wtorek, 30 czerwca 2015

Grecka pasta z bobu/Greek broad bean dip


Moje wielkie greckie wakacje rozleniwiły mnie i odzwyczaiły nieco od internetu. Jednak ogrom greckich inspiracji czas wprowadzić w życie. Dziś pasta z bobu – i sezonowo i po grecku, a w dodatku część dalsza mojej letniej podróży blogowej po krajach Morza Śródziemnego. Pasta stanowi fajny do kanapek, ale równie dobrze pasowałaby jako dodatek do mięsa z grilla. 

Za pierwszym razem zrobiłam ją zgodnie z przepisem – z surowym czosnkiem i w dodatku jeszcze posiekanym – powiem tak – smaczna była, ale między ludzi po takim śniadaniu ciężko iść… Dziś więc zmodyfikowana wersja, aczkolwiek zachęcam tych, którzy mogą, do wypróbowania również wersji z czosnkiem (na podaną proporcję ok 2 ząbki). 

Przepis w oryginale pochodzi z nowego wydawnictwa „The Islands of Greece: Recipes from Across the Greek Seas” autorstwa Rebecca Seal. Zmodyfikowany przeze mnie. 

Składniki:

½ kg bobu
2 łyżeczki soku z cytryny
2 łyżki oliwy
Sól
płatki chili (a jak kto woli ew. zamiast nich oregano, będzie bardziej po grecku)

Jak to zrobić?
  1. W dużym garnku doprowadź wodę do wrzenia. Dobrze dosól, wrzuć bób, gotuj jeszcze 2 minuty od ponownego zawrzenia.
  2. Odcedź bób, przepłucz zimną wodą, obierz ostudzony.
  3. Zmiksuj na gładką masę z sokiem z cytryny i oliwą. 
  4. Udekoruj płatkami chili. 

My big Greek holidays made me lazy and I broke the Internet habit. But the multitude of Greek kitchen inspirations should not been lost and should come into life. Today broad bean dip. It’s a season for fava broad beans and it’s a part of my summer kitchen and virtual travel to Mediterranean. It can be used for sandwiches but may go as well with grilled meat. 

When I made if for the first time I followed the recipe and used 2 chopped garlic cloves. Well, it was tasty but going out with such a breath is out of question. Second time I decided to skip garlic and it was a good decision. 

The recipe in original was taken from ‘The Islands of Greece: Recipes from Across the Greek Seas’ by Rebecca Seal.

Ingredients

½ kilo broad beans 
2 teaspoons lemon juice 
2 tablespoons olive oil 
Salt 
Dried chili flakes 

Method:

  1. Place the beans in a pan of boiling water. Return to the boil and cook for 2 minutes. 
  2. Drain and refresh in cold water. Slip the beans out of their skins.
  3. Blend the beans and all other ingredients until fairly smooth.
  4. Serve with chili flakes.


wtorek, 26 maja 2015

Les crêpes -naleśniki po francusku i "Szczęście na dzień dobry"/Les crêpes - French pancakes and 'Bonjour Happines!'


Sezon na owoce rozpoczęty, mamy już pierwsze truskawki, niedługo dołączą do tego inne. Kiedy już nasycimy się takimi prosto z koszyka, na pewno sięgniemy po sprawdzone przepisy, a może też uda nam się zrobić naleśniki z jagodami czy truskawkami i bitą śmietaną? 

Dziś polecam Wam wypróbowany przepis na francuskie naleśniki ze skórką pomarańczową (naprawdę świetnie pachną) z książki, którą ostatnio czytałam „Szczęście na dzień dobry” Jamie Cat Callan. Jest to kolejna lektura z serii ‘francuskiej fascynacji’, jaką tu recenzuję, ale powiem szczerze, że dobrze mi robi takie odświeżenie tematu la joie de la vie, bo i ta pozycja dotyczy właśnie tego. Każda opowieść o francuskich doświadczeniach autorki, której babcia była Francuzką, zawiera krótkie podsumowanie „Czego uczą nas Francuzki?”. Jeśli nie będziemy tego brać ze śmiertelną powagą, bo przecież nie ma takiego absolutnego ideału jak „perfekcyjna Francuzka”, na pewno lektura umili nam popołudnie. Kto zresztą wie, może nawet i nasze życie na co dzień stanie się dzięki temu choć odrobinę przyjemniejsze – zaczniemy kupować świeże kwiaty, odżywiać się sezonowo, nosić dla własnej przyjemności bieliźniane komplety i nie wychodzić do kiosku w rozciągniętym t-shircie, bo a nóż widelec spotkamy kogoś miłego/znajomego?

