niedziela, 24 czerwca 2018

Zupa krem z białych szparagów/White asparagus soup


Była zupa z zielonych szparagów, nie mogło też w tym sezonie zabraknąć kremu z białych szparagów. Jest to moja ulubiona zupa szparagowa - bardzo prosta, ale za to o intensywnym smaku tego warzywa. Kiedy wreszcie w połowie czerwca udało mi się dorwać białe szparagi (nie wiem jak u Was, w mojej okolicy sprzedawali wyłącznie białe), nie miałam wątpliwości, co ugotować.

Składniki:

1,5 litra wywaru (warzywnego lub mięsnego)
2 pęczki białych szparagów
kilka większych ziemniaków
śmietana

Jak to zrobić?
  1. Obierz szparagi i ziemniaki. Nie wyrzucaj obierków od szparagów.
  2. Ze szparagów oderwij zdrewniałe końcówki, również je zostaw.
  3. Dołóż obierki ze szparagów i ich końcówki do wywaru, doprowadź do wrzenia. Gotuj kilka-kilkanaście minut. Odcedź.
  4. W odcedzonym wywarze ugotuj pokrojone szparagi i ziemniaki do miękkości. Zmiksuj blenderem, ewentualnie dodatkowo przetrzyj przez sito.
  5. Podawaj z odrobiną śmietany.



Last time I published a recipe for green asparagus cream but my favorite one is this one, made of white asparagus. This soup is so simple and not overloaded with ingredients which means you can better taste the flavour of asparagus.

This year they have been selling only green asparagus nearby so when I finally saw white ones, I had to obey the tradition and make this soup. Are asparagus available in your country?

Ingredients:

1.5 liter broth (veggitables or meat)
2 bunches white asparagus
a few big potatoes
cream

Method:
  1. Peel asparagus and potatoes. Save the peels from asparagus.
  2. Remove the wooden parts of asparagus. Save them also.
  3. Bring the broth into boiling, add the wooden parts and peels of asparagus. Cook for app. 15 minutes.
  4. Drain off the broth. Add cut potatoes and asparagus, continue cooking until soft.
  5. Mix with a blender, you can also liquidize it through a sieve.
  6. Serve with some cream.


niedziela, 3 czerwca 2018

Krem z zielonych szparagów i groszku/Green asparagus and grean peas cream

 

W sezonie na szparagi pojawia się u mnie przynajmniej jeden nowy przepis na to warzywo. Z ręką na sercu muszę jednak przyznać, że w tym roku królowały u nas po prostu szparagi z wody z zasmażką z bułki tartej. Natomiast zupełnie nowym przepisem, który pierwszy raz próbowałam, był właśnie ten na zupę krem z zielonych szparagów z groszkiem. Wypróbujcie koniecznie biały pieprz - dodaje szlachetnej nuty każdej potrawie - czy też macie takie wrażenie?

Składniki:

szklanka pokrojonych w kostkę ziemniaków
sól i biały pieprz do smaku
szklanka wyłuskanego zielonego groszku
pęczek zielonych szparagów
puszka mleka kokosowego
2 łyżki posiekanych ziół (ja użyłam bazylii i pietruszki)
2 łyżeczki masła
 
Jak to zrobić?
  1. Ziemianki gotujemy w posolonej wodzie (ok. półtorej szklanki, żeby wody nie było za dużo, ale były przykryte) prawie do miękkości.
  2. Dosypujemy groszek i gotujemy 5 minut.
  3. W międzyczasie obieramy szparagi, odłamujemy zdrewniałą część, zostawiamy kilka główek do dekoracji. Szparagi siekamy na kawałki.
  4. Na patelni roztapiamy masło, smażymy szparagi 2-3 minuty. Dodajemy zioła, sól i pieprz.
  5. Wrzucamy do gotującej się zupy, gotujemy do miękkości.
  6. Dolewamy mleko kokosowe i blendujemy na krem*.
  7. Dekorujemy ziołami i główkami szparagów.
* Jeśli zupa ma być dla dzieci, sugeruję dodatkowo przetrzeć ją przez sito.
**Przepis pochodzi z Moje Gotowanie.
 
 
In the asparagus season I must try at least one new recipe. Honestly speaking, this spring we have been eating them just stright from water with fried breadcrumbs on butter which is a typical Polish method of serving veggies. Nevertheless I have made this new recipe for asparagus and grean peas cream and I was satisfied. Try our white pepper! Am I the only person who believes it makes a bit more upstanding each simple dish?
 
Ingredients:
 
1 cup potatoes cut into cubes
salt and white pepper
1 cup grean peas
bunch of green asparagus
1 can coconut milk
2 tbsp herbs (I used basil and parsley)
2 tsps butter
 
Method:
  1. Cook the potatoes in app. 1-1,5 cup water (don't use too much water, they should be just covered) until almost soft.
  2. Add grean peas and cook app. 5 minutes.
  3. Clean the asparagus from woody parts and peel them, cut into parts and leave some tops for decoration.
  4. Fry aparagus on the butter for 2-3 minutes.
  5. Add them to the sopu and cook until all vegetables are soft. Season with salt and pepper.
  6. Add coconut milk and blend with a blender until smooth*.
  7. Decorate with aparagus tops and herbs.

*If you intend to serve it to kids, use additionally a sieve so the cream is really smooth.
 

środa, 16 maja 2018

Placki z bananami/Banana pancakes

 
Niedawno dopiero zorientowałam się, że pod zakładką "placki" na moim blogu brakuje przepisu na racuchy bananowe, które zdarza mi się robić od czasu do czasu. Nawet Mąż, który kręci nosem na obiady niemięsne, potrafi zjeść ich całkiem sporą ilość, nie mówiąc o dzieciach. W moim domu nie ma raczej w zwyczaju jedzenia śniadań na słodko, więc racuchy to dla mnie taka szybka propozycja obiadowa. Napiszcie, czy jadacie śniadania na słodko czy na słono?
 
Składniki:
 
25 dag mąki
ok. 40 dag maślanki (ciasto nie powinno być zbite jak cegła, wskazana jest półpłynna konsystencja jak na naleśniki, więc maślankę dolewamy stopniowo)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
2 łyżki masła
2 łyżki cukru pudru
2 banany
płynny miód lub cukier puder do podania
olej do smażenia
 
Jak to zrobić?
 
  1. Masło roztapiamy na patelni, lekko studzimy.
  2. Mieszamy ze sobą wszystkie składniki, dodajemy pokrojone banany, jeszcze raz lekko mieszamy.
  3. Smażymy z obu stron na rozgrzanym oleju. Podawaj z miodem lub cukrem pudrem.
  

 
I have just discovered that I have not posted a recipe for banana pancakes. I make them from time to time and even my husband, who does not usually like meals without meat, likes them, of course kids also. In my home we do not rather eat sweat breakfast so for us it is rather a dinner dish, especially on these days when you are too busy to prepare something complicated. Please tell me do you eat sweat breakfast.
 
