałam jeszcze żadnego przepisu ze szparagami, więc jest to mój wkład w sezonową szparagomanię, którą powoli z pewnością zastąpi szał na truskawki. Zwłaszcza, że coraz ciężej poruszać się po drogach pod Warszawą, gdyż średnio co km stoi już wózek z łubiankami, do którego sposób dojazdu jest zawsze taki sam - ostro po hamulcach (co tam, że sznur samochodów z tyłu) plus ewentualnie kierunkowskaz i hop po wertepach na pobocze. 

Składniki: 

Mix sałat 
200 - 300 gram surowego filetu z łososia 
2 jajka na twardo pokrojone w ćwiartki 
rzodkiewki pokrojone w plasterki 
ogórek pokrojony w cienkie plasterki 
2-3 pomidory pokrojone w kawałki 
ugotowane obrane zielone szparagi 

Dressing: 

1 łyżeczka musztardy 
1 łyżeczka miodu 
100 ml oliwy 
sól & pieprz 

Jak to zrobić? 

  1. Podsmaż na łyżce oliwy lub zgrilluj, ew. ugotuj posypanego solą i pieprzem łososia. 
  2. Rozdrobnij łososia i połącz z pozostałymi składnikami sałatki. 
  3. Zmieszaj miód z musztardą, powoli miksuj z oliwą. Dopraw solą i pieprzem.



One more salad which I am enthusiastic about lately, which is connected both with its ingredients and fantastic honey & mustard dressing. One of its ingredients are asparagus. This season I have not posted about them lately so this is my contribution to seasonal asparagus madness. Soon we will have in Poland strawberries madness. It is now almost visible as more and more stands offers punnets with strawberries. 

Ingredients: 

mix of different kind of salads 
200-300 grams of raw salmon 
2 hard - boiled eggs cut in fourths 
sliced radishes 
sliced cucumber 
2-3 tomatoes cut into pieces 
peeled and cooked green asparagus 

Dressing: 

1 teaspoon of mustard 
1 teaspoon of honey 
100 ml of olive oils 
salt & pepper 

How to prepare it? 
  1. Fry on one spoon of olive oil salted and peppered salmon. You may also cook or grill the salmon. 
  2. Flake the salmon, mix with the other ingredients of the salad. 
  3. Mix mustard with honey, slowly mix with olive oil. Season with salt and pepper. 

czwartek, 25 października 2012

Wracamy do kuchni polskiej - Przepisy z mojego ogrodu/Coming back to Polish cooking-Recipes from my garden


Dziś książek kulinarnych ciąg dalszy. Ostatnio na moim blogu królowała kuchnia chińska. Od czasu do czasu warto jednak wrócić do korzeni. Asumptem do obrania tej drogi stała się dla mnie lektura „Przepisów z mojego ogrodu” autorstwa duetu Anny Applebaum – Sikorskiej i Danielle Crittenden. Przyznam szczerze, że już okładka stanowiła dla mnie półkową pułapkę:) Kobieta w klasycznym prochowcu, jeansach i perłach w ogrodzie przykuwała wzrok. Lektura mnie nie zawiodła. Wydawało mi się, że nie za wiele nowego mogę dowiedzieć się o kuchni polskiej, jednak autorki patrzą się na nią z zupełnie innej perspektywy, zwłaszcza, że jedna z nich mieszka w Stanach i wcześniej nie miała do czynienia z naszą kuchnią narodową. Już samo nabycie składników na nasze potrawy w USA może być z pewnością wyzwaniem! 

Czytałam z niejakim zdumieniem, iż zazdrości się nam zdrowych, nieprzetworzonych produktów (jako pesymistka uważam co prawda, że jest ich coraz mniej, a sądząc po wózkach w markecie w cenie są gotowe mrożone dania i śmieciowe batoniki). Ważne dla mnie było też to, że przepisy nie są takie, jak z kuchni naszych mam (bez urazy, szanowne Mamy), ale zmodernizowane, zaskakujące, a co za tym idzie, nadające się np. na obiad dla znajomych. Zatem kuchnia polska, ale w nowym wydaniu. Co więcej, wypróbowałam już dwa przepisy z tej książki i oba były smakowite i udane. Podobała mi się także duża liczba receptur na różne surówki i warzywa, a przyznam szczerze, że u mnie to ostatnio dość zaniedbany i leżący odłogiem temat:( 