Tym co wyróżnia na plus "Szczęście na dzień dobry" od wielu innych pozycji tego typu, które ostatnio zalewają rynek wydawniczy u nas jest poświęcenie dużej ilości przemyśleń kwestii bycia dojrzałą/starszą kobietą. Jeśli nawet teraz komuś wydaje się to abstrakcyjne i odległe, zawsze warto oswoić temat. Jak nie popaść w skrajności - nie zamknąć się przed TV w czterech ścianach ale też nie udawać nastolatki (słynne: z tyłu liceum z przodu muzeum)? A może wybrać trzecią drogę i zostać świadomą i dojrzałą mentorką dla innych kobiet? Kobietą "w pewnym wielu", która intryguje posiadaną wiedzą o życiu? Na te pytania książka na pewno daje wiele ciekawych podpowiedzi. 

Jak na blog kulinarny przystało, zajrzyjmy owej perfekcyjnej Francuzce do jej perfekcyjnej kuchni. Czego dowiemy się z książki? Przede wszystkim Callan zachęca nas do rodzinnego spożywania posiłków, które ma być nie tylko zapychaniem się tym, czym popadnie, ale okazją do wymiany myśli, miejscem w którym rodzą się wspomnienia. Stół to miejsce, gdzie ludzie opowiadają sobie historie. Imponuje ilość Francuzów, którzy rodzinne zjadają kolacje. W USA jest to tylko 28%, we Francji aż 92%. Ja kolacji staram się nie jeść, więc na pewno zaniżam europejskie statystyki;-) Jeśli już trafimy za stół z Francuzami, nie zjemy wielkich przystawek, bo ich celem nie jest zapchanie biesiadnika przed właściwym daniem. Są to raczej małe przekąski-amuse gueules (dosłownie tłumaczone „bawimordki”), które mają na celu pobudzić zmysły przed kolacją. I nie są to jakieś niezwykłości, może poza szampanem z likierem porzeczkowym (kir) – zwyczajne oliwki, słone orzeszki. Nie będę odkrywcza, jeśli napiszę, że do jedzenia niezbędnym i ważnym dodatkiem jest wino, w którym smaku część jest w stanie wyczuć historię danego regionu – jakie było lato, gleba, itd. Niestety taka wyrafinowana analiza przekracza moje możliwości:)

Zaangażujmy nasze zmysły w kuchni! Posprzątajmy stół, na którym jemy, naprawdę nie ma powodu, by trzymać tam wszystkie niezapłacone rachunki i paragony ze sklepów. Celebrujmy przynajmniej jeden wspólny posiłek w tygodniu! Zaprośmy znajomych na obiad do nas. Będzie trochę zachodu, ale my zyskamy doświadczenie w organizacji przyjęć, a znajomi wdzięczną pamięć o wizycie:) Zwłaszcza, że lato ze swoimi długimi wieczorami sprzyja takim pomysłom. Proste rady, o których na co dzień się niestety nie pamięta…

Les crêpes według receptury Magali
NA 20–25 NALEŚNIKÓW

Składniki:

4 szklanki mleka
7 jajek
340 g mąki
1 łyżka skórki otartej z pomarańczy
½ łyżeczki kwiatów pomarańczy (jeśli są dostępne) lub ½ łyżeczki esencji rumowej albo migdałowej — wedle uznania (ja w ogóle nie dodawałam, aromat pomarańczy wydał mi się wystarczający)
30 g roztopionego masła (do smarowania patelni)

Jak to zrobić?