Ingredients:
 
250 grams flour
app. 400 grams buttermilk (the batter should not have too consistent, so add buttermilk slowly to achieve a proper consistence).
2 teaspoons baking powder
pinch of salt
2 tablespoons icing sugar
liquid honey or icing sugar for serving
oil for frying
 
Method:
 
  1. Melt the butter on a frying pan, let it cool down a bit.
  2. Mix all ingredients, add bananas cut into slices, mix gently again.
  3. Fry both sides. Serve with honey or icing sugar.
 



piątek, 13 kwietnia 2018

Moje 3 kuchenne odkrycia/-pierogi, racuchy, soczyste mieso mielone/My 3cooking discoveries-dumplings, drop scones and succulent mincemeat

 
Dziś chciałabym się podzielić z Wami odkryciami kulinarnymi, które ułatwiły i zmieniły domowe gotowanie ostatnimi czasy.
 
1. Przepis na ciasto na pierogi
Robienie pierogów do tej pory mnie przerażało. Przepisy, które mówiły "weź tyle wody, ile ciasto zabierze", wykańczały mnie nerwowo. Ciasto było twarde jak cegła, ugniatanie i lepienie go zajmowało mi koszmarnie dużo czasu, na co kompletnie nie mogę sobie pozwolić. Ten przepis po pierwsze zawiera dokładną proporcję, a po drugie praktycznie samo się robi i zagniata:) Przepis wzięty stąd i w 100% godny polecenia.
 
Składniki:
 

1 kg mąki pszennej
500-600 ml wrzącej, przegotowanej wody
6 łyżek oleju
1 łyżka soli
 
Jak to zrobić?
  1. Do naczynia wsypujemy mąkę, dodajemy olej i sól.
  2. Zalewamy gorącą wodą (prosto z czajnika), tak żeby na górze powstała tafla wody.
  3. Nie mieszamy, odstawiamy na 15- 20 minut.
  4. Kiedy woda już trochę przestygnie, ugniatamy ciasto.
  5. Wałkujemy, wycinamy. Lepimy pierogi.
Today I would like to share my culinary discoveries which made easier and change my home cooking lately.
 
1. Batter for pierogi (dumplings)
 
Making dumplings home had so far been scary. Recipes saying 'use as much water as it is necessary for making batter' were useless for obvious reasons. The batter was tough like a brick and making dumplings took hours. I could not spend so much time in the kitchen. This recipe is firt of all accurate and secondly you do it literally without almost any effort. I took the recipe from here and I fully recommand it.
 
Ingredients:
 
1 kilo flour
500-600 ml boiling water
6 tbsp oil
1 tbsp salt
 
Method:
 
  1. Pour flour, oil and salt into a pot.
  2. Pour boiling water in the pot so surface of the water appears on the top of the flour.
  3. Let it rest for 15-20 minutes.
  4. When the water cooled down so you can put hands into it, start making the batter.
  5. Roll it and cut the needed shapes. Prepare dumplings.
 


 
2. Racuchy z tartymi jabłkami
 
U mnie w domu rodzinnym jadło się racuchy z jabłkami krojonymi w kawałki. Dzieci różnie na to reagują, dlatego śmiejcie się lub nie, ale racuchy z tartymi jabłkami to moje odkrycie kulinarne. Są wystarczająco słodkie, że nie ma potrzeby dodatkowo posypywać ich cukrem pudrem.
 
Składniki:
 
2 jajka
1 i 1/2 szklanki mleka
2 szklanki mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki soli
4 łyżki cukru
3 jabłka
 
Sposób wykonania:
 
  1. Jabłka obierz, zetrzyj na tarce.
  2. Zmieszaj mleko z jajkami, dodaj suche składniki, wymieszaj, na koniec dodaj jabłka.
  3. Smaż na oleju.
 
2. Drop scones with grated apples
 
In my family house we used to eat drop scones with pieces of apples. Kids sometimes get nervous about it. Therefore, as much funny it may sounds, grated apples in drop scones are my cooking discovery. They are sweat enough so you do not need to use extra sugar to serve them.
 
Ingredients:
 
2 eggs
1 and a half cup milk
2 cups flour
1 teaspoon baking powder
1/2 teaspoon salt
2 tablespoons sugar
3 apples
 
Method:
 
  1. Peel apples, grate them.
  2. Mix milk with eggs, add dry ingredients, mix again, add appleas.
  3. Fry on oil.
 
 
3. Miękkie i soczyste mielone i burgery
To nie będzie żaden przepis, ale sposób podpatrzony na YouTube - dodaj do mielonego startego jabłka, a nie wyschną i będą naprawdę soczyste.
 
3. Soft and succulent mincemeat, burgers
This is not a recipe, just a method to prepare mincemeat or burgers, observed on YouTube -add dome grated apples to the meat and they will be really succulent.
 

Z chęcią posłucham o Waszych kulinarnych odkryciach ostatnich czasów:)
I would love to hear from you what you have discovered lately with respect to cooking methods or recipes?

niedziela, 18 marca 2018

Flaczki po mediolańsku/Tripe alla milanese

 
 
 
Wiem z komentarzy pod postami, że gdy pojawiają się przepisy na potrawy z podrobów, zaczynają się też negatywne komentarze. Ponieważ podobnie jest z owocami morza, postanowiłam jednak zaryzykować, w końcu w tym miejscu pokazuję to, co naprawdę jemy w domu. Po drugie, jeśli już jemy zwierzęta, to wykorzystujmy z nich wszystko co jest jadalne, nie tylko polędwicę:) Zapraszam więc na flaki po mediolańsku i zapewniam, że jeśli się przełamiecie do samego pomysłu, nie pożałujecie. Dla tych, którzy jedzą polską wersję flaczków, jest to zupełnie inny koncept podania. Dla mnie smaczniejszy, aczkolwiek np. mój mąż woli tradycyjne flaki po polsku w wersji na rosole z majerankiem i imbirem.
 
Przepis pochodzi z książki Sophi Loren "W kuchni z miłością".
 
Składniki:
 
1 kg sparzonych pokrojonych flaków
400 gram marchwi
200 gram fasoli
200 gram pomidorów bez skórki
50 gram masła
50 gram oliwy
1 łodyga selera naciowego
1 cebula
rosół
starty parmezan
gałka muszkatołowa
szałwia
sól & pieprz
 
Jak to zrobić?
  
  1. Poprzedniego dnia namoczyć fasolę, ugotować do miękkości, odlać wodę.
  2. Flaki 3 razy przegotować w świeżej wodzie.
  3. Drobno pokrojoną cebulę zeszklić na oliwie i maśle, dodać fasolę, pokrojone pomidory, pokrojony drobno seler i posiekaną marchew oraz flaki.
  4. Doprawić pieprzem, solą, gałką muszkatołową i szałwią.
  5. Na koniec zalać rosołem.
  6. Przykryć i dusić na średnim ogniu.
  7. Podawać ze startym parmezanem.
 