Zaczynam od sałatki śledziowej. Z niejakim zaskoczeniem odnotowałam bowiem, że z mojego ulubionego warzywniaka zniknęły z lady chłodniczej maliny i borówki, a pojawiły się znów śledzie. Zmiana przypieczętowała dla mnie koniec lata, choć pisząc to, nadal jestem w krótkim rękawku i siedzę przy otwartym oknie:)

Składniki (moje proporcje): 

5 filetów śledziowych 
3 jajka ugotowane na twardo 
3 ogórki kiszone 
1 ogórek wężowy 
1 słodkie jabłko 
Drobno posiekane liście bazylii 
Duża łyżka majonezu 
2 łyżki śmietany 
Świeżo zmielony pieprz 

Jak to zrobić? 

  1. Namocz filety w wodzie lub w wodzie z mlekiem, najlepiej na 12 godzin, wypłucz, osusz i pokrój na cząstki. 
  2. Jajka posiekaj w drobną kostkę, to samo zrób z ogórkami i jabłkiem (następnym razem spróbuję w wersji startej). 
  3. Wszystkie składniki wymieszaj w salaterce (u mnie sałatka była warstwowa, ale lepiej byłoby ją zmieszać, żeby składniki się przegryzły) i podawaj obficie posypaną zmielonym pieprzem.  



Today I would like to continua the subject of the cooking books. Lately on my blog I showed a lot of Chinese cooking. From time to time it’s good to come back to the roots. I did that because I read lately “Recipes from my garden” by Anna Applebaum – Sikorska & Danielle Crittenden. I must admit that the cover already caught my eye. A woman in a classical coat wearing jeans and pearls. I was not disappointed. I thought I cannot learn too much about Polish cooking but the authors talk about it from a different perspective, especially as one of them lives in the US and earlier she had nothing to do with our national cooking. I read kind of surprised that we are grudged fresh, not processed products (as a pessimist, I believe honestly that there are less and less of them). It was also important to me that the recipes are not like taken from the kitchens of our mothers but modern, surprising and therefore for example suitable for dinners with friends. It’s Polish cooking but in a new version. What’s more, I have already tried 2 recipes and both appeared to be good. I like also that there are plenty of recipes for vegetables and I must admit honestly it’s a bit uncared subject lately:)

I would like to begin with herring salad. With a bit of surprised I noticed that raspberries and berries disappeared from my from my favourite grocery shop and marinated herrings appeared again. In Poland we eat a lot of them, especially during Christmas, but also generally in the colder seasons. This was like a real end of summer, hoverer when I am writing this my window is still open and I am wearing a dress with short sleeves.



Ingredients (my proportions):

5 marinated herrings fillets 
3 hard boiled eggs 
3 marinated cucumbers (gherkins) 
1 cucumber 
1 apple 
Finely chopped basil leaves 
1 big spoon of mayonnaise 
2 spoons of cream 
Black pepper 

How to make it? 

  1. Soak fillets in water or water with milk, best for 12 hours, rinse them, dry them and cut into pieces. 
  2. Chopped finely the eggs, do the same with cucumbers and apple. 
  3. Mix all the ingredients and serve well spices with pepper.


sobota, 9 czerwca 2012

Szczupak po turecku/Pike in Turkish-style


Z takim sposobem przygotowania ryby spotkałam się już kiedyś na kursie u Schellera. Rybę układa się w dużej ilości oliwy i bardzo powoli się w niej dusi. Rybka pyka sobie jak rosół na wolnym ogniu, na koniec dodajemy wybrane dodatki. Nie wiem dlaczego akurat metodę tą określa się jako „po turecku”, ale zaręczam, że ryba wychodzi świetnaJ Jedynym minusikiem tej metody jest koszt oliwy. Na średniej wielkości szczupaka trzeba użyć bowiem co najmniej szklankę. Od czasu do czasu jednak warto ją wypróbować.