  1. Wymieszajcie mąkę z mlekiem.
  2. Dodajcie jajka i skórkę z pomarańczy.
  3. Przygotujcie patelnię średniej wielkości albo specjalną patelnię do naleśników. 
  4. Za każdym razem, gdy będziecie smażyć nowy naleśnik, wysmarujcie patelnię kawałkiem papierowego ręcznika zamoczonym w roztopionym maśle. 
  5. Do nalewania ciasta użyjcie średniej wielkości chochli. Pamiętajcie, żeby rozprowadzić ciasto po całej patelni. 
  6. Zaczekajcie, aż pojawią się pęcherzyki, i dopiero wtedy przerzućcie naleśnik na drugą stronę, a potem smażcie jeszcze minutę. 
  7. Gdy naleśnik ładnie się zarumieni, przełóżcie go na talerz lub płaski półmisek i posypcie odrobiną cukru (ja nie sypałam). 




Fruits season is opened, we are having first strawberries, soon we will have many others. When we are finally satisfied with fruits straight from a basket maybe we will try this recipe for French pancakes, smelling heavenly with oranges, which can be also served with whipped cream and strawberries or blackberries for example.

This is a recipe from an American author’s book Jamie Cat Callan called ‘Bonjour, Happiness’. Another good book for those who like to read about the ideal (and probably not existing) French women. Let’s have a look into their perfect kitchens. Do you know that only 28% of Americans in comparison to 92% of French have together dinners? Well, I am trying to avoid eating late so I am underrepresenting the Europeans in the statistics. Because a table is a place where people tell each other their stories. If we happen to be invited to a French dinner we will probably not be served with huge appetizers. They eat only small amuse gueules which are very simple (maybe except of champagne with currant liquor) – olive oils, salty nuts etc. Of course to each dish a proper type of wine should be combined. I am not good at this but there are people who can tell a story of a particular bottle – where the grapes were growing, how was that summer etc. 

Let’s engage our senses in cooking! Let’s clean up our table, let’s eat together at least once a week! Let’s invite friends to us for a dinner, especially as summer is a perfect season for staying together late hours. Simple advices about which I usually do not remember on every day basis…

Les crêpes according to Magala’s recipe
FOR 20-25 PANCAKES

Ingredients:

4 cups milk
7 eggs
340 grams flour
1 teaspoon orange peel
½ teaspoon orange flowers (if available) or ½ teaspoon rum or almond essence (I did not add anything-the orange smell was enough intense for me)
30 grams melted butter (to grease the frying pan)

Method:
  1. Mix flour with milk.
  2. Add eggs and orange peel.
  3. Prepare middle size frying pan or a special pan for pancakes.
  4. Every time you are going to fry a new pancake, grease the pan with melted butter using a paper kitchen towel. 
  5. For making the pancakes use a middle size cochlear. Remember to spread the pancake over the whole pan.
  6. Wait until you can see bubbles on the pancakes, turn them and fry 1 minute on the other side. 
  7. When the pancake becomes nicely brown, transfer it on a plate and sprinkle with some sugar (I did not do that).

środa, 20 maja 2015

Klopsy w sosie z bobem wg Ottolenghi/Meatballs according to Ottolenghi

Najdoskonalsze zestawienie smaków, jakie jadłam ostatnimi czasy. Bardzo dobrze doprawione, niektórzy z mojej rodziny doszli nawet do wniosku, że to już kakofonia smaków, ale cóż, widocznie nie mają serca do kuchni bliskowschodniej:) Kolejna doskonałość z książki Ottolenghi "Jerozolima" z nieco, ale zaznaczam, nieco zredukowaną ilością przypraw. Naszej wyprawy po basenie Morza Śródziemnego ciąg dalszy.