 
 
Do you eat giblets? Any time I post a recipe for giblets I receive negative comments. But it also happens when I post about seafood so I decided to take a risk and present you this recipe. At the end I am showing here what we really eat at home. Besides, if you are not a vegetarian, I believe we should eat as much of the animal as it is possible and not to chose only the best parts, wasting the whole rest.
 
In Poland eating tripe in kind of a broth soup with marjoram and ginger used to be very popular especially at the wedding parties. Nowadays it has changed, you can more often try some let's say sushi at the wedding party but if you try you will probably not regret it.
 
This is a recipe is Italian, different version of the dish that the Polish one, but for me, even more tasty. It is from Sophia Loren's book 'In the kitchen with love'.
 
Ingredients:
 
1 kilo tripe
400 grams carrots
200 grams beans
200 grams tomatoes, peeled
50 grams butter
50 grams olive oil
1 celery stalk
1 onion
broth
parmesan cheese, grated
nutmeg, grated
sage
Salt & pepper
 
Method:

  1. Presoak the beans overnight, cook until soft.
  2. Bring the tripe into boiling 3 times, each time in fresh water.
  3. Fry the finely chopped onion on butter and olive oil, add bean, tomatoes, clery and carrot (everything chopped). Add tripe.
  4. Season with salt and pepper, sage and nutmeg.
  5. Add broth, cook slowly until soft.
  6. Serve with grated parmesan cheese.


 

sobota, 17 lutego 2018

Ciasteczka z czekoladą i żurawiną/Cranberries and chocolate cookies

 
 
 
Ostatnio z pieczenia ciast przerzuciłam się na ciasteczka. Moi Chłopcy ciasta z reguły nie zjedzą, natomiast weekendowe ciasteczka idą jak woda. Przyznam się, że w wyjadaniu ciasteczek biorę też czynny udział, co może nie jest rozsądne przed sezonem bikini, ale za to jak smacznie:)
 
Dodatki do ciasteczek możecie swobodnie zmieniać - białą czekoladę na ciemną, żurawinę zamieniłam posiekanymi daktylami itd.
 
Składniki:
 
170 gram mąki
1/2 łyżeczki sody
szczypta soli
80 gram miękkiego masła
60 gram cukru pudru
jajko
wanilia
80 gram suszonej żurawiny
80 gram białej czekolady
 
Jak to zrobić?
  1. Mąkę, szczyptę soli i sodę przesiewamy do miski.
  2. Masło ucieramy starannie z cukrem pudrem.
  3. Dodajemy jajko i ziarna wanilii.
  4. Następnie dodajemy mąkę z sodą i solą.
  5. Na koniec dodajemy posiekaną czekoladę i żurawinę.
  6. Wszystko mieszamy na jednolite ciasto i chłodzimy w lodówce przez 30 minut.
  7. Ze schłodzonego ciasta na oprószonej mąką powierzchni formujemy ciasteczka.
  8. Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni.
  9. Ciastka pieczemy ok 8 minut.
 
 
Lately I have been baking cookies instead of proper serious cakes. My boys prefer them and I also participate in their quick disappearence which is not probably the most clever thing with the bikini season coming soon. But you can spoil yourself during weekends, can't you?
 
You can easly change additives - choose between dark and white chocolate, cranberries and dates etc.
 
Ingredients:
 
170 grams flour
1/2 teaspoon baking soda
pinch of salt
80 grams soft butter
60 grams icing sugar
1 egg
vanilla
80 grams dried cranberies
80 grams white sugar
 
Ingredients:
 
  1. Pour flour, baking soda and salt into a bowl.
  2. Mix butter with icing sugar until smooth.
  3. Add egg and vanilla seeds.
  4. Add flour, soda and salt mixture.
  5. Add cranberries and chocolate.
  6. Prepare smooth mixture and let it stay in a fridge for 30 minutes.
  7. Preheat oven to 180 degrees Celsius.
  8. Line the baking sheet with baking paper.
  9. Form cookies and bake them app. 8 minutes.
 

niedziela, 14 stycznia 2018

3 najlepsze książki kucharskie 2017 roku/3 best cookbooks for 2017



Mój ranking książek kucharskich 2017 dotyczy trzech pozycji, które wszystkie trafiły do mnie pod koniec roku. Zaczynamy?

1. kpt Piotr Kasperaszek "Moja grecka kuchnia"

Wspominałam już o tej pozycji w poprzednim poście (tu). Książek o kuchni greckiej mam co najmniej kilka w swojej szafie. Czym wyróżnia się "Moja grecka kuchnia"? Po pierwsze, jest ładnie zrobiona, wydanie albumowe, gruba oprawa, estetyczne zdjęcia potraw, jako ciekawy dodatek zdjęcia autorstwa Kapitana z różnych Wysp greckich, które z przyjemnością poddałam analizie:) Po drugie, oprócz oczywistej greckiej klasyki (musaka, saganaki, pasitsio) znalazłam tu kilka nowych pozycji, a wśród nich melomakarona - tradycyjne ciasteczka na Boże Narodzenie, jak też dwa ciekawe przepisy na duszoną cielęcinę. Wydaje mi się jednak, że nie jest to książka kucharska dla zupełnie początkujących - przepisy nie są zbyt dokładne w sensie procedury wykonania, wymagają już pewnego doświadczenia. Po trzecie, są to przepisy do wykonania a nie tylko przeczytania i obejrzenia zdjęć. Zaletą jest też dużo ciekawostek - podoba mi się mapa Grecji z zaznaczonymi produktami lokalnymi do wypróbowania. Można poczytać o uozo, retsinie czy diecie śródziemnomorskiej. Jak sam autor wspominał, kluczem do kuchni greckiej jest prostota przepisów i wysokiej jakości składniki. Dlatego część przepisów przeczytać sobie można, ale najlepiej będą jednak smakowały na wymarzonych greckich wakacjach, np. smażone świeże kalmary versus krążki kalmarowe spoczywające w marketowych zamrażalkach.

2. Olia Herkules "Kaukazis"

W przeciwieństwie do poprzedniej książki, praktyczności tej pozycji nie mogę się dopatrzeć. Nie mam dostępu do tych przypraw, specjalnego rodzaju śliwek czy pieca do wypieku kaukaskich przysmaków. Za to jest co przeczytać. Nie lubię ksiąg kucharskich z samymi przepisami, wolę, by towarzyszyła temu jakaś opowieść, a tak w "Kaukazis" właśnie jest. Do każdej opowieści przypisane są jeszcze adekwatne i egzotyczne dla nas zdjęcia. Słowem książka bardziej dla doznań estetycznych niż do wykorzystania w praktyce, choć oczywiście być może znajdę tam jednak jakieś przepisy bez specjalnej strategii zakupowej. Przed dzisiejszym postem przejrzałam książkę jeszcze raz i nawet 2-3 realne i wykonalne receptury przy kartkowaniu się znalazły. Słowem, głównie dla radowania oczu i ducha, jak to bywa z albumami.