Składniki:

1 cebula pokrojona w plastry
1 średniej wielkości szczupak
Natka pietruszki
Szklanka – 1,5 szklanki oliwy
Sól & pieprz
Kapary

Sok z cytryny

Jak to zrobić?
  1. Sfiletować szczupaka. Filety posypać solą i pieprzem.
  2. Położyć na patelni nasmarowanej oliwą i wyłożonej plastrami cebuli, polać resztą oliwy.
  3. Dusić w oliwie ok. 35 minut na wolnym ogniu.
  4. Dodać kapary i posiekaną natkę pietruszki.
  5. Dopraw sokiem z cytryny.

.
With such a manner of preparing fish I met at cooking courses. You put fish in olive oil and stew it very slowly. At the end you add the additional ingredients. I do not know why this method is called “Turkish-style” but I can recommend it honestly! The small minus of this method is the cost of olive oil. For a medium size pike you need to use at least one glass. But from time to time you can try it!

Ingredients:

1 onion cut into slices
1 medium size pike
Parsley
1-1,5 glass of olive oil
Salt & peppers
Capers

Lemon juice

How to make it?
  1. Prepare fillets. Salt and pepper.
  2. Pour the olive oil in the frying pan, place the onion slices and the pike. Pour rest of the olive oil.
  3. Stew app. 35 minutes very slowly.
  4. Add capers and chopped parsley.
  5. Add lemon juice.

czwartek, 3 maja 2012

Kremowy makaron z łososiem/Creamy pasta with salmon


Dziś z pleneru. Cały weekend majowy spędzamy na wodzie. Mamy takie miejsce w trzcinach na Narwi – prawdziwa ptaszarnia. Naszemu pobytowi towarzyszą wszelkie możliwe ptasie śpiewy a w oddali jeszcze kląskanie żab. Prawdziwy raj dla mieszczucha! Jakoś nie wypada tam konsumować zatem kurczakówJ Jak pisałam, przy tych południowoeuropejskich temperaturach nie chce mi się długo siedzieć w kuchni. Liczą się proste dania, które zabierzemy ze sobą w termosach na wodę, uniezależniając się od lokalnej gastronomii. Dlatego proponuję prosty ale bardzo smaczny makaron z łososiem na szybko. To jedna z pierwszych potraw, którą potrafiłam zrobić. Na pewno nie jest zatem skomplikowana. Znów nie podam dokładnej proporcji, pozostawiam ją do uznania.

Składniki:

Dowolny makaron, u mnie muszelki
Śmietana
Wędzony łosoś
Koniak
Śmietana
Cebula
Odrobina soku z cytryny
Sól & pieprz
Oliwa
Masło
Posiekana natka pietruszki, ewentualnie kapary

Jak to zrobić?

  1. Makaron ugotować w osolone wodzie, wymieszać z odrobiną masła.
  2. Połowę łososia pokroić w paski, cebulę posiekać. Cebulę z łososiem przesmażyć na oliwie, na koniec dodać trochę koniaku i soku z cytryny.
  3. Pozostałą część pokrojonego łososia ugotować ze śmietaną.
  4. Oba sosy wymieszać z makaronem, przybrać pietruszką i kaparami.
  5. Posypać świeżo zmielonym pieprzem.

Nasza ocena:

Pycha! Uwielbiam ten makaron! Lubię śmietanowe sosy, a ten ma dla mnie smak doskonały!



Today the open air restaurant. The whole long weekend we have been spending on the water. We have such a place in canes on the Narew river – a real birds’ paradise –when we are staying there we can hear all the birds’ and fogs’ song. It would not be a right thing there to eat chicken dishes J As I have written – when we are having now really southern European temperatures I don’t feel like spending long hours in the kitchen. Simple dishes are what counts and we can prepare them quickly and take away on the boat. Therefore I am writing today about simple but delicious salmon pasta. It’s one of first dishes that I learnt how to prepare. It can’t be complicated. Again, I won’t give you exact proportions, they are upon your discretion.

Ingredients:

Pasta (type of your choice)
Cream
Smoked salmon
Cognac
Onion
Some lemon juice
Olive oil
Butter
Salt & pepper
Finally chopped parsley, capers if you like

How to make it?