Składniki na sos:
4 ½ łyżki oliwy
450 gram bobu
4 gałązki tymianku
2-3 ząbki czosnku pokrojonych w plasterki
8 dymek pokrojonych skośnie w 2 cm kawałki
2 ½ łyżki soku z cytryny
500 ml rosołu z kurczaka
Sól & pieprz
Po 1 ½ łyżeczek posiekanej natki pietruszki, mięty, koperku i kolendry

Składniki na klopsy:
300 gram mielonej wołowiny
150 gram mielonej jagnięciny
1 średnia cebula drobno posiekana
Bułka tarta
Po 2 łyżki posiekanej natki pietruszki, mięty, koperku i kolendry
1 duży ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
4 łyżeczki przyprawy baharat (czytaj np. tu)
2 łyżeczki kaparów
1 jajko
  1. Ze wszystkich składników na klopsiki oraz z soli i pieprzu uformuj małe pulpeciki. 
  2. Podgrzej łyżkę oliwy na patelni.
  3. Zarumień połowę klopsików z każdej strony na patelni przez ok 5 min.
  4. Zdejmij z patelni, dodaj jeszcze łyżkę-pół łyżki oliwy, zarumień pozostałą partię klopsików.
  5. Podgrzej wodę w garnku, zblanszuj bób z dużą ilością soli przez 2 minuty. Odcedź, przelej zimną wodą, obierz bób ze skórek.
  6. Rozgrzej pozostałą oliwę na patelni, dodaj tymianek, czosnek, dymkę i duś przez ok 3 minuty. Dodaj obrany bób, 1 i pół łyżki soku z cytryny, 80 ml rosołu, ¼ łyżeczki soli i dużo czarnego pieprzu. Wszystko powinno być prawie przykryte sosem. Przykryj pokrywką i gotuj na wolnym ogniu przez ok. 10 minut.
  7. Dołóż klopsiki znów na patelnię, dodaj pozostały rosół, przykryj pokrywką i kontynuuj gotowanie na wolnym ogniu przez ok. 25 minut. Dopraw ew. sos do smaku, jeśli jest nadal bardzo rzadki uchyl pokrywkę i zredukuj sos. Dodaj pozostałe zioła, ew. sos z cytryny i podawaj na gorąco.

The most perfect combination of flavors that I have ever eaten. Very well spiced, some of the members of my family said even that it is too well spiced, well maybe they do not now what is good about Middle East cooking:) Another perfect recipe from 'Jerusalem' by Ottolenghi with slightly reduced amount of spices. Continuation of our Mediterranean trip.

Ingredients for the sauce:

½ tbsp olive oil
450g broad beans, fresh or frozen
4 whole thyme sprigs
2-3 garlic cloves, sliced
8 spring onions, cut at an angle into 2cm segments
2½ tbsp lemon juice
500ml chicken stock
Salt and black pepper
1 1/2 tsp chopped flat-leaf parsley, mint, dill and cilantro

Ingredients for the meatballs:

300g minced beef
150g minced lamb
1 medium onion, finely chopped
breadcrumbs
2 tbsp each chopped flat-leaf parsley, mint, dill and coriander
1 large garlic clove, crushed
4 tsp baharat spice mix (see here)
2 tsp capers, chopped
1 egg, beaten


  1. All the ingredients for meatballs plus salt & pepper form into small balls . 
  2. Heat a tablespoon of olive oil in a frying pan. 
  3. Quick - fry half the meatballs over a medium heat, turning them until they are brown all over –  app. 5 minutes. 
  4. Remove from the pan, add another half-tablespoon of oil to the pan and cook the other batch of meatballs. 
  5. Once browned all over, remove them from the frying pan.
  6. Throw the broad beans into a pot with plenty of salted boiling water and blanch for two minutes. Drain, refresh under cold water, then remove and discard the skins from all the broad beans.
  7. Heat the remaining oil in the meatball pan, add the thyme, garlic and spring onion, and sauté over a medium heat for three minutes. Add the broad beans, one and a half tablespoons of the lemon juice, 80ml of the stock, a quarter-teaspoon of salt and plenty of black pepper. The beans should be almost covered by liquid. Pop on the lid and cook over a low heat for 10 minutes.
  8. Return the meatballs to the pan, add the remaining stock, cover again and simmer gently for 25 minutes. Taste the sauce and adjust the seasoning. You may remove the lid and reduce a little. Serve warm.
  9. Just before serving, stir in the remaining herbs, lemon juice and the shelled broad beans and serve immediately.