3. Ottolenghi, Goh "Słodko"

Moja miłość do receptur Ottolenghi zaczęła się oczywiście od "Jerozolimy". Przygotowując pierwsze potrawy z Jego książki moje kubki smakowe doznały podobnego olśnienia jak w przypadku pierwszego kontaktu z kuchnią tajską. "Słodko" jest definitywnie najlepszą dla mnie z przedstawianych dziś w pośćcie książek. Świetne historie, masa przepisów. Przeglądając "Słodko" chciałoby się mieć dom pachnący tymi wszystkimi ciastami, gdzie wszyscy są uśmiechnięci, bywają goście częściej niż raz do roku i jeszcze w dodatku jest czysto i dzieci nie chorują. Słowem do wyobrażania sobie idealnego domu podczas lektury:) Obecnie skupiam się głównie na pierwszym rozdziale o ciasteczkach i herbatniczkach, na nadchodzący sezon letni zaś upatrzyłam sobie kilka przepisów na lody.

Podzielcie się proszę swoimi odkryciami odnośnie książek kucharskich w ostatnich czasach. Czy coś ciekawego wpadło Wam w ręce?



Today I would like to share with you my ranking of the best cook books for 2017.

1. capitain Piotr Kasperaszek 'My Greek cooking'

This book is in Polish only. Those who know me know also about my obsession about Greece, Greek cooking included. So, obviously I have some books about Greek cooking in my home library. Actually I like this book as it is not only nicely published but it is also pratical. You can find here some Greek classic like moussaka, saganaki, pastitzio but also some new recipes that I would love to try out. I alerady tried excellent octopus salad (here). On my 'to do' list are 2 types of veal stew, and Greek Christmas cookies called melomakarana. You can find also here some interesting text to read about uozo, retisina or Greek diet. I like also a map of Greece with local food market on it.

2. Olia Hercules 'Caucasis'

This book is actually more for reading and admiring than for cooking. It is not so practical for me as I do not have access to special type of plums or herbs available only in that part of the World. Why I like it? There is a lot of reading - each recipe is accompanied with an interesting story behind it. Also beatiful pictures, a kind of exotic to me. I checked this book once again before reviewing it today and I found like several recipes that I could cook without special shopping strategy. Therefore 'Caucasis' is more for your eyes and soul.

3. Ottolenghi, Goh 'Sweet'

I am big fan of Ottolenghi from the time I first tried out some recipes from "Jerusalem". A cooking haven opened to me like when I first time tried Thai food. From this time as soon as a new book is published I always buy it. This is definietly the best book out of the 3 reviewed today as it is both practical and interesting to read. Each recipe is also accompanied with an introducting story. It is like a dream about a perfect home with loving kids and husband, open for guests and with an oven always filled in with new cakes or cookies. Currently I am studing cookies recipes but I also noticed some ice cream recipes which I would love to try out in summer.

What cook books would you like to recommend? Have you discovered anything new and interesting?

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Grecka sałata z ośmiornicy/Greek octopus salad



Kilka miesięcy temu udało mi się wygrać w konkursie na Instagramie "Moją grecką kuchnię" autorstwa kapitana Piotra Kasperaszka. Dziś jednak nie o książce (o niej napiszę oddzielnie), ale przepis jak najbardziej z książki - sałatka z ośmiornicy z moimi modyfikacjami (jak zapamiętałam smak z wakacji).

Nie planuję nikogo zachęcać do spróbowania-albo się je owoce morza, albo nie, ale myślę, że tym, którzy takie smaki lubią, na pewno przypadnie do gustu, tym bardziej, że kupić obecnie w Polsce ośmiornice to nie jest już wielka mecyja, wystarczy udać się do jednej z sieciówek, które są na każdym rogu i zajrzeć do zamrażalnika (i koniecznie powąchać, gdyż ze świeżością jest niestety różnie). Przepis zaleca lekkie osolenie wody, w której się gotuje ośmiornicę, ja bym z tego zrezygnowała, ona naprawdę jest słona sama w sobie, łatwo przeholować.

Sama jadłam podobną sałatkę pierwszy raz latem 2017 roku na Milos i zakochałam się w tym wydaniu ośmiornicy. Więcej o tym, gdzie można w Grecji spróbować dobrej sałatki z ośmiornicy przeczytacie na moim drugim blogu (klik).


Składniki:

1 duża ośmiornica
3-4 liście laurowe
sól, pieprz
ziele angielskie
oliwa
ocet winny lub balsamiczny
cytryna
ew. kapary i natka pietruszki

Jak to zrobić?
  1. Rozmrażamy ośmiornicę.
  2. Gotujemy ją w wodzie z liśćmi laurowymi, kilkoma ziarnami pieprzu i ziela angielskiego (gotujemy do miękkości, powinno to zająć ok 1 godz. na każdy kg ośmiornicy, a przy mrożonej krócej).
  3. Wyjmujemy, przepłukujemy i kroimy w plasterki.
  4. Polewamy oliwą i octem, ew. sokiem z cytryny i podajemy z kaparami i natką pietruszki.




In 2017 I won in an Insagram competition a book by a Polish capitain Piotr Kasperaszek on Greek cooking. This post is not about the book but about a recipe I have chosen and made from this book. This is an octopus salad. My intention is not to persuade anybody to eat octopus. It happens somehow that or you love sea food or you hate it. But if you do - try this very easy salad. I ate this salad first time last summer on my Greek holidays on Milos (you can read about it here - click) and I fell in love with this flavour. If you wish to try something new and easy-this is just for you.

Ingredients:

1 big octopus
3-4 bay leafs
salt & pepper
allspice
olive oil
vinegar or balsamic vinegar
lemon
capers and parsley leafs (optionally)

Method:
  1. Defrost octopus.
  2. Cook it with bay leafs, some peppercorns and allspice (generally 1 hour cooking per 1 kilo octopus or less if it is frozen).
  3. Cut octopus into slices.
  4. Add oil and vinegar (and lemon juice if you wish), decorate with capers and parsley.

niedziela, 24 grudnia 2017

Wesołych Świąt!/Merry Christmas!


Serdecznie życzenia wesołych i smacznych Świąt Bożego Narodzenia dla wszystkich, którzy tu zaglądają! A w Nowym Roku obiecuję oczywiście poprawę w blogowaniu:) Szczęśliwego Nowego Roku!
Merry Christmas to all my visitors! I promise to be a better blogger next year:) Wish you also happy New Year!

piątek, 1 grudnia 2017

Testujemy prezenty - bardzo łatwe pralinki kokosowe/Testing gifts - very easy coconut pralines

  
 
 
Super łatwe i naprawdę smaczne słodycze domowe - zrobi je nawet osoba z dwoma lewymi rękami:) Jedyne co mnie przy pierwszym wykonaniu zastanawiało, czy mleko na tyle zgęstniało, że można już sypać wiórki. Na szczęście jest to moment do wyczucia, przy czym zajmuje to dość długo, gdyż trzeba cały czas mieszać i to na bardzo wolnym ogniu, gdyż inaczej mleko łatwo się przypala.
 
