poniedziałek, 20 lutego 2012

Zupa lekko inspirowana Tajlandią/Soup with Thai inspirations


Ostra i słodka zarazem. 

Gorąca ale orzeźwia kolendrą.

Dzisiejsza zupa niewątpliwie została mocno zainspirowana kuchnią tajską. W kuchni tajskiej raczej jednak nikt nie wykorzystuje głów szczupaka, a ja kontynuuję wielkie rozmrażanie lodówkiJ Bez takiego zapasu w zamrażalniku sugeruję wykorzystanie innych ryb, morskie też najpewniej wchodzą w grę, choć zupa będzie wówczas miała ostrzejszy smak. Proszę nie zasadzać się jednak na szczupaka, jako że mamy obecnie okres ochronny, o czym wiem od mojego MężaJ

Składniki:

Rosół z ryby ok. 1,5-2 litry (mój sporządzony został na bazie głów i resztek ryb słodkowodnych, w tym szczupaka & karpia, marchewki, selera, pora, korzenia pietruszki, liści laurowych, ziela angielskiego, pieprzu i soli, słowem klasyk)

Trawa cytrynowa

Sok z cytryny

Sos rybny

Kolendra

Krewetki

Makaron chiński

Papryczka chilli

Liście limonki kaffir

Jak to zrobić:

  1. Odcedzić dokładnie rosół rybny, dodać papryczkę chilli, 2-3 liście limonki kaffir. Gotować przez 5-10 minut.
  2. Jeszcze raz odcedzić.
  3. Doprawić łyżką sosu rybnego i ewentualnie sokiem z cytryny.
  4. Dodać skrawki ryby, krewetki, podgotować do miękkości,
  5. Osobno przygotować makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
  6. Podawać gorące z makaronem, posypane kolendrą.


Nasza opinia:

Najtrudniejsze przy takim gotowaniu jest zgromadzenie składników. Jest to jednak zadanie do wykonania – jedna wizyta w markecie czy w sklepie z żywnością orientalną powinna załatwić sprawę na dłuższy czas. Niestety nie zawsze jest pod ręką kolendra – ta doniczkowa nie bardzo się nadaje na parapet – przynajmniej u mnie w domu trzyma się dramatycznie krótko… Pewnie kuchnia fusion pozwoliłaby na zastąpienie kolendry pietruszką, ale wg mnie to już zupełnie inny smakCzy ktoś z Was ma patent na domową kolendrę?




Spicy and sweet at the same time.

Hot but refreshing with coriander.

Today’s soup was undoubtedly inspired with Thai cooking. However I think that nobody uses heads of pikes in Thai cooking and I must continue using my stores in the freezerJ Without such stores in the freezer you may use sea fish as well but the soup will have a stronger taste. Please do not catch pikes now if you happen to be in Poland now, as it is a close season for pikes which I know from my husbandJ

Ingredients:

1,5 - 2 l. fish broth (mine was made of heads of freshwater fish, including carp and pike, carrot, celery, leek, root of a parsley, bay leafs, pimento, salt and pepper)

Lemon grass

Lemon juice

Fish souse

Coriander

Shrimps

Chinese noodles

Chili pepper

Leafs of kaffir lemon

How to make it:

  1. Strain the broth carefully, add chili pepper, 2-3 leafs of kaffir lemon, Cook 5-10 minutes.
  2. Strain the broth again.
  3. Add a spoon of fish souse and some lemon juice. 
  4. Add pieces of cooked fish, shrimps, cook until they are ready.
  5. Serve warm with the noodles, sprinkled with coriander.


Our opinion:

The most difficult in such cooking is to store all the ingredients. It is doable – one visit in a supermarket or Oriental food shop should solve the problem for some time. Unfortunately I do not always find coriander and the one in the pot does not want to grow on my window… I guess fusion cooking rules would allow for replacing coriander with parsley but in my opinion it is a totally different tasteJ Does anyone know how to cultivate coriander in a pot?  

8 komentarzy:

  1. I ate pike in Finland when staying with friends but it is rarely eaten here. This soup sounds so good.

    OdpowiedzUsuń
  2. Olu,dla mnie doskonała!
    Wygląda tak sugestywnie,że chce mi się brać za gotowanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. wow..this looks awesome...very classy..!
    Tasty Appetite

    OdpowiedzUsuń
  4. thank you!Amber, prawie bez zachodu a smakuje super!

    OdpowiedzUsuń
  5. Olu, nie wiedziałam, że masz tez blog kulinarny... Niespodzianka:). Dołączam do grona wyznawców;)i będę Cię miała na widelcu;)
    A zupa... No, spróbowałabym, spróbowała z chęcią:)
    -Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba muszę nadrobić moje azjatyckie braki kulinarne ;)
    Wygląda wspaniale!

    OdpowiedzUsuń