  1. Cook the pasta in salty water, mix with some butter.
  2. Cut half of the salmon in thin slices, chop the onion. Fry the salmon with the onion on the olive oil, at the end add some cognac and lemon juice.
  3. Cook the rest of the cut salmon in the cream.
  4. Mix both sauces with the pasta.
  5. Serve with the parsley and capers.
  6. Season the pasta with pepper.

Our opinion:

Delicious! I love this pasta. I like creamy sauces and this one has a perfect taste for me!




sobota, 28 kwietnia 2012

Zupa rybaka/Fisherman's soup




To jest mój autorski przepis na zupę rybną, zainspirowany smakiem, jaki odkryłam na Helu w HeluJ Pewnie nie stałoby się tak, gdyby nie mój mąż, który mnie tam zawiózł i zalecił konsumpcjęJ

Kiedyś zupa rybna to był dla mnie rosołek rybny, w sumie niezbyt apetyczny. Choć co do zasady uwielbiam ryby, dopiero po wizycie w tej restauracji zapragnęłam jeść zupy rybne. A przecież od najmłodszych lat znaczna część mojego wyżywienia składała się z ryb…  Najwidoczniej niektóre uprzedzenia przechodzą dopiero z wiekiem.

Nie będę podawać dokładnych proporcji, bo zupę robi się „na oko”, z tego, co akurat jest w domu.

Składniki na wywar:

Głowy, gorsze części ryb (zupa może być robiona zarówno z ryb morskich jak i słodkowodnych)
Liść laurowy
2 ziarna ziela angielskiego
Pieprz w całości
Sól

Składniki na zupę:

Pokrojone w kawałki filety rybne
Puszka pomidorów lub przecier pomidorowy ew. świeże pomidory
1 por pokrojony w plasterki (biała część)
Oliwa
Ziemniaki
Tymianek, rozmaryn
Ostra i słodka papryka w proszku
Jedna czerwona papryka pokrojona w kostkę (niekoniecznie)
Kapary
Białe wino wytrawne
Ew. zielone oliwki

Jak to zrobić?
  1. Ugotować wywar z podanych składników, odcedzić do oddzielnego garnka.
  2. Pora i paprykę przesmażyć na oliwie. Na koniec posypać paprykami w proszku.
  3. Do wywaru dodać pokrojone w kostkę ziemniaki, przesmażonego pora i paprykę, gotować do miękkości.
  4. Dodać zmiksowane pomidory, ryby, zioła, białe wino, gotować, aż ryby staną się miękkie, ale się nie rozpadną. Dodaj wino.
  5. Po ugotowaniu przybrać kaparami oraz ewentualnie oliwkami.
Nasza ocena:

Najlepiej smakuje z ryb złowionych przez siebie, a jeszcze lepiej nad wodą.



This is my own recipe for fish soup, inspired with the flavour I discovered in a fish restaurant in Polish peninsula Hel. Probably it would not have happened if my husband had not bring me there and persuaded to taste itJ

Before this visit fish soup was for me a pure broth, briefly speaking – not very tasty. However as I rule I adore fish dishes only after this visit in the restaurant I began to eat fish soups. And since I can remember an immense part of my diet was fish… I guess some prejudges need time to go down to history.

I won’t give exact ingredients, the soup can be made by eye, from things that you happen to have in the kitchen.

Ingredients for broth:

Heads and worse parts of fish (the soup can be made of sea fish as well as of freshwater fish)
Bay leaf
2 seeds of allspice
Pepper
Salt

Ingredients for soup:

Fish fillets cut into pieces
A can of tomatoes or fresh tomatoes
1 leek cut into slices (a white part)
Olive oil
Potatoes
Thyme, rosemary
Sweet and hot pepper powder
One fresh red pepper cut
Capers
White dry wine
Some green olives (not necessary)

How to make it?


  1. Prepare broth from the above – mentioned ingredients. Drain the broth into a pot.
  2. Fry the leek and the pepper on olive oil, at the end add the pepper powder.
  3. Add cut potatoes, leek and pepper to the broth, cook until they become soft. Add wine.
  4. When it is ready served with capers and olives.

Our opinion:

It tastes best if you can catch your own fish and eat it by a lake, just like this oneJ