Wiele zależy od jakości wiórków kokosowych, ale nawet z takich sklepowych z przyjemnością je zjecie. Ładnie opakowane na pewno sprawdzą się w charakterze prezentu.
 
Składniki:
 
1 puszka skondensowanego mleka słodzonego
200 gram wiórków kokosowych
 
Jak to zrobić?
  1. Przelać mleko do garnka i gotować, ciągle mieszając, aż zacznie gęstnieć.
  2. Wsypać wiórki koksowe i wymieszać.
  3. Poczekać, by mleko trochę wystygło, rękami formować kulki.
  4. Odłożyć i poczekać do ostygnięcia.
 
 
Very easy and tasty home made coconut pralines. The only difficulty is to understand and feel when the milk starts to thicken., mixing it all the time. A lot depends on the quality of the coconut shred but even those bought in each market taste really good. If you pack it nicely, it may be a good Christmas gift.
 
Ingredients:
 
1 can condensed milk (app half a liter)
200 grams coconut shreds
 
Method:
 
  1. Pour the milk to the pot and cook it very slowly, mixing all the time.
  2. When it starts to thicken, set aside.
  3. Add coconut shreds and mix well.
  4. When it is colder, form balls.
  5. Set aside again until they cool down.

niedziela, 12 listopada 2017

Pasta z fasoli/Bean spread

 
 
Do dań wegetariańskich ciągnie mnie raczej sporadycznie i związane jest to z chęcią wyeliminowania coraz to bardziej niejadalnych wędlin z jadłospisu. W liceum miałam do czynienia z wojującymi wegetarianami i choć od tego czasu bardzo wiele wody upłynęło, nadal mam lekki uraz. Teraz pewnie bym się z tego śmiała, natomiast wiadomo jak to jest, gdy się jest nastolatkiem i opinia innych ma wielkie znaczenie. Natomiast jak coś jest smaczne to po prostu jest, nawet jeśli autorzy biegają w maratonach przebrani ostentacyjnie za warzywa:) Ta wegetariańska pasta, która kropka w kropkę smakuje jak smalec:) Przepis zaczerpnęłam z "Kuchni dla biegaczy", która dość przypadkowo wpadła w moje ręce w lokalnej bibliotece.
 
Składniki:
1 szklanka suchej fasoli
1 średnia cebula
2 łyżki oliwy
2 liście laurowe
2 łyżeczki majeranku
1/2 łyżeczki ziaren kminku
1/2 łyżeczki soli
 
Jak to zrobić?
  1. Fasolę namoczyć w zimnej wodzie na noc.
  2. Następnie wypłukać, zalać świeżą wodą, ugotować z liściem laurowym i kminkiem. Odcedzić, zachowując 1/2 kubka wody z gotowania.
  3. Cebulę obrać, drobno posiekać, podsmażyć na oliwie.
  4. Fasolę zmiksować dodając wody z gotowania dla zachowania gładkiej konsystencji.
  5. Masę wymieszać z majerankiem i cebulą. Podawać z pieczywem.
 
 
I am not a particular fan of vegetarian food and this is connected with traumatic memories from my secondary school in which I had a group of fighting vegetarians (or maybe vegans, I do not really remember the difference). If I decide to do something without meat it is connected with the worse and worse quality of ham and sausages you can buy at shops. This recipe if from a random book I found in a local library "Cooking for runners' and I can even forgive tha authors running dressed like veggies as the spread is really good.
 
Ingredients:
 
1 cup (170 grams) bean
1 middle size onion
2 tbsp olive oil
2 bay leafs
2 tsp marjoram
1/2 tsp caraway
1/2 tsp salt
 
Method:
 
  1. Soak the bean overnight. Drain it.
  2. Pour fresh water into pot, cook the bean until soft with bay leafs and caraway.
  3. Drain it, leaving 1/2 cup water in which it was cooked.
  4. Peal the onion, chop finely, fry on the oil.
  5. Mix the bean with water until smooth.
  6. Add marjoram, salt and onion.
  7. Served on bread.


środa, 1 listopada 2017

Ciasto drożdżowe z węgierkami - klasyk/Classical plum yeast cake




Jak widać po zdjęciu, ciasto to robiło u nas furorę jakiś miesiąc temu. Ostatecznie węgierki są dostępne w zasadzie przez cały rok (oczywiście mrożone), a jeśli nawet nie, to zostanie nam przepis na przyszły rok. Tej jesieni piekłam to ciasto co najmniej 3 razy i zawsze znikało do ostatniego okruszka, co wydaje się być dobrą rekomendacją, przy czym zapach pieczonego drożdżowego zawsze kojarzy mi się z miłym weekendem w ciepłym domu, zwłaszcza, gdy za oknami deszcz i zawierucha.

Składniki:

50 dag mąki
3 dag drożdży
3 łyżki cukru
jajko
1/4 l letniego mleka
10 dag masła
ok 1/2 kg węgierek
łyżeczka cynamonu
łyżeczka cukru
kruszonka (wg dowolnego przepisu), ew. płatki migdałowe
masło do formy

Jak to zrobić?
  1. Drożdże posypujemy łyżeczką cukru, odstawiamy co stopienia się, ucieramy.
  2. Resztę cukru ucieramy z jajkiem, dodajemy do przesianej mąki razem z mlekiem, drożdżami i szczyptą soli, mieszamy.
  3. Masło topimy, odstawiamy do wystudzenia, dodajemy do ciasta.
  4. Mieszamy i zagniatamy ciasto.
  5. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
  6. Z wymytych, osuszonych i przekrojonych na pół śliwek wyjmujemy pestki.
  7. Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni.
  8. Ciasto przekładamy do wysmarowanej masłem blachy, rozklepujemy ręką na kształt formy.
  9. Na wierzch kładziemy śliwki i posypujemy cukrem i cynamonem.
  10. Posypujemy kruszonką, o ile będziemy jej używać.
  11. Pieczemy około 45 minut.
  12. O ile używamy zaś migdałów, prażymy je na patelni i posypujemy gotowe ciasto.
Przepis z MG 10/17 z moimi modyfikacjami.



Judging by the pictures, you may realize that this post was waiting like a month to be published. In Poland the peak of plum seasons is Sseptember and early October, and Hungarian violet type plums are the most appreciated. Of course, frozen plums can be bought throughout the whole year. I love the smell of yeast cake in the oven, it always remind me of warm family home during autumn or winter weekends.

Ingredients:

500 grams flour
30 grams fresh yeast
3 tbsp sugar
1 egg
1/4 lukewarm milk
100 grams butter
1/2 kilo plums
1tsp sugar
1 tsp cinnamon
almond flakes or any kind of cruble as you wish
butter for the form

Method:
  1. Mix the yeast with sugar, until melted.
  2. The rest of sugar mix with 1 egg, add flour, pinch of salt, mix it.
  3. Melt butter, leave until cold, add to the dough and pug until smooth dough.
  4. Let it rest in warm place so it grows.
  5. In the meantime preheat oven to 180 degrees Celsius.
  6. Wash the plums, halve them and remove seeds.
  7. Transfer the dough to your baking form (butter before using it) and knead it until flat.
  8. Decorate with plums and crumble.
  9. Bake app. 45 minutes.
  10. Decorate with almond flakes, if you use them.


wtorek, 3 października 2017

Dwie zielone herbaty/Two green tea



Wracam do Was z recenzją dwóch zielonych herbat od Teavivre. Jedna mnie zachwyciła, a druga nie wniosła do mojego życia jakiś szczególnych wrażeń. Zaraz napiszę dlaczego. Pierwsza z nich (powyżej) sprzedawana jest pod nazwą Organic Bai Hao (White Downy) Green Tea. Jest to moja bezwzględna faworytka. Nigdy jakoś szczególnie nie wierzyłam w pobudzające właściwości zielonej herbaty - równie dobrze mogę się jej napić na samą noc i w najlepsze iść spać. Jednak nie w przypadku recenzowanej herbaty, gdyż pierwszy raz w życiu odczułam na własnej skórze, że jednak taka herbata naprawdę pobudza, daje kopa i powoduje, że człowiek jest świeży i zdatny do myślenia. W dodatku poczułam jakby zastrzyk energii, co ostatnio rzadko mi się zdarza (jesień, ciemno, małe wiecznie chore dzieci, które z rzadka śpią po nocach). Ponieważ jakby sam ten fakt jest dla mnie wystarczającą rekomendacją, żeby do tej herbaty wrócić, napiszę bardzo krótko o pozostałych wrażeniach. Smak dość skomplikowany - pierwszy łyk dość cierpki, gorzki, potem łagodnieje, zaczyna smakować jak herbatka ziołowa, trawiasta, może też trochę brzoskwiniowo. Kolor zielonego groszku, wytrzymuje 2-3 parzenia.
I am returning to you with a review of 2 types of green tea from Teavivre. One of them aroused my admiration and the other one did not introduce into my life any particular sensations. The first one is being sold under the name Organic Bai Hao (White Downy) Green Tea. This is my absolutely favorite one. I had not belived in any particular stimulating effect of grean tea until I discovered this one - I might as well drank a cup of green tea in the evening and go stright to bed. But not in the case of this one. This is really a stimulating, waking up tea which makes you feel fresh and able to think. I felt like more full of energy which happens very rarely lately (autumn, darkness and kids who are ill all the time and do not sleep well enough during the night). Such an effect is for me a sufficient reeason to come back to this tea. I would like to briefly write about other impressions. Its flavour is complicated - firts sip is rather pungent and bitter, next are milder, it becomes more like kind of herbal tea, maybe also a bit peach-like. It is of green pea color and it suffices for 2-3 infusions.



Druga herbata to Organic Tian Mumao Feng Green Tea. Pachnie znów łąką, trawą, kolor naparu brązowo-rudy, duże kształtne liście. Ta herbata nie zwaliła mnie z nóg, zwykła zielona herbata, choć też nic złego na jej temat powiedzieć nie mogę. Może dlatego, że poprzednia została moją zdecydowaną faworytką, więc więcej o niej rozpisywać się nie będę.
The second tea is Organic Tian Mumao Feng Green Tea. It again smells with a meadow, grass, the brew is brown and it reavels big leafs. This tea did not prostrated me, just usual green tea. It is maybe because that the first one is my favorite. I cannot say anything bad about it but it was simply not that perfect as the latter one.


poniedziałek, 4 września 2017

Testujemy surówki - marynowana czerwona kapusta/Tasting salads - marinated red cabbage


Ale się nam jesień zrobiła! Deszczowe lato niepostrzeżenie zamieniło się w zimną, ciemną i deszczową jesień. Dzisiejsza surówka ma na celu rozświetlenie nam tych paskudnych dni:) Jeżyny i szpinak są tak naprawdę dodatkiem, który zasadniczo nie zmienia smaku, surówkę ze smakiem zjemy i bez nich, przy czym w oryginale przepis zawierał także agrest.

Składniki:

2 szklanki wody
1 szklanka cukru 
szklanka octu spirytusowego 
1/2 główki czerwonej kapusty 
20 dag szpinaku 
20 dag agrestu 
10 dag jeżyn 
2 ząbki czosnku 
6 łyżek oleju 
2 łyżki octu jabłkowego 
sól, pieprz

Przygotowanie

1. Zagotowujemy wodę, cukier, ocet, powstałą marynatę studzimy.
2. Z kapusty wycinamy głąb, zdejmujemy pierwsze liście, oczyszczoną główkę cienko szatkujemy. Kapustę zalewamy marynatą i odstawiamy do lodówki na 24 godz.
3. Ucieramy razem olej, ocet i czosnek, przyprawiamy do smaku solą i pieprzem.
4. Kapustę odsączamy z marynaty. W salaterce mieszamy szpinak, kapustę, polewamy sosem i mieszamy. Przed podaniem posypujemy jeżynami.

* Zmodyfikowany przepis z Moje Gotowanie




 
Suddely autumn came to our country. After rather gloomy summer, we are now having rain, dark and cold days. No mild transition time. This salad is to brighten our tables:) Spinach and blackberries are just an option - do not really change the flavour, you can serve it without them.

Ingredients:

2 cups water
1 cup sugar
1 cup synthetic vinegar
1/2 head of red cabbage 
200 grams spinach (optionally)
100 grams blackberries(optionally)
6 tbsp olive oil
2 tbsp apple vinegar
Salt and pepper

Method:
  1. Bring the water into boiling, add sugar, vinegar and let the marinade cool down.
  2. Remove cabbage heart, and first leafs, shred the cabbage. Pour the cabbage with the marinade. Leave for 24 hours in a fridge.
  3. Mix olive oil, apple vinegar, salt and peper.
  4. Strain the marinde from the cabbage, add the vinegar and blackberries (if you use it).


piątek, 25 sierpnia 2017

Prosta sałatka na śniadanie (pomidory, małosolne & feta)/Easy breakfast salad (tomato, pickles & feta)

 
Witam po wakacyjnej przerwie. Powinnam pewnie napisać, że oddawałam się jakiejś ambitnej działalności kulinarnej, np. smażyłam powidła z mirabelek z dodatkiem imbiru, ale minęłabym się z prawdą. Nie tyle nie gotowałam, co opierałam się na rutynowych kuchennych działaniach więc nie było o czym pisać. Było też kilka prób, ale niekoniecznie udanych, więc tym bardziej nie do publikacji. Wreszcie kilka nowości wytrzymało próbę kubków smakowych, ale jakoś zabrakło zdjęć do publikacji. Stąd luka czasowa od ostatniego posta.
 
Dziś proponuję super łatwą sałatkę, którą ostatnio uwielbiam i robię praktycznie każdego dnia. Teraz jest najlepsza na nią pora - można znaleźć prawdziwe niemarketowe pomidory, nastawić własne ogórki i delektować się tymi wyrazistymi smakami późnego lata. Do sałatki nie robię specjalnego sosu, po prostu polewam oliwą, jeśli chcę zaostrzyć smak, dodaję chili w płatkach.
 
Składniki (na 1 osobę):
 
pomidor
2 ogórki małosolne
feta
oliwa
 
Jak to zrobić?
  1. Pomidora i ogórki pokroić w kostkę.
  2. Na sałatkę pokruszyć fetę i polać oliwą. Wymieszać.
 
I am back after my summer break. I cooked but it was nothing new or if new - not succesful or somehow I forgot to take pictures. Today a very easy recipe for a salad which I make almost every day. It contains flavors of late summer - fresh ripe tomatoes, low-salt cucumbers (they are like a home made must in this season in Poland and Eastern Europe, you can replace them with pickles but of course it is a different flavor) - the best time to prepare it. I do not prepare vinegar for this salad - I think it is enough to add some olive oil. If I want something more spicy, I am adding some chili flalkes.
 
Ingredients:
 
1 tomatoe
2 low-salt cucumber
feta cheese
olive oil
 
Method:
 
  1. Cut cucumbers and tomato into cubes.
  2. Add some crumbled feta cheese, sprinkle with olive oil.  

sobota, 22 lipca 2017

Małdrzyki krakowskie czyli placki z twarogu/Cracow pancakes made of quark

 
 W dzieciństwie nie lubiłam obiadów owocowych. Zupy owocowe, makaron z serem i owocami i tym podobne wynalazki wzbudzały moją grozę. Jeśli chodzi o makaron z serem i owocami nadal trzymałabym się z daleka, ale jak widać po dzisiejszej propozycji, gusta się zmieniają. Placki są pyszne, delikatne, zasługują na danie im szansy na Waszych talerzach. Do tego owoce - mogą być ostatnie w sezonie truskawki, ale mogą być też maliny, jagody. 

Składniki (dla 2 osób):

Szklanka truskawek pokrojonych w plasterki
3 łyżki cukru pudru
łyżka soku z cytryny
50 dag twarogu
1 jajko
1-2 żółtka
łyżka stopionego masła
1/2 łyżeczki startej skórki z cytryny
2-3 łyżki mąki
olej do smażenia
 
Jak to zrobić?
  1. Truskawki mieszamy z 2 łyżkami cukru pudru i sokiem z cytryny. Odstawiamy do puszczenia soku.
  2. Twaróg ucieramy z jajkiem i żółtkiem oraz ze stopionym masłem, resztą cukru pudru i skórką z cytryny. Dodajemy tyle mąki, aby można było formować placki.
  3. Smażymy na rozgrzanym oleju i podajemy z truskawkami i z sokiem, który się z nich wytworzył.
Przepis z MG, pominęłam jednak łyżeczkę cukru waniliowego oraz dodałam o jedno żółtko więcej.
 
 
When I was a kid I hated fruit dishes for dinner. In Poland it was popular during summer time to serve, especially for kids, such dishes as noodles with white cottage cheese and some smashed strawberries or fruit soups. Generally I still hate such dishes but there are some exceptions like these pancakes. They are very delicate, melt in the mounth. You can use practically any berries, I opted for last strawberries this summer.
 
Ingredients (for 2 people):
 
cup of strawberries cut into slices
3 tbsp icing sugar
1 tbsp lemon juice
500 grams quark
1 egg
1-2 yolks
1 tbsp melted butter
1/2 tsp grated lemon rind
2-3 tbsp flour
oil for frying
 
Method:
 
  1. Mix strawberries with 2 tbsp icing sugar and lemon juice. Leave until they produce juice.
  2. Mix quark with egg, yolk, 1 tbsp iscing sugar, lemon grind and melted butter. Add as much flour as it is needed to form pancakes.
  3. Fry on hot oil. Serve with strawberries and juice.
 

wtorek, 18 lipca 2017

Herbata zielona organiczna Superfine Dragon Well Long Jing/Organic Superfine Dragon Well LOng Jing Green Tea



Dziś mam dla Was kolejną recenzję herbaty z Chin firmy Teavivre. Tym razem dość niezwykła zielona herbata pod mega długą nazwą handlową Superfine Dragon Well Long Jing. Dlaczego niezwykła? Otóż pierwszy raz widziałam liście herbaty, które po zaparzeniu przypominały liście estragonu.

Herbata ma seledynowy klarowny kolor. Na stronie Teavivre jest napisane, że pachnie orchideą, dla mnie jednak bardziej jest to zapach siana, łąki. Tak samo smak, jest mocno trawiasty, słodkawy, trochę jak koniczyna, jeśli podgryzaliście płatki jej kwiatów w dzieciństwie:)

Generalnie jest to herbata na lato, dobra do zrelaksowania się, ewentualnie ma nam przypomnieć o lecie w chłodniejsze dni. Zalecana temperatura zaparzania to 85 stopni.

No to Dziewczyny (i ewentualnie Chłopaki), proszę mi się tu przyznawać, kto wysysał nektar z koniczyny w dzieciństwie?:)



Today another Teavivre Chinese tea review. The tea of today could not simply have a longer trade name 'Organic Superfine Superfine Dragon Well Long Jig'. This is quite extraordinary tea.Why? Because after brewing its leafs remind me about the shape of terragon.

The brew has willow-green transparent color.

In accordance to the site, the smell of the tea reminds orchid, but in my opinion it is more like hay, meadow. The same applies to its flavour which is very like grass or nectar of a clover, if you happened to bite clover petals in your childhood or you still do:)

Breifly speaking this tea is good for summer, relax or maybe also during colder days to remind us about summer. The adviced brewing temperature is 85 degrees Celsius.

Ok, let's be honest here, who of you tried nectar from clover petals in your childhood?:)

czwartek, 6 lipca 2017

Tatar z łososia/Salmon appetizer

 
 
Mocno wytrawna przystawka z łososia, która zaspokoi ochotę na coś słonego. Osoby z bardziej wrażliwym podniebieniem mogą stanowczo zredukować ilość sosu sojowego.

Składniki:
50 dag wędzonego łososia
2 szalotki
8 łyżek sosu sojowego
6 łyżek soku z cytryny
kiełki
2 awokado
sól

Jak to zrobić?
  1. Łososia drobno siekamy.
  2. Szalotki obieramy i drobno siekamy.
  3. Sos sojowy, sok z cytryny i pieprz drobno mieszamy.
  4. Połowę tak przygotowanego sosu dodajemy do łososia,
  5. Kiełki sparzamy (zwłaszcza, jeśli nie są z naszej uprawy).
  6. Dosypujemy szalotki i połowę kiełków, mieszamy.
  7. Awokado obieramy ze skórki i kroimy w drobną kostkę, skrapiamy pozostałym sokiem z cytryny i ew. solimy.
  8. W obręczy spożywczej (ja użyłam zwykłej filiżanki) układamy warstwę łososia, warstwę awokado itd.
  9. Dekorujemy resztą kiełków, a całość polewamy sosem.
 
 
An appetizer that will satisfy your craving for something salty. If you prefer more delicate flavours, reduce soya sauce.
 
Ingredients:
 
500 grams smoked salmon
2 shallots
8 tbsp soya sauce
6 tbsps lemon juice
sprouts
2 avocados
salt
 
Method:
 
  1. Chop finely salmon.
  2. Peel shallots and chop tchem finely.
  3. Mix soya sauce, lemon and pepper.
  4. Add half of the sauce to the salmon.
  5. Add shallots and a half of sprouts.
  6. Peel avocado, cut into cubes and sprinkle with lemon juice. Add salt if you like really salty flavours.
  7. In a kitchen ring on a plate layer salmon, avocado and again salmon, avocado etc.
  8. Decorate with the rest of sprots. Pour with the rest of the sauce.
 



Przepis pochodzi z "Moje gotowanie"

wtorek, 6 czerwca 2017

Testujemy herbaty - Organizczny Guang Yin Iron Godess Oolong/Tasting tea - Organic Guang Yin Iron Godess Oolong



W ubiegłym roku wiosną i latem miałam przyjemność testować chińskie herbaty Teavivre (posty tu). Dziś kolejna herbata, tym razem ze zbiorów z tego roku. Oolong "Żelazna bogini". Profesjonalnych szczegółów o tym gatunku możecie dowiedzieć się tu, a w tym miejscu tylko moje własne wrażenia.
W przypadku tych herbat zawsze sprawdzam instrukcję parzenia i, jak się okazuje, całkiem słusznie. Błędna jest bowiem opinia, że wszystkie zielone herbaty trzeba zaparzać w niższej temperaturze. Na przykład tego oolonga zaparza się klasycznie w temperaturze wrzenia - 100 stopni.
Uzyskujemy ładny kolor złocisty. Liście, z kulek, rozwijają się pod wpływem wrzącej wody, w wielkości i w kształcie przypominają liście laurowe. Po zaparzeniu zapach herbaty jest klasyczny - dymno-papierosowy. Zapach ten po pewnym czasie znika całkowicie. Smak, w porównaniu z tym pierwszym wrażeniem zapachowym, jest bardzo łagodny. Mogę sobie wyobrazić, że taka herbata jest serwowana na spotkaniach biznesowych, dla klientów itp. Oficjalna, nie narzucająca się ani smakiem ani zapachem.
Odróżniacie gatunki zielonej herbaty? U nas w Polsce często sprzedaje się je poza profesjonalnymi sklepami po prostu pod zbiorczą jedną etykietką "zielona herbata".

Last spring and summer I had a pleasure to taste Chinese tea from Teavivre (posts here). Today another tea from this year harvest. Oolong 'Iron Lady'. Professional details can be found here, in this post I would like to share only my opinion. In case of tea from this company I am always checking the brewing instructions, and, as it seems, it is reasonable. I always heard that green tea should be brewed in a temperature below 100 degrees Celsius and it appeared that this was misleading stereotype - for example this oolong should be brewed in the boiling temperature of 100 degrees.
We obtain nice golden color. The leafs, from small balls, develop into leafs of a shape and size of a bay leaf. The smell of the the tea is classic - at the beginning it is smoky like a bit of a cigarette. The smell disappears after a while completely. The taste, to the contrary with the first strong smell impressions, is very mild. I can imagine that such tea is served at business meetings, for clients, etc. Official, not imposing itslef with its flavour.

Do you distinguish green tea kinds? Here in Poland it is generally sold as 'green tea'.




piątek, 21 kwietnia 2017

Wątróbka gęsia z fasolką i grzybami/Goosy livers with beans and mashrooms


Ta potrawa jest orgią smaków, naprawdę! Potrawa, której smak będziecie pozytywnie wspominać długo, długo po jej skonsumowaniu, pod warunkiem oczywiście, że lubicie wątróbkę. Dla mnie to połączenie smaków było w przepisie zaskakujące, zaryzykowałam jednak i absolutnie nie żałuję. Eksperyment udany i absolutnie do powtórzenia, zwłaszcza, że danie przygotowuje się błyskawicznie, jeśli wcześniej namoczysz i ugotujesz fasolę. Reszta to już tylko smażenie i mieszanie na patelni i wdychanie apetycznych aromatów w kuchni. Czego można chcieć więcej w tak chłodną końcówkę kwietnia? Jeśli nie dysponujecie gęsią wątróbką, może być oczywiście każda inna drobiowa, ewentualnie też królicza.

Przepis p. Agaty Wojdy z "Moje gotowanie".


Składniki:

15 dag malutkiej perłowej fasoli
30 dag kurzej wątróbki
1 łyżka oleju
3 łyżki masła
mała cebula, posiekana
20 dag podgrzybków lub borowików, pokrojonych w paski
3 ząbki czosnku
3 łyżki octu balsamicznego
50 ml białego wina
sól, pieprz, cukier
2 łyżki posiekanej natki pietruszki


Jak to zrobić?

  1. Namaczamy fasolę na całą noc. Odcedzamy, zalewamy świeżą wodą, solimy, gotujemy do miękkości. Odcedzamy, lekko studzimy.
  2. Wątróbki czyścimy z żył. Na patelni rozgrzewamy olej i łyżkę masła, wkładamy cebulę, po minucie – wątróbkę. Podsmażamy razem ok. 3 min, na złoty kolor, wyjmujemy.
  3. Na tę samą patelnię dajemy grzyby i czosnek, obsmażamy ok. 2 min. Dokładamy ugotowaną fasolkę, resztę masła, wątróbki, zalewamy octem i białym winem, doprawiamy do smaku solą, pieprzem i cukrem.
  4. Przykrywamy i dusimy maksymalnie 3 min. Przed podaniem mieszamy z natką pietruszki, jemy z chlebem.




This dish is a real 'culinary orgy'. The ingredients, or rather its mix, is quite surprizing, at least for me. But when I fially decided to make it, I was far from regreting. Its taste will be in my memories long time after I have consummated it. Besides it is really a quick dish under a condition, that you have cooked the bean earlier. The whole rest of preprarations is just about mixing and smelling the wonderful smells on your kitchen. Of course, you need to like liver. I used goose liver but you can use as well chicken or rabbits or ducks.

Ingredients:

150 grams small beans
300 grams liver
1 tbsp oil
3 tbsp butter
small onion, chopped
200 grams mushrooms (bay bolete or porcini mushrooms) cut into stripes
3 garlic cloves
3 tbsps balsamic vinegar
50 ml white wine
salt, pepper, sugar
2 tbsp parsley, chopped

Method:

  1. Soak the bean overnight. Drain off water, add fresh water, add salt and cook until soft. Drain, put aside.
  2. Heat oil and 1 tbsp butter on a frying pan. Add onion and after a minute, livers. Fry together app. 3 minutes, until gold, remove from the frying pan.
  3. Now, fry mushrooms and garlic, app. 2 minutes.
  4. Add beans, the rest of butter, vinegar, white wine, spice with salt & pepper and some sugar.
  5. Cover the frying pan and casserole for maximum 3 minutes.
  6. Mix with parsley, serve with